5razones.pl

Lipiec 14, 2016 at 10:02 pm

Dwa miesiące z życia starszego brata

Dwa miesiące z życia starszego brata

Przywitał młodszego brata eksplozją radości i tańcem wesołego kraba. Rzucił się na niego gotowy go ściskać, trzymać za rączkę, całować i głaskać po główce.

Dla mnie nagle jego rączki stały się rękami, a stópki stopami, i blond loków przybyło.

Pierwszą noc prawie nie spaliśmy, bo budził się co chwilę i sprawdzał czy jestem obok (pięć nocy i dni naszej rozłąki, gdy byłam w szpitalu zrobiły swoje), i czy na pewno ten malutki brat też jest już z nami.

Kolejne dni i noce też nie były najłatwiejsze. Wypełnione po brzegi ścierającymi się i wybuchającymi emocjami, radościami i histeriami. Co i rusz sprawdzał, czy wciąż jest nasz, ważny i potrzebny. Czy jest dla niego miejsce i czas. Czy wciąż znajdą się ramiona, żeby go przytulić i pocieszyć. Czy aby na pewno jego płacz, i żal, i obite kolana są wciąż najważniejsze.
Z rozpędu wciskał się pod pachę, a to pod lewą dając znać, że tego miejsca nie odpuści. Z zainteresowaniem przyglądał się młodszemu. A cóżże za śmieszny ma pępuszek. A ten meszek na głowie, te paluszki takie malutkie. I płacze, czemu on płacze. Utulę go, tak, bardzo chcę go utulić. A czy on śpi. Sprawdzę czy na pewno śpi. A mógłby już nie spać?

Znosił bratu swoje zabawki: koparki, helikoptery, lwy i żyrafy. Rekwirował te należące do młodszego, chyba celem wykonania osobistych, braterskich testów. Nie oparł się pokusie, żeby się przy nim położyć, i tak po prostu wspólnie sobie leżeć. Domagał się przewijania na przewijaku, kąpieli w wanience na stole, oraz drzemki w koszu Mojżesza, żeby po kilku próbach uznać, że to jednak dla dzidziusia.

Żądał chwil z nami, takich chwil sam na sam, na wyłączność: przy puzzlach, książeczkach, czy tuleniu się przed snem. Godził się na towarzystwo brata przy budowaniu samochodów latających lub przy oglądaniu bajki. Nakazywał eksmisję brata do łóżeczka przy usypianiu, po to by chwilę później dopominać się jego towarzystwa w drzemaniu. Nauczył się zasypiać trzymając go za rączkę, a przed snem sprawdzając jeszcze czy oczy, czoło i policzki na pewno ma na swoim miejscu. Ośmielił się trzymać brata na rączkach i kołysać go do snu.

Dziś sprawdzał, czy brat w końcu nauczył się uśmiechać. Nauczył. Uśmiechem, a nawet śmiechem nieporadnym potrafi już odpowiadać.
Franciszek, od dwóch miesięcy starszy brat Tadeusza. Nasz piękny chłopiec.

61 – 9 – 2

 

60_dni_tadzia

0 likes U Eleganckich # , , , , , , ,
Podziel się: / / /
  • Blondynki Kreatywnie

    Tak to jest jak się ma rodzenstwo dziwne te rysowanki wasze może i orginalne

  • Piękny wpis:) Bardzo emocjonalny. Każdy rodzic 2 dzieci doskonale w nim odnajdzie siebie:)

  • Pojawienie się młodszego rodzeństwa musi być dla starszaka jednocześnie ekscytujące i trudne… A akurat teraz moja córeczka ma 2msx, alento pierwsze moje dziecko 😉

Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

Dorzucam małą opowieść do wielkiej dyskusji i wyznań #jateż #metoo.

O zabawie w potwora i lekcji NIE, jaką ostatnio dostał Franciszek: 5razones.pl/zabawa-w-potwora/

Czytajcie.
I proszę wróćcie tu z Waszymi refleksjami, przemyśleniami.
... See MoreSee Less

View on Facebook

Nie od dziś wiadomo, że komunikacja to sztuka... czasami rozpisana na trzy akty, i wiele scen. Bywa, że trzeba dozować napięcie, a potem zaskoczyć puentą. Czasami nie ma opcji, i brnie się w sztuczki i fortele. Albo stosuje technikę dobra wiadomość - zła wiadomość - i jako zwieńczenie dobra wiadomość, to oczywiste, któż nie lubi happy endów.

I kto jak kto, to ja na tych wszystkich komunikacyjnych trikach się znam. Na ten przykład kilka naszych rodzinnych scenek...

[jak przekazać mężowi wiadomość, że zdrowie i życie jego najmilejszej konsoli ps4 wisiało na włosku]
- A wiesz, że z naszego Tadzina to niezły wspinacz i komandos? Wyobraź sobie, że dziś po fotelu wspiął się na komodę... tą wiesz, na którym stoją konsole, i tak.... jeden pad zrzucił, drugi pad również zrzucił, a gdy chciał zrzucić i konsolę, to akurat udało mi się go przejąć i ściągnąć z wysokości. 🎮🕹🎮

[jak wytłumaczyć się z wielkiego pudła ciuchów, którą rano dostarczył kurier]
- Podziwiaj Ty swoją żonę, smartshopperkę, królową zakupów tylko musthave! Wszystko co tu widzisz, jest mi szalenie niezbędne, do tego kupione na wyprzedażach, no to prawie jak za darmo. A nawet dla Ciebie udało mi się coś kupić, a dokładnie to skarpetki w sushi. 🍣🍤🍥

[jak uzdatnić obiad dla męża]
- Zrobiłam petarda obiad! Burgery jaglano-buraczane, do tego zupa krem z białych warzyw. (tu zapada cisza... i ja mojego męża nie widzę, bo ja mu to domowe menu recytuję przez telefon, ale szóstym zmysłem wyczuwam, że jemu się jakos tak odbija na samo wyobrażanie obiadu bez padliny chociaż w roli przekąski, dlatego na prędkości improwizuję) ale Ty się nic nie martw, Twoja porcja będzie specjalnie aromatyzowana i uzdatniana długo dojrzewającym boczkiem wędzonym! 🥓🥓🥓
... See MoreSee Less

View on Facebook