5razones.pl

Styczeń 15, 2016 at 11:51 pm

Cynamonowe bułeczki z nadzieniem budyniowym

Cynamonowe bułeczki z nadzieniem budyniowym

Łasuchowałam, choć słowo obżerałam się bardziej oddaje istotę mej żerności, w wielu miejscach świata. Próbowałam się z rozkosznie rozpływającą się w ustach i domowej roboty panna cotta (najlepsza jaką jadłam to w Lucce). Odpływałam przy crema catalana w barcelońskich kawiarenkach w dzielnicy Born albo Gotic, już nie pamiętam, bo w ich słodyczy byłam stracona. Grzesznie się napastowałam portugalskimi pastéis de nata w małych cukierenkach z widokiem na Ocean.

Ale nigdzie, no nigdzie tak mi łakomstwo nie służyło i tak mnie nie prześladowało, jak w Szwecji. Raz mi tylko była dane (zaklinam się, że: póki co!) wojować po kawiarniach i cukierniach Göteborga i w ich alkowach celebrować tzw. fikę z kawą i obowiązkową słodyczą. Ale zacne to były podboje! Szwedzi cukierniczo rozpieszczają. Można folgować sobie i przebierać wśród wielu wymyślnych tart i ciast i babeczek z nadzieniem malinowym, cytrynowym, migdałowym, czekoladowym, obowiązkowo podanych w towarzystwie kremu waniliowego. To oni są twórcami dekadenckiego deseru o nazwie Semla, którego drugie imię to rozpusta. Ale przede wszystkim są mistrzami w pieczeniu puszystych, wielebnie maślanych, pachnących cynamonem i kardamonem bułeczek o nazwie Kanelbullar.

Napiekłam się ich ostatnio co niemiara. Lord Fra uwielbia pałaszować bułeczki na drugie śniadanie i podwieczorek, a ostatnio także z okazji tzw. podkurka**. Kombinowałam i próbowałam się także z różnymi nadzieniami, począwszy od tego klasycznego, czyli maślano-cynamonowego, przez migdałowe i czekoladowe, na budyniowym skończywszy.

I wynikami tego ostatniego eksperymentu chciałabym się z Wami podzielić, żebyście i wy mięli z czym ucztować tej zimy.

Cynamonowe bułeczki z nadzieniem budyniowym

Przepis na ok. 15 bułeczek

Ciasto na bułeczki*
75g miękkiego masła
40g cukru trzcinowego
szczypta soli
łyżeczka kardamonu
łyżeczka cynamonu
torebka 7g suszonych drożdży
250g/ml ciepłego mleka
425g mąki

Nadzienie budyniowe
Przepis na domowy budyń TUTAJ. Do bułeczek potrzeba Wam ok. połowy porcji budyniu z przepisu. Ale zróbcie całość, połowę dacie do bułeczek, połowę spałaszujcie w oczekiwaniu na nie.

Na wierzch
1 jajko
50g ciepłego mleka

Masło ucieramy z cukrem oraz z cynamonem i kardamonem na puszystą masę. Wsypujemy przesianą mąkę wymieszaną z drożdżami i solą. W rondelku podgrzewamy mleko. Wg szwedzkiej instrukcji grzania: mleko winno być fingervarmt, czyli po wsadzeniu palca w mleko, ma być mile ciepło, nie gorąco, bo tak drożdże lubią najbardziej. Mleko dolewamy do reszty i całość wyrabiamy, przykrywam ściereczką, i odstawiamy na godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Wyrośnięte ciasto wykładamy na oprószony mąką blat i wałkujemy na prostokąt o wymiarach mniej więcej 30×45. Na ciasto wykładamy budyń i delikatnie i równomiernie go rozsmarowujemy. Ciasto delikatnie zwijamy w roladę (wzdłuż krótszego boku). Następnie kroimy roladę na kawałki grubości ok. 3 cm. Tak powstałe ślimaczki wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Próbujemy zachować odstęp między nimi (mnie się to rzadko udaje), przykrywamy ściereczką i znów odstawiamy do wyrośnięcia na około godzinę.

W tym czasie możemy wyczyścić na błysk rondelek po budyniu. Amniam mniam mniam! – rzecze Franciszek 😉

Gdy nasze budyniowe ślimaczki już wyrosną, traktujemy je jajkiem rozbełtanym z letnim mlekiem, a potem wrzucamy do rozgrzanego do 220 stopni piekarnika na ok. 12-15 minut.

Ten czas szybko zleci, choć w wyczekiwaniu na bułeczki może się dłużyć, ale nie opuszczamy stanowiska, żeby szybciej, tuż zaraz po upieczeniu móc dokonać aktu degustacji. No przynajmniej ja tak robię! I Lord Fra, mój wierny żerca, też.

 

A bułeczki wyglądają TAK. Amniam mniam mniam! – rzecze Franciszek 😉

Próbujcie się w wypiekach, oddawajcie podwieczorkowemu łasuchowaniu i niech Wasza zima też pachnie cynamonem i smakuje budyniem.

 

*Przepis na ciasto podpatrzyłam u mojej kulinarnej mistrzyni Chillibite.pl

**PODKUREK
1.w dawnej Polsce ostatni posiłek wieczorny, spożywany najczęściej tuż przed snem, o późnej godzinie.Nazwa „podkurek” wywodzi się od pory jedzenia „tuż przed pianiem koguta”. Na podkurek spożywano najczęściej dania lekkie, naleśniki, dżem, ser, często towarzyszył mu kieliszek alkoholu.
2.w naszym domu posiłek jedzony przez ‪Lord Fra w okolicach godziny 3-4 nad ranem. Na posiłek składa się bułeczka lub kromeczka z masełkiem i kubeczek mleczka owsianego. Po posiłku całą rodziną wypatrujemy wschodu słońca i nasłuchujemy jak sąsiad z góry o 5.30 wstaje do roboty. A potem radośnie i ochoczo o 6 rano udajemy się potem na dalsze spanie.

0 likes W kuchni utytłani # , , , , , , , , , , , , , ,
Podziel się: / / /
  • Pingback: Kasztan. Rzecz o samodzielności i nudzie - 5razones.pl()

  • Mmmm, takie bułeczki, t dobra sprawa na śniadanie lub drugie śniadanie :). narobiłaś mi smaku ;).

  • Słyszałam już bardzo dawno o tych przepysznych szwedzkich wypiekach, chyba w końcu skuszę się na bilet lotniczy i wybiorę do Szwecji 😀

    • mozna oszaleć tyle pyszności mają, i ni wiadomo na co się zdecydować

  • Anna

    To musi być pyszne <3

  • Jud

    O tak, szwedzkie słodkości są bardzo kuszące 🙂 przepis bardzo fajny, bo budyń uwielbiam w każdej postaci 😉

  • Uwielbiam 😍😍😍
    kocham wszelkie wypieki drożdżowe, a w wersji z budyniem i cynamonem… zapowiada się mistrzostwo świata! 😍

  • Brzmią pysznie! Brakuje mi tu jednak ich zdjęcia…

  • Danuta Brzezińska

    Muszą być smaczne, ja robiłam tylko drożdżowe

Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

Czerwiec dochodzi, truskawki 🍓🍓🍓 się kończą. Podrzucam Wam przepis na ciasto truskawkowe mojej babci Krysi. To ciasto mojego dzieciństwa:

2,5 szklanki mąki,

1 łyżeczka proszku do pieczenia,

5 żółtek,

3 łyżki cukru pudru

250 zimnego masła

Ciasto zagniatamy i na 30 minut do lodówki. Można też dodawać śmietany. Z białek albo beza na górę ciasta albo do jajecznicy masz jak znalazł. Piekarnik na 180 stopni i możesz najpierw podpiec ok. 20 min i potem nakładasz owoce i 190 stopni 35-40 min albo wszystko razem bez podpiekania, tylko wtedy dłużej trzymasz w piecu.

A o babci mojej poczytajcie TU: 5razones.pl/ciasto-truskawkowe-babci-krysi/
To wpis z przed 2 lat, ale 2 lata temu większości z Was tutaj nie było.

#5razones #truskawki #ciasto #babcia
... See MoreSee Less

View on Facebook

Co roku, w bobowy sezon obiecywałam sobie, że tym razem będzie inaczej. Że tym razem nie zmarnotrawię pory bobiczkowej na pożeranie bobu w wersji saute, bo przecież jest tyle pysznych przepisów na obróbkę bobu.
I nigdy, ale to nigdy mi się to nie udawało.
W tym roku się zawzięłam, tu proszę o 👏👏👏 i o to jest, pyszna sałatka z przepisu ChilliBite
bobik (ach czemu nie dedykowanej mu emotikonki)
🍅
cebula
Oliwa i kumin
Wprawdzie do przygotowania sałatki, gdzie potrzeba ok. 400g bobu potrzebowałam ugotować aż kilogram, ale to już inna historia. 🤣😂😅 A wy znacie jakieś fajne kulinarne patenty na #bób?

#bobik #bobiczek #broadbean #haba #5razones
#pychamicha #sałatkazbobem #pomidor #cebula #kumin #cumin
... See MoreSee Less

View on Facebook

Po dwóch ciążach i porodach, niekończącej się laktacji moje ciało jest lekko wyeksploatowane, ale gotowe. Gotowe na miłość, czułość. Na przytulanie. Na pokazywanie nóg. I odsłanianie ramion oraz brzucha. Na radość i swobodę. Beztroskę szaloną. Nieskrępowanie. 👯👙🌹🙅❤☀👊💪🥂🦄😋🏝
I na plażę też!!!

Dziewczyny z bloga MiskiDwie - blog o dwóch biustach zaprosiły mnie do pokazania się w pełnej gotowości w ramach akcji #cialopozytywne #cialogotowenaplaze zorganizowanej przez wysokieobcasy

Choróbska dzieci zniweczyły ostatnio moje plany na wbicie się w strój kąpielowy (ale obiecuję, że nadrobię). Zatem z pomocą przyszedł Smok, i narysował mnie w PEŁNEJ krasie.

Bo jak ostatnio pod jednym z naszych rysunków skomentowała moja koleżanka (Iza true <3): Najważniejsze to, żeby być pięknym pączkiem. Pełnia akceptacji dla mamy (do czasu) w oczach dziecka to prawdziwy obraz świata. ;) I pełny. Tak, PEŁNY.

Zatem jestem pełna i gotowa!

A wy?

Może same chcecie pokazać się plażowej gotowości...?

#5razones #bodypositive
... See MoreSee Less

View on Facebook

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress