Kwiecień 15, 2016 at 7:08 pm

Niedosyt

Niedosyt

Pasjami mogę wpatrywać się w mój brzuch. Życie się w nim pełnią mocy, i… życia kotłuje. Przewraca, przetacza, przetańcza. Zgaduję, gdzie rączka, gdzie nóżka, kolanko, a może prosto z czółka. Wpatruję się, dotykiem, łaskotkiem odpowiadam na te wewnętrzne ataki czułego terroryzmu.

I wciąż mam niedosyt.

Z rozpływającym się sercem przyjmuję te ataki z zewnątrz. A to nagły skok na plecy, a to spontaniczne tulanie i całowanie, czy też nawet przyduszanie. Poranne głaskanie czy też wieczorne i nocne zarzucanie rączki na szyję, i mamrotanie w ucho: mama, tata, papa. Powroty ze spacerów, czasami już beze mnie, z naręczem i zapachem kwiatów oraz traw.

I czuję niedosyt.

Dziś znów ruszyli sami, tylko On i On, smoki moje dwa, na swoją rowerową chłopakową wyprawę. Zostaliśmy na kanapie sami, z książką, pół litrem lodów jogurtowych, przykazaniem, żeby wypoczywać i się relaksować. A siedzimy i czujemy siebie,  ja wypatruję Jego aktywności, on mojego skupienia i spokoju. Ileż to jeszcze takich chwil, w tym dwustanie przyjdzie nam spędzić? Na samo wyobrażenie końca, już czuję niedosyt.

Przed chwilą zamknęły się przede mną drzwi z okrzykiem: mama nie, tata, tata! A przecież jeszcze wczoraj domagano się tylko mnie. Siedzę z kotłującym się brzuchem, chyba tam też ktoś szykuje się do snu. Przeganiam koty przyczajone, dopraszające się uwagi. Głaszczę je po grzbietach i brzuchach. A niech mają, ich świat też zaraz znowuż się odmieni. Czy za tym, tak widocznie, namacalnie przemijającym również będą czuć niedosyt?

Bo nigdy dość. Bo nigdy na zapas. Bo nic na stałe. Bo za chwilę wszystko się zmieni, i nie będzie już odwrotu. Bo tego, co teraz nie da się zatrzymać, porwać, pojmać, schować i nie wypuścić.

Sprawy ważkie dla naszych światów rozgrywają się tu i teraz. I zawsze pozostaje po nich niedosyt.

0 likes U Eleganckich # , , , , , , ,
Podziel się: / / /
  • Alicja

    I pomyśleć, że tak często zdarza się marnować te cenne chwile, wpatrując tego, co przed nami. Warto skupiać się na tym, co tu i teraz, i celebrować, bo potem już tylko ten niedosyt pozostaje. Często to, co piszesz, jakby wyjęte z mojej głowy było :), właśnie wróciłyśmy z chustowego spaceru i taka myśl mnie nie chce opuścić, że tych noszonych spacerków już niewiele nam zostało, bo własne nóżki coraz pewniej się czują.

    • Ja mam teraz tak przy każdym karmieniu, zawsze sobie myślę, ile jeszcze takich naszych spotkań tylko we dwoje 🙂

Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

Dorzucam małą opowieść do wielkiej dyskusji i wyznań #jateż #metoo.

O zabawie w potwora i lekcji NIE, jaką ostatnio dostał Franciszek: 5razones.pl/zabawa-w-potwora/

Czytajcie.
I proszę wróćcie tu z Waszymi refleksjami, przemyśleniami.
... See MoreSee Less

View on Facebook

Nie od dziś wiadomo, że komunikacja to sztuka... czasami rozpisana na trzy akty, i wiele scen. Bywa, że trzeba dozować napięcie, a potem zaskoczyć puentą. Czasami nie ma opcji, i brnie się w sztuczki i fortele. Albo stosuje technikę dobra wiadomość - zła wiadomość - i jako zwieńczenie dobra wiadomość, to oczywiste, któż nie lubi happy endów.

I kto jak kto, to ja na tych wszystkich komunikacyjnych trikach się znam. Na ten przykład kilka naszych rodzinnych scenek...

[jak przekazać mężowi wiadomość, że zdrowie i życie jego najmilejszej konsoli ps4 wisiało na włosku]
- A wiesz, że z naszego Tadzina to niezły wspinacz i komandos? Wyobraź sobie, że dziś po fotelu wspiął się na komodę... tą wiesz, na którym stoją konsole, i tak.... jeden pad zrzucił, drugi pad również zrzucił, a gdy chciał zrzucić i konsolę, to akurat udało mi się go przejąć i ściągnąć z wysokości. 🎮🕹🎮

[jak wytłumaczyć się z wielkiego pudła ciuchów, którą rano dostarczył kurier]
- Podziwiaj Ty swoją żonę, smartshopperkę, królową zakupów tylko musthave! Wszystko co tu widzisz, jest mi szalenie niezbędne, do tego kupione na wyprzedażach, no to prawie jak za darmo. A nawet dla Ciebie udało mi się coś kupić, a dokładnie to skarpetki w sushi. 🍣🍤🍥

[jak uzdatnić obiad dla męża]
- Zrobiłam petarda obiad! Burgery jaglano-buraczane, do tego zupa krem z białych warzyw. (tu zapada cisza... i ja mojego męża nie widzę, bo ja mu to domowe menu recytuję przez telefon, ale szóstym zmysłem wyczuwam, że jemu się jakos tak odbija na samo wyobrażanie obiadu bez padliny chociaż w roli przekąski, dlatego na prędkości improwizuję) ale Ty się nic nie martw, Twoja porcja będzie specjalnie aromatyzowana i uzdatniana długo dojrzewającym boczkiem wędzonym! 🥓🥓🥓
... See MoreSee Less

View on Facebook