Lipiec 26, 2014 at 6:49 am

Ciało

Ciało

Ciało.
Ciało z ciałem się spotkało. I nowe ciało na świat przywołało.

Ciało się rozrosło, nabrzmiało, napęczniało, spuchło.

Później znowuż się skurczyło. Tu i ówdzie się naciągnęło. Co nieco mu opadło, obwisło, tu i tam klapło. Tam i nazad coś mu sterczy i wszem wobec się wdzięczy.

Ciało. Straciło swoje proporcje.

Ciemna linia dzieląca brzuch na pół, przechodząca przez pępek, aż do splotu słonecznego, jeszcze nie wyblakła. Być może już tak zostanie, na pamiątkę.

Ciało w dwustu procentowej codziennej, permanentnej eksploatacji.

Szyja, ramiona, plecy przygarbione. Tulą, bronią, chronią, podnoszą, huśtają, bujają, podrzucają, dźwigają, czuwają. Piersi na żądanie w ciągłej gotowości, w pogotowiu. Do ssania, wysysania do dna, do targania,poklepywania i podszczypywania, tulania i kochania. Biodra rozkołysane, roztańczone, rozbudzone. Kolana na kolanach. Na dywanie, na łóżku, na podłodze, na kocu, na trawie. Pełzają, raczkują. Nogi pędzące, kroczące, truchtające, spacerujące, podskakujące.

Ciało. Straciło swój okrągły punkt ciężkości i na nowo musi znaleźć swoje centrum.

Ciało…

Nigdy nie było idealniejsze. Piękniejsze. Bardziej spełnione.

0 likes Ta Która Wie # , , , , , ,
Podziel się: / / /
  • Moje ciało już doszło do siebie po trzeciej ciąży ale idealnie nie jest 🙁 Tak jak piszesz skaczący dzieci, noszenie małego, a do tego straszna ochota na słodycze. Wszystko boli cały czas ale te maluchy to sama słodycz naszego życia. Nikt nie mówił ze będzie łatwo. Chyba będzie coraz trudniej. Powodzenia!

    • pau

      no ja póki co ciąża nr jeden, ale plan jest jak u Ciebie na trójeczkę; a wtedy aż strach się bać! z koleżanką sobie żartujemy, że zapewne najbardziej zdewastowane będą cyce…

      • Nieprawda! Przynajmniej u mnie 🙂 Najbardziej narzekam na kręgosłup. Reszta i tak średnio, czas płynie, jesteśmy coraz starsze. Ale chyba dużo zależy od samopoczucia. Ja się czuję spełniona i tak, jakbym była w najlepszym okresie swojego życia. Życzę udanej produkcji! Buźka!

        • pau

          oj tak kręgosłup też już mocno mi doskwiera przez noszenie, tulanie, bujanie i czołganie po dywanie, no ale przynajmniej człowiej czuje, że żyje 😉 Z produkcją czekamy, jak pierwszy się na cycu wypasie 🙂 uściski!

  • Pingback: Sexy mama | 5razones.pl5razones.pl()

  • Pingback: Fit czy kit, a może #feelingmyself. Do lata zostało tylko 56 dni - 5razones.pl()

  • Pingback: #cialogotowenaplaze - 5razones.pl()

Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

Dorzucam małą opowieść do wielkiej dyskusji i wyznań #jateż #metoo.

O zabawie w potwora i lekcji NIE, jaką ostatnio dostał Franciszek: 5razones.pl/zabawa-w-potwora/

Czytajcie.
I proszę wróćcie tu z Waszymi refleksjami, przemyśleniami.
... See MoreSee Less

View on Facebook

Nie od dziś wiadomo, że komunikacja to sztuka... czasami rozpisana na trzy akty, i wiele scen. Bywa, że trzeba dozować napięcie, a potem zaskoczyć puentą. Czasami nie ma opcji, i brnie się w sztuczki i fortele. Albo stosuje technikę dobra wiadomość - zła wiadomość - i jako zwieńczenie dobra wiadomość, to oczywiste, któż nie lubi happy endów.

I kto jak kto, to ja na tych wszystkich komunikacyjnych trikach się znam. Na ten przykład kilka naszych rodzinnych scenek...

[jak przekazać mężowi wiadomość, że zdrowie i życie jego najmilejszej konsoli ps4 wisiało na włosku]
- A wiesz, że z naszego Tadzina to niezły wspinacz i komandos? Wyobraź sobie, że dziś po fotelu wspiął się na komodę... tą wiesz, na którym stoją konsole, i tak.... jeden pad zrzucił, drugi pad również zrzucił, a gdy chciał zrzucić i konsolę, to akurat udało mi się go przejąć i ściągnąć z wysokości. 🎮🕹🎮

[jak wytłumaczyć się z wielkiego pudła ciuchów, którą rano dostarczył kurier]
- Podziwiaj Ty swoją żonę, smartshopperkę, królową zakupów tylko musthave! Wszystko co tu widzisz, jest mi szalenie niezbędne, do tego kupione na wyprzedażach, no to prawie jak za darmo. A nawet dla Ciebie udało mi się coś kupić, a dokładnie to skarpetki w sushi. 🍣🍤🍥

[jak uzdatnić obiad dla męża]
- Zrobiłam petarda obiad! Burgery jaglano-buraczane, do tego zupa krem z białych warzyw. (tu zapada cisza... i ja mojego męża nie widzę, bo ja mu to domowe menu recytuję przez telefon, ale szóstym zmysłem wyczuwam, że jemu się jakos tak odbija na samo wyobrażanie obiadu bez padliny chociaż w roli przekąski, dlatego na prędkości improwizuję) ale Ty się nic nie martw, Twoja porcja będzie specjalnie aromatyzowana i uzdatniana długo dojrzewającym boczkiem wędzonym! 🥓🥓🥓
... See MoreSee Less

View on Facebook