Listopad 27, 2014 at 4:00 pm

Dziesięć w skali beauforta

Dziesięć w skali beauforta

Dziesięć sekund mu potrzeba, żeby przecwałować na czworakach z pokoju do kuchni głośno po drodze mantrując „mammamammamammama”. Nawet, a przede wszystkim koty są zadziwione tą prędkością. Najwyraźniej miały wyobrażenie, że będzie on dzieckiem stacjonarnym, tak po prostu grzecznie leżącym, nie ścigającym ich po dywanie, nie zaglądającym do ich misek.

Dziesięć razy potem podejmuję próbę, żeby go eksmitować z tejże kuchni z powrotem do pokoju, żeby mi się pomiędzy nogami nie pelętał. A on i tak podejmie próbę jedenastą, i dwunastą, i trzynastą też. Poddaję się i wyciągam mu gary, drewniany wałek, silikonowe foremki i pozwalam mu na kuchenną rewolucję.

Za trzy zęby będzie pełnoprawnym dziesięciozębnym gryzoniem. Odczuwają to cyce mamy, nos taty, policzek dziadka i kocie łapy. A i wszystko, ale to absolutnie wszystko co uda mu się przechwycić i wpakować wprost do swojej paszczy.

Dziesięć kilometrów robimy dziennie. Wliczam w to spacery po bulwarach nad Wisłą, parkach, skwerkach, i wyprawy do warzywniaka, a także przebieżki po dywanie, nocne czuwanie w rytmie por solea od ściany do ściany, i głaskanie, tulanie, bujanie.

Mniej niż jedną dziesiętną sekundy mu zajęło, żeby pozbyć się z tacki najpierw pluszowej jedynki, a potem błyskiem i pluszowego zera. Ale na szczęście mamunia i migawka jeszcze są prędsiejsze.

dziesięć

W skali rodzicielskiej miłości osiągnęłam już dziesięć pierdyliardów, i nie zanosi się, żeby miało mi to uczucie zelżeć. Wręcz przeciwnie, czuję, że jest ze mną jak ze skrzynką gmailową, codziennie, powiększa mi się pojemność matczynej czułości.

Wdrożenie projektu syn 1.0 nabiera tempa i mocy.

 

0 likes U Eleganckich # , , , , , , , ,
Podziel się: / / /
  • wz

    To chyba czas na upgrade do 2.0 tak co by pierworodny z tych pierdyliardów nie dostał przepełnienia bufora 🙂

    • pau

      daj dychnąć po wersji 1.0 i przemyśleć brief na 2.0 😉

      • wz

        myślenie jest dla dzieci 🙂
        a tak serio – nawet się nie obejrzysz jak te cyferki znowu zaczną się pokazywać samotnie – 1.. 2.. 3..
        dlatego żadnego pitu pitu tylko trzeba się brać do roboty, póki bar mleczny otwarty 😛

        • pau

          no właśnie ten bar mleczny najbardziej potrzebuje wytchnienia 😀

Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

Dorzucam małą opowieść do wielkiej dyskusji i wyznań #jateż #metoo.

O zabawie w potwora i lekcji NIE, jaką ostatnio dostał Franciszek: 5razones.pl/zabawa-w-potwora/

Czytajcie.
I proszę wróćcie tu z Waszymi refleksjami, przemyśleniami.
... See MoreSee Less

View on Facebook

Nie od dziś wiadomo, że komunikacja to sztuka... czasami rozpisana na trzy akty, i wiele scen. Bywa, że trzeba dozować napięcie, a potem zaskoczyć puentą. Czasami nie ma opcji, i brnie się w sztuczki i fortele. Albo stosuje technikę dobra wiadomość - zła wiadomość - i jako zwieńczenie dobra wiadomość, to oczywiste, któż nie lubi happy endów.

I kto jak kto, to ja na tych wszystkich komunikacyjnych trikach się znam. Na ten przykład kilka naszych rodzinnych scenek...

[jak przekazać mężowi wiadomość, że zdrowie i życie jego najmilejszej konsoli ps4 wisiało na włosku]
- A wiesz, że z naszego Tadzina to niezły wspinacz i komandos? Wyobraź sobie, że dziś po fotelu wspiął się na komodę... tą wiesz, na którym stoją konsole, i tak.... jeden pad zrzucił, drugi pad również zrzucił, a gdy chciał zrzucić i konsolę, to akurat udało mi się go przejąć i ściągnąć z wysokości. 🎮🕹🎮

[jak wytłumaczyć się z wielkiego pudła ciuchów, którą rano dostarczył kurier]
- Podziwiaj Ty swoją żonę, smartshopperkę, królową zakupów tylko musthave! Wszystko co tu widzisz, jest mi szalenie niezbędne, do tego kupione na wyprzedażach, no to prawie jak za darmo. A nawet dla Ciebie udało mi się coś kupić, a dokładnie to skarpetki w sushi. 🍣🍤🍥

[jak uzdatnić obiad dla męża]
- Zrobiłam petarda obiad! Burgery jaglano-buraczane, do tego zupa krem z białych warzyw. (tu zapada cisza... i ja mojego męża nie widzę, bo ja mu to domowe menu recytuję przez telefon, ale szóstym zmysłem wyczuwam, że jemu się jakos tak odbija na samo wyobrażanie obiadu bez padliny chociaż w roli przekąski, dlatego na prędkości improwizuję) ale Ty się nic nie martw, Twoja porcja będzie specjalnie aromatyzowana i uzdatniana długo dojrzewającym boczkiem wędzonym! 🥓🥓🥓
... See MoreSee Less

View on Facebook