Maj 4, 2013 at 7:16 pm

W życiu musi kręcić się interes

W życiu musi kręcić się interes

Moja babcia w poprzednim życiu musiała być kotem. Jak kot ocieka zajebistością. Jak kot wie, że jest jak jest, i nie ma co się napinać. Jak kot całymi dniami się wyleguje. Do nikogo nie przychodzi, to inni muszą przychodzić do niej. Po kociemu są przez nią przyjmowani. Albo się do nich serdecznie i uroczo wdzięczy, albo ich olewa i nie zaszczyca nawet burknięciem. Wybrańcy przy takim jej nastroju mogą liczyć na serdeczne: „Srał was pies” albo „Bo wam pająków do tyłka nakopię”.

Jak kot przeżyła już dziewięć żyć. Chociaż nie, przeżyła ich więcej. Rachuję wszystkich członków najbliższej rodziny i jak nic wychodzi mi pięćdziesiąt jeden żyć. A policzyłam tylko najbliższą rodzinę. Babcię i dziadka, i ich siedmioro dzieci. Do tego dodałam sześć synowych i jednego zięcia. Z tego rachunku wyszło mi dwadzieścia jeden wnucząt. Gdyby dodać do tego jeszcze siostrę babci mieszkającą za ścianą z rodzinę to dojdzie kolejne pięć osób. I jeszcze rodzeństwo samej babci w liczbie 5 osób. A zaczęło się to wszystko od rodziców babci i dziadka.
Nie doliczam okolicznych sąsiadów, i dzieci sąsiadów (w tym tych, którymi babcia się zajmowała jak swoimi), rodziny dalszej, współpracowników babci z przedszkola oraz koleżanek z lat szkolnych. Bo by się tych żyć jeszcze trochę nazbierało.
A babcia te wszystkie życia przeżyła, tymi życiami, każdym jednym żyła, i o każdym z tych żyć potrafi pięknie opowiadać.

Wystarczy do babci przyjść i babcia włącza swoje tajemnicze play i opowiada. Niektóre historie słyszałam już kilka razy. Historie z życia mojego taty i jego rodzeństwa, historie mojego dzieciństwa (jak na ten przykład narobiłam w pieluchy, jak najbardziej lubiłam mojego najstarszego kuzyna Tomaszka, jak z drugim kuzynem Maciusiem z domu babci i dziadka w jedne wakacje zrobiliśmy hotel, jak w kolejne wakacje lepiliśmy pierogi z jagodami), historie swoich tajemniczych i w tajemnicy przed innymi zaślubin z dziadkiem Kazimierzem. Jak babcia Janina opowiada, to nie ma co jej przerywać, nie ma co komentować. Można po prostu słuchać.

Odkąd pamiętam przychodzę do niej po te historie, po te życia. I po dobre słowo. Bo każdy na moment przyjścia do babci, na tę jedną chwilę jest jej ulubionym, ukochanym wnukiem, synem, córką, synową, zięciem. I każdy w to głęboko wierzy.

Ostatnio zlękłam się okrutnie, bo babcia – jak to stwierdziła na swój „jest jak jest” sposób – otarła się o piekło i o niebo.
…ale nigdzie mnie nie chcieli, więc jeszcze tu trochę z wami pobędę.

– Babciu, nie rób tak więcej. Ja wyjeżdżam, a Ty próbujesz umierać. Proszę nie rób tak.
W życiu musi kręcić się interes – odpowiada ona.

0 likes Ta Która Wie # , , , , , , ,
Podziel się: / / /
  • Przeczytane jednym tchem – jak zawsze!

Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

Dorzucam małą opowieść do wielkiej dyskusji i wyznań #jateż #metoo.

O zabawie w potwora i lekcji NIE, jaką ostatnio dostał Franciszek: 5razones.pl/zabawa-w-potwora/

Czytajcie.
I proszę wróćcie tu z Waszymi refleksjami, przemyśleniami.
... See MoreSee Less

View on Facebook

Nie od dziś wiadomo, że komunikacja to sztuka... czasami rozpisana na trzy akty, i wiele scen. Bywa, że trzeba dozować napięcie, a potem zaskoczyć puentą. Czasami nie ma opcji, i brnie się w sztuczki i fortele. Albo stosuje technikę dobra wiadomość - zła wiadomość - i jako zwieńczenie dobra wiadomość, to oczywiste, któż nie lubi happy endów.

I kto jak kto, to ja na tych wszystkich komunikacyjnych trikach się znam. Na ten przykład kilka naszych rodzinnych scenek...

[jak przekazać mężowi wiadomość, że zdrowie i życie jego najmilejszej konsoli ps4 wisiało na włosku]
- A wiesz, że z naszego Tadzina to niezły wspinacz i komandos? Wyobraź sobie, że dziś po fotelu wspiął się na komodę... tą wiesz, na którym stoją konsole, i tak.... jeden pad zrzucił, drugi pad również zrzucił, a gdy chciał zrzucić i konsolę, to akurat udało mi się go przejąć i ściągnąć z wysokości. 🎮🕹🎮

[jak wytłumaczyć się z wielkiego pudła ciuchów, którą rano dostarczył kurier]
- Podziwiaj Ty swoją żonę, smartshopperkę, królową zakupów tylko musthave! Wszystko co tu widzisz, jest mi szalenie niezbędne, do tego kupione na wyprzedażach, no to prawie jak za darmo. A nawet dla Ciebie udało mi się coś kupić, a dokładnie to skarpetki w sushi. 🍣🍤🍥

[jak uzdatnić obiad dla męża]
- Zrobiłam petarda obiad! Burgery jaglano-buraczane, do tego zupa krem z białych warzyw. (tu zapada cisza... i ja mojego męża nie widzę, bo ja mu to domowe menu recytuję przez telefon, ale szóstym zmysłem wyczuwam, że jemu się jakos tak odbija na samo wyobrażanie obiadu bez padliny chociaż w roli przekąski, dlatego na prędkości improwizuję) ale Ty się nic nie martw, Twoja porcja będzie specjalnie aromatyzowana i uzdatniana długo dojrzewającym boczkiem wędzonym! 🥓🥓🥓
... See MoreSee Less

View on Facebook