Styczeń 5, 2015 at 9:04 pm

Zjazd prawnuctwa

Zjazd prawnuctwa

Rodzina musi mieć dobre fundamenty, tak jak solidny dom. I strop, który dźwignie, utrzyma ściany. I dach, który zabezpieczy przed deszczem, śniegiem, wiatrem.

I ja mam taką rodzinę. I ja mam taki dom. Dom z gankiem, z którego wprost w trawiaste podwórko można wpaść. Na tym ganku lubiła kiedyś dniami całymi przesiadywać moja babcia i spoglądać na wnuctwa swego swawole. Z tego domu wybiegało się kiedyś ku wakacyjnej przygodzie. Mała Paulinka (ja!) z kuzynem Maciusiem któregoś lipca lub sierpnia rozkręcała rodzinny biznes z domu dziadkowego chcąc zrobić hotel. I szyldy promocyjne mieliśmy zrobione i pokój na strychu jeden jedyny do wynajęcia naszykowany, ale za to z jakim widokiem. Po tym strychu uwielbiali buszować kuzyn Tomaszek z braciszkiem moim własnym rodzonym Szymusiem. Choć dziadek zabraniał, i karami i pasem straszył. Mimo tych zakazów nicponiom jednym udawało się jakoś przechytrzyć czujność dziadka, i po drewnianych, skrzypiących schodach wspiąć na sam szczyt. A strych skrywał pod kołderką starego kurzu rodzinne tajemnice. Stare zdjęcia przodków i nas samych jak okupujemy nocniki. I książki, lektury tam można było odnaleźć pamiętające jeszcze szkolne wycieczki z ciocią Gosią i wujkiem Łukaszem. Nie mniej tajemnic kryła piwnica. W mrocznym chłodzie odpoczywały ziemniaki, kompoty czy inne przetwory, a w naszych zabawach również potwory. Z domu można było wybiec wprost do ogrodu, pod czereśnie, lub na czereśnie, jak np. czyniła to kuzynka Dorotka. Koza mała, najmłodsza wtedy z nas, ta to się potrafiła wspinać. A w samym domu w kuchni panował szał lepienia pierogów z borówkami. Pamiętam jak jednego lata lepiliśmy i lepiliśmy pierogi, i przyszła w odwiedziny ciocia Marta, która w ciąży wtedy była (kuzynkę Madzię w brzuchu nosiła) i zamarzyło jej się tych pierogów, i aż półtora porcji nam pożarła, i lepić trzeba było od nowa. Co porabiał wtedy kuzyn Misiu, nie pamiętam. On zawsze był najgrzeczniejszy z nas, więc rzadko uczestniczył w tym naszym nicponieniu. Z kuzynką Agatką wymyśliłyśmy piosenkę na cześć babci, słowa brzmiały mniej więcej tak: Nie kręć się w kółko, nie kręć się w kółko, bądź babci Jasi przyjaciółką, smutki i troski odłóż na półki bądź przyjaciółką babci Jasi.
I zimą było co robić. Na nartach lub sankach można było zjeżdżać z górki i hamować wprost na ganku. Albo z dziadkiem wybrać się na tzw. pole cupiałowe i zjeżdżać na bardzo nietypowym saneczkarskim asortymencie, jak miednica lub worki. Wtedy to były zimy! A i pamiętam jeszcze, jak wujek Łukasz, zwany przez nas po prostu Dyziem zabierał nas na całonocne leżakowanie do przedszkola, w którym pracował jako stróż. Całe przedszkole dla nas, wszystkie zabawki, wszystkie leżaki i video, i bajki, i oglądanie bałwanka Bouli.
Tak, ten dom z gankiem od zawsze był pełen hałasu i pełen zamętu.

Babcia dalej lubi gankowe posiedzenia, tylko pogoda i forma do samego siedzenia już nie takie. I my sami podrośliśmy, tak jakby dorośliśmy, ale potrzeba psocenia, czy też po prostu spotkania wspólnego nam pozostała.
Z okazji świąt oraz żeby uczcić dość szczególny dla rodziny rok (którzy przyniósł babci Janinie aż pięciu prawnuków), zorganizowaliśmy w naszym domku z gankiem krajowy, ba! światowy zjazd prawnuctwa babci Janiny. Babcia zasiadłszy na tronie swym, jak prawdziwa Królowa Babcia przyjmowała na audiencji wnuki i prawnuki. Przed jej obliczem zjawił się, w towarzystwie rodziców, najmłodszy obecnie w rodzinie hrabia Kazik. Po nim zaprezentował się lord Franciszek, najstarszy z prawnuków, w kategorii chłopiec. Chwilę później zjawili się bliźniaki: principe Antonio i królewicz Jakub, wraz ze swoją starszą siostrą królewną Lenką. Na sam koniec zajechało pod ganek zagraniczne, prawdziwie francuskie prawnuctwo: panicz Leonsjo z mademoiselle Zoe. Na zjeździe zabrakło tylko księżniczki Nadii, córki pogromcy chomików, Szymona. Domniemywamy, że pogromcy nie chciało się rano zebrać.
Po prezentacji, ukłonach, próbie rozszyfrowania, który to Antek, a który Kuba, po dociekaniu, jak to się dzieje, że włosy Leonka, tak się kręcą, co sprawia, że Franciszek wciąż tak się śmieje, a kto obudził Kazika, a w którym kącie tak Zoe z Lenką bryka; po wymianie informacji na temat statusu kompetencji i umiejętności poznawczo-motorycznych u poszczególnych obiektów dziecięcych oraz analizie różnic i podobieństw psychofizycznych u tychże, można w końcu było zasiąść do rodzinnej sesji fotograficznej.
Nie róbcie mi zdjęć, bo jestem w dresie – zaprotestowała babcia.
– A to się babcia na spotkanie z nami ładnie nie ubrała. Nie ma babcia jakiejś galowej sukienki? – dopytuję.
A mam same galowe. Chcesz, to Ci pożyczę. Tylko jak mam się dostać do szafy jak żeście ją swoimi klamotami zastawili.

Koniec końców babcia została w swoim galowym dresie. I w takiej świątecznej stylówce pięknie pozowała do zdjęć.

Na sam koniec radośnie stwierdziła: tacyście różni, a tacy podobni, jedna hołota, nic się nie zmieniło.

Nic dodać, nic ująć.
Rodzina, dom zjazdami stoi.

0 likes Ta Która Wie # , , , , , , , , , , , , , ,
Podziel się: / / /
  • KK

    Jako inżynier muszę sprostować zdanie drugie – to ściany utrzymują ciężar stropu 🙂

    • pau

      Ah toż mi się metafora nie udała! 🙂 a mogłam temat skonsultować, żeby było wiarygodnie

  • Pingback: Lokata wysoko oprocentowana - 5razones.pl()

Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

Czerwiec dochodzi, truskawki 🍓🍓🍓 się kończą. Podrzucam Wam przepis na ciasto truskawkowe mojej babci Krysi. To ciasto mojego dzieciństwa:

2,5 szklanki mąki,

1 łyżeczka proszku do pieczenia,

5 żółtek,

3 łyżki cukru pudru

250 zimnego masła

Ciasto zagniatamy i na 30 minut do lodówki. Można też dodawać śmietany. Z białek albo beza na górę ciasta albo do jajecznicy masz jak znalazł. Piekarnik na 180 stopni i możesz najpierw podpiec ok. 20 min i potem nakładasz owoce i 190 stopni 35-40 min albo wszystko razem bez podpiekania, tylko wtedy dłużej trzymasz w piecu.

A o babci mojej poczytajcie TU: 5razones.pl/ciasto-truskawkowe-babci-krysi/
To wpis z przed 2 lat, ale 2 lata temu większości z Was tutaj nie było.

#5razones #truskawki #ciasto #babcia
... See MoreSee Less

View on Facebook

Co roku, w bobowy sezon obiecywałam sobie, że tym razem będzie inaczej. Że tym razem nie zmarnotrawię pory bobiczkowej na pożeranie bobu w wersji saute, bo przecież jest tyle pysznych przepisów na obróbkę bobu.
I nigdy, ale to nigdy mi się to nie udawało.
W tym roku się zawzięłam, tu proszę o 👏👏👏 i o to jest, pyszna sałatka z przepisu ChilliBite
bobik (ach czemu nie dedykowanej mu emotikonki)
🍅
cebula
Oliwa i kumin
Wprawdzie do przygotowania sałatki, gdzie potrzeba ok. 400g bobu potrzebowałam ugotować aż kilogram, ale to już inna historia. 🤣😂😅 A wy znacie jakieś fajne kulinarne patenty na #bób?

#bobik #bobiczek #broadbean #haba #5razones
#pychamicha #sałatkazbobem #pomidor #cebula #kumin #cumin
... See MoreSee Less

View on Facebook

Po dwóch ciążach i porodach, niekończącej się laktacji moje ciało jest lekko wyeksploatowane, ale gotowe. Gotowe na miłość, czułość. Na przytulanie. Na pokazywanie nóg. I odsłanianie ramion oraz brzucha. Na radość i swobodę. Beztroskę szaloną. Nieskrępowanie. 👯👙🌹🙅❤☀👊💪🥂🦄😋🏝
I na plażę też!!!

Dziewczyny z bloga MiskiDwie - blog o dwóch biustach zaprosiły mnie do pokazania się w pełnej gotowości w ramach akcji #cialopozytywne #cialogotowenaplaze zorganizowanej przez wysokieobcasy

Choróbska dzieci zniweczyły ostatnio moje plany na wbicie się w strój kąpielowy (ale obiecuję, że nadrobię). Zatem z pomocą przyszedł Smok, i narysował mnie w PEŁNEJ krasie.

Bo jak ostatnio pod jednym z naszych rysunków skomentowała moja koleżanka (Iza true <3): Najważniejsze to, żeby być pięknym pączkiem. Pełnia akceptacji dla mamy (do czasu) w oczach dziecka to prawdziwy obraz świata. ;) I pełny. Tak, PEŁNY.

Zatem jestem pełna i gotowa!

A wy?

Może same chcecie pokazać się plażowej gotowości...?

#5razones #bodypositive
... See MoreSee Less

View on Facebook

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress