5razones.pl

Maj 6, 2017 at 7:53 am

Dajesz mi swoją perspektywę. Wspomnienie z pierwszego Wyjazdowego Spotkania Świadomych Blogerek

Dajesz mi swoją perspektywę. Wspomnienie z pierwszego Wyjazdowego Spotkania Świadomych Blogerek

Ostatnio zdarzyło mi się wyjść z domu, w ubraniu nie wskazującym na zużycie bądź upapranie śniadaniową kaszką, w pełnym makijażu. A poszłam sobie na spotkanie w gronie dorosłych i to bez uwieszonych na mnie dzieci. Szok i niedowierzanie.

Pisałam i zachęcałam Was do takich szalonych wyczynów, zrobienia czegoś dla samej siebie, i tak stwierdziłam, że może sama na sobie przetestuję własne doradztwo. I powiem Wam więcej: polecam, a sama poproszę o więcej.
Okazją do wyjścia było Wyjazdowe Spotkanie Świadomych Blogerek zorganizowane przez Izę Kornet, autorkę bloga The Secret of Healing. Wyjazdowe… bo Iza na nasze spotkanie w Krakowie przyjechała aż z Bydgoszczy, i kobieco-kameralne z udziałem dziewczyn, z którymi wcześniej nie miałam okazji się poznać w blogowej przestrzeni: Weronika z My Small Big Creation, Sylwia z Mięta w kapeluszu, Anna z Rozmaitości kosmetyczne, Ola z Wycieczkowanki, Ada z Glow Up.

Sukces rodzi się z serca przekonywała nas na spotkaniu Iza, pokazując przykłady, jak to sercem prowadzić bloga, żeby dotrzeć do jak największej grupy czytelników.

 

Archetyp Dzikiej Kobiety i wszystko to, co się za nim kryje, patronuje malarkom, pisarkom, rzeźbiarkom, tancerkom, myślicielkom, kobietom modlitwy, i tym, które poszukują i odnajdują – ponieważ ich praca wymaga inwencji twórczej, pochodzącej głównie z instynktownej natury.**

Wykład Izy bardzo szybko przerodził się w dyskusję pełną anegdot, historii, opowieści, żartów, przypadków z życia nas i naszych blogów wziętych. Dla mnie bardzo cenna i inspirująca potyczka na pomysły, bo każda z dziewczyn reprezentuje inną kategorię blogową: lifestyle, kosmetyki, podróże, natura, kobiece sprawy, fotografia. Dając sobie nawzajem swoją perspektywę i doświadczenia mogłyśmy na nowo spojrzeć na własne blogowe poczynania.

 

Artystki, kobiety sztuki, mają ją w trzewiach, nie w głowie. Dzika Kobieta podąża po śladach, biegnie, wzywa i odtrąca. Przeczuwa, maskuje się, kocha głęboko. Jest intuicyjna…**

Lubię czerpać z takich spotkań, dają mi dodatkową motywację. Lubię ten moment, kiedy spontanicznie budzą się pomysły. Długo nie mogę przestać po nich w rozpędzie planować, notować, szkicować.

Nie mogę też przestać myśleć o samych dziewczynach.

Chcecie wiedzieć, co mnie w nich zatrzymało, co jest ich sercem?

Weronika. Piękna, młoda, świeżynka w blogosferze, ale bardzo ambitna, i ja mam nadzieję, że tej ambicji jej nie zabraknie. Uważna i czujna. Uwielbiam świadomość, że samodzielnie wykonane przedmioty chowają w sobie część mnie – poświęconą tworzeniu uwagę, czas i uczucie.

 


Sylwia. Leśna i dzika (to po łacinie oznacza jej imię). Zatem to nie przypadek, że natura, zioła i rośliny, są jej tak bliskie. Każdego dnia niezmiennie przekonuję się o tym, jak szczególna więź łączy nas – kobiety z tym, co naturalne, prawdziwe i często nie do końca odkryte.

 


Anna. To niespokojny duch. Twórczo, jak kot, ma kilka żyć. Jej beautyblog to jedno z wcieleń. Ale jej prawdziwa miłość to fotografia. Anno, masz oko i serce też (przede wszystkim serce!) do tych kadrów fotograficznych.

 


Ola. Spokój i opanowanie, ale czuję, że drzemie w niej brawura. Zresztą sama przyznaje się, że w weekend zamienia się w małopolskiego Indianę Jones’a. Jej wycieczkowanki, to wycinanki z małych, a dużych wycieczek, podróży i wojaży.

 


Ada. To tajemnica i jednocześnie niespodzianka. Jak Glow Up, czyli przemiana transformacja, piękna przemiana. Na sobie testuje nie tylko kosmetyki, ale przede wszystkim życie.

 


Iza. Młodość i energia. Na dopalaczach pasji i emocji. Wierzy – zresztą tak, jak i ja, że fascynujące rzeczy dzieją się, gdy otworzysz na czyjeś doświadczenia. Iza, jak nikt, dodaje odwagi!

 

 

Piękne jesteście Dziewczyny, i mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy.

 

Partnerem spotkań jest: VICHY oraz La Roche-Posay.

Autorką wykorzystanych w poście zdjęć jest Anna z Rozmaitości kosmetyczne.

** Biegnąca z wilkami, Clarissa Pinkola Estes

 

*******
Czujesz się zainspirowana takimi spotkaniami jak ten?, to będzie mi więcej niż miło, jeśli udostępnisz ten post swoim znajomym.

Zapraszam Cię na mój profil na Facebooku oraz Instagramie – tam codziennie dzielę się naszymi nowymi odkryciami.

0 likes Ta Która Wie # , , , , , ,
Podziel się: / / /
  • Och Wychowanie

    Ciekawa możliwość wymiany doświadczeń 🙂

  • Mea Culpa/ Z książką do łóżka

    Takie spotkania muszą być świetne! I inspirujące 🙂

  • super ekipa i spotkanie:)

  • Bożena Jędral

    Aż zazdroszczę, dawno nie odwiedzałam Krakowa. Fajnie jest tak spotkać się w miłym gronie 🙂

  • Izabela Kornet

    Muszę to powiedzieć: kurczę, wzruszyłam się!
    Tak wiesz, po ludzku. Nie nad zachwytem wspaniałości swoich spotkań (bo – kurczę! – kocham je organizować i czekam na nie z wytęsknieniem – wiem, że są DOBRE!), ale nad tym, że stworzyłyśmy tam sobie takie swoje miejsce. Szalone, ale prawdziwe. Realne. Blogowe, ale z połączone z nami. O to chodzi. Ja już wiem, że „wytyczne” blogowania to nie wszystko. Zasady są po to, by je łamać 😉 Dzięki <333

    • Dokładnie tak: takie swoje miejsce w przestrzeni blogowej, ale i internetowej. Zdecydowanie możesz/powinnaś być z siebie dumna

  • Świetne są takie spotkania! W kobietach siła i pasja! 🙂

  • Fajne spotkanie, fajne kobiety. Z takich spotkań można czerpać…

  • pani Mondro

    o tak, miło jest się czasem tak odpicować i wyjść do ludzi, dorosłych ludzi… a w ogóle fajne spotkanie, planujecie więcej? może się załapię 😛

    • Iza regularnie organizuje takie spotkania w Bydgoszczy. Jest pomysł żeby zorganizować coś cyklicznego w Krakowie. Z jakiego miasta jesteś?

      • pani Mondro

        zupełnie inny kierunek, nowy dwór mazowiecki :/

        • O! ja też! 😀

          • pani Mondro

            poważnie? jaki ten świat mały 😀 może się kiedyś wspólnie wybierzemy?

          • świat jest mały, zwłaszcza w Wielkim Internecie

  • Katarzyna Moskal

    Spotkanie kobiet z pasją 🙂

  • Zainspirowałaś mnie do tego, aby wziąć kiedyś udział w takim spotkaniu. To musi być piękne, rozwojowe przeżycie. Zazdroszczę Wam, dziewczyny, ale tak pozytywnie. 🙂

    • Aga, zdecydowanie polecam. Ja lubię spotkania w gronie innych kobiet, dają fajnego kopa

  • Takie spotkania są bardzo inspirujące. Obcowanie z blogerkami nakręca do działania 😉

  • Och Wychowanie

    Warto mieć w działaniu grupę wsparcia 🙂

  • Guesswhatpl

    Takie spotkania są świetną okazją nie tylko do promowania bloga, ale przede wszystkim poznania świetnych ludzi z pasją, taką jak twoja. Super inicjatywa, może kiedyś też weźmiemy w niej udział. Pozdrawiam

  • Jako świeżynka, każdej z Was chciałbym podziękować za motywację, jaką od Was dostałam! Spotkanie z tak inspirującymi kobietami to chyba najlepszy sposób na podtrzymanie chęci działania. Dziękuję Ci za tak ciepłe słowa <3

    • Bardzo zdolna i kreatywna Świeżynka… wszystko przed Tobą!!! ps. Mam Cię na oku! <3

  • Strasznie miło się czyta ten wpis, chyba przeczytam go jeszcze raz:)
    ..
    Przeczytałam, tym razem od końca do początku;)
    Najfajniejsze w takich spotkaniach jest to, że spotykają się dziewczyny, które w większości w ogóle się nie znają, poruszają naprawdę mocne nieraz tematy i jeszcze nie mogą się nagadać:)

    • oj tak!!!! ja nawet nie wiem, kiedy nam te 3 godzinki zleciały… czuję, że i do wieczora mogłybyśmy siedzieć, i rozmawiać i rozmawiać

  • To chyba spotkanie zakończone sukcesem? 😀

  • Musiało być wspaniale i inspirująco! Uwielbiam takie spotkania, choć byłam zaledwie na dwóch, zawsze wracałam z nich pełna nowych pomysłów i energii.

Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

Dorzucam małą opowieść do wielkiej dyskusji i wyznań #jateż #metoo.

O zabawie w potwora i lekcji NIE, jaką ostatnio dostał Franciszek: 5razones.pl/zabawa-w-potwora/

Czytajcie.
I proszę wróćcie tu z Waszymi refleksjami, przemyśleniami.
... See MoreSee Less

View on Facebook

Nie od dziś wiadomo, że komunikacja to sztuka... czasami rozpisana na trzy akty, i wiele scen. Bywa, że trzeba dozować napięcie, a potem zaskoczyć puentą. Czasami nie ma opcji, i brnie się w sztuczki i fortele. Albo stosuje technikę dobra wiadomość - zła wiadomość - i jako zwieńczenie dobra wiadomość, to oczywiste, któż nie lubi happy endów.

I kto jak kto, to ja na tych wszystkich komunikacyjnych trikach się znam. Na ten przykład kilka naszych rodzinnych scenek...

[jak przekazać mężowi wiadomość, że zdrowie i życie jego najmilejszej konsoli ps4 wisiało na włosku]
- A wiesz, że z naszego Tadzina to niezły wspinacz i komandos? Wyobraź sobie, że dziś po fotelu wspiął się na komodę... tą wiesz, na którym stoją konsole, i tak.... jeden pad zrzucił, drugi pad również zrzucił, a gdy chciał zrzucić i konsolę, to akurat udało mi się go przejąć i ściągnąć z wysokości. 🎮🕹🎮

[jak wytłumaczyć się z wielkiego pudła ciuchów, którą rano dostarczył kurier]
- Podziwiaj Ty swoją żonę, smartshopperkę, królową zakupów tylko musthave! Wszystko co tu widzisz, jest mi szalenie niezbędne, do tego kupione na wyprzedażach, no to prawie jak za darmo. A nawet dla Ciebie udało mi się coś kupić, a dokładnie to skarpetki w sushi. 🍣🍤🍥

[jak uzdatnić obiad dla męża]
- Zrobiłam petarda obiad! Burgery jaglano-buraczane, do tego zupa krem z białych warzyw. (tu zapada cisza... i ja mojego męża nie widzę, bo ja mu to domowe menu recytuję przez telefon, ale szóstym zmysłem wyczuwam, że jemu się jakos tak odbija na samo wyobrażanie obiadu bez padliny chociaż w roli przekąski, dlatego na prędkości improwizuję) ale Ty się nic nie martw, Twoja porcja będzie specjalnie aromatyzowana i uzdatniana długo dojrzewającym boczkiem wędzonym! 🥓🥓🥓
... See MoreSee Less

View on Facebook