5razones.pl

Marzec 28, 2018 at 12:37 pm

5 książek, z którymi zapragniecie ruszyć w las i w przyrodę

5 książek, z którymi zapragniecie ruszyć w las i w przyrodę

W naszej eleganckiej biblioteczce są książki szczególne, które są w nieustannym eksploatowaniu, wertowaniu, oglądaniu, tropieniu, czytaniu, opowiadaniu. Niektóre z nich mają już lekko poplamione lub wymięte kartki od często przeglądania lub tropienia śladów zwierząt. Las, przyroda i jej mieszkańcy – wszystko to  wzbudza w nas ekscytację. Czytamy, szukamy szczegółów, a potem zaraz mamy ochotę ruszyć na leśne ścieżynki albo chociaż do pobliskiego parku.

 

Z tatą w przyrodę…

To 43 spotkania z przyrodą. Lasem, plażą, morzem, łąkami, polami, różnymi zjawiskami pogodowymi, roślinami, zwierzętami. To wspaniałe lekcje przyrody przygotowane i opowiedziane przez tatę, czyli Wojciecha Mikołuszko swoim dzieciom Kacprowi, Idze i Jackowi, rozpisane na pory roku, a nawet dokładne daty.

 

To zaproszenie do eksplorowania wszystkimi zmysłami natury tej na wsi, ale też i tej na wyciągnięcie ręki w mieście:

Ruszajcie w przyrodę (…), do pobliskiego lasu, nad wodę, na łąkę czy pole. Słuchajcie, dotykajcie i oglądajcie – pod nogami, przed sobą i nad głową. W fascynującym świecie przyrody zawsze jest coś do odkrycia.

Książka jest pięknie ilustrowana rysunkami Tomasza Samojlika.

Do kupienia: TUTAJ.

 

Wiosna na ulicy Czereśniowej

Ulica Czereśniowa to już klasyk… To 5 przepięknie narysowanych książek o mieszkańcach uroczej ulicy Czereśniowej, których losy, przygody możemy śledzić przez cztery pory roku, a także nocą. U nas najpierw pojawiła się właśnie część z wiosną. Pamiętam, jak jeszcze z kilkumiesięcznym Franiem przeglądałam tę część, zaglądając w różne zaułki budzącego się do wiosny miasteczka.

Bardzo szybko dokupiliśmy kolejne pory roku, które oczywiście są kontynuacją wiosny. Można w ten sposób nie tylko zobaczyć co zmieniło się u mieszkańców Czereśniowej, ale też tropić poczynania samej natury, która wraz z przyjściem lata ukwieca łąki, parki, dorzuca koloru jesienią, a potem cały świat oprósza śniegiem na zimę.

 

Do kupienia: TUTAJ.

 

Rok w lesie

Rok w lesie to również książka tylko rysunkowa z absolutnie cudownymi ilustracjami autorstwa Emilii Dziubak. Kolejne karty prezentują las i jego obywateli w sceneriach następujących po sobie miesięcy i pór roku. I aż zapraszają do snucia leśnych opowieści; do tropienia zwierząt, kopania norek, odpowiadania na pytanie, a gdzie pan łoś zgubił swoje poroże, przed kim ucieka sarna, za kim goni lis, gdzie wiewiórki na zimę zakopały swoje łupy, czy słodko jeszcze śpi sobie pan miś?

To przepiękna lekcja o cyklu przyrody, natury, naturalnym kole życia i przemiany. To możliwość podglądnięcia kto na kogo poluje, kiedy rodzą się młode, jak są karmione i kim jest człowiek w tym lesie. A jest tylko gościem! Bo las to dom, schronienie dla wszystkich zwierząt, każdego najmniejszego robaczka, każdy ma tutaj swój dom, pożywienie.

Wdeptując w jego granice warto o tym pamiętać.

 

Do kupienia: TUTAJ.

 

Inwentarz drzew

Zawsze miałam takie marzenie, żeby nauczyć się rozpoznawać wszystkie drzewa, po kształcie korony, wielkości liści.

 

I czasami naprawdę potrzeba dzieci, i tych pytań o świat, i a co to za drzewo, żeby wstąpiła w człowieka mobilizacja do uważnego studiowania przyrody. A nie ma większej przyjemności niż nauka przyrody z inwentarzem drzew, a potem zabierania go w las, do pobliskiego parku i obserwowania, podglądania, porównywania.

Książka przepięknie ilustrowana przez Emmanuelle Tchoukriel, z niezwykłą dbałością o szczegóły, detale, niuanse . To prawdziwe dzieła sztuki. Jak sama natura!

 

Do kupienia: TUTAJ.

 

Słoneczne jajo

To opowieść o lesie, ale trochę czarodziejskim, bo oprócz zwierząt mieszkają w nim także elfy, oraz trochę psotliwe skrzaty. Ale pewnego dnia na leśnym mchu pojawiło się coś dużego i okrągłego. „To słońce zgubiły swoje jajo” – pomyślały wszystkie leśne stworzenia i córka elfów, która wzięła na siebie rozwikłanie zagadki słonecznego jaja.

Nie będę Wam zdradzać tajemnicy, czym okazało się to jajo. Napiszę tylko, że czasami za naturalnymi zjawiskami może czaić się magia, bo jeśli córka elfów „nie zatańczy przylaszczkom tańca na przywitanie ukochanego słońca, to nie będą miały odwagi wytknąć nosa ziemi”.

 

Do kupienia: TUTAJ.

 

 

0 likes Ta Która Wie , U Eleganckich # , , , , , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

8 hours ago

5razones

Będąc w ciąży z Tadziem, a wciąż karmiąc Frania napisałam kiedyś tekst o piersiach, normach i długim karmieniu piersią (bo my wtedy karmiliśmy się już 2 lata).

To fragment tego tekstu:

"Świat i niektórzy ludzie będą się dziwować także, czy będzie pamiętał fakt trzymania piersi matki w buzi? I co to wspomnienie z nim zrobi? Gdzie jest granica, do której to, czyli karmienie jest normalne, a kiedy już jest anomalią? Niektórzy będą wskazywać i wyznaczać normy estetyczne, w ramach których czynność karmienia kilkulatka jest już czynnością niesmaczną, nieładną, brzydką, no zwyczajnie nieestetyczną. Inni będą doszukiwać się pewnych podtekstów seksualnych, wszak wiadomo w dzisiejszych czasach naszej nowoczesnej zachodniej kultury pierś jest przede wszystkim obiektem seksualnym i do kuszenia stworzonym (w tym wypadku proszę bardzo, może się negliżować). Jeszcze inni, powołując się na naukowców zza Oceanu z doktoratami z neurobiologii, psychiatrii i psychologii będą udowadniać, że długie karmienie piersią może rzutować (zwłaszcza u chłopców) w życiu dorosłym na pożycie seksualne. Tyleż szkód i krzywd, no tyleż wypaczeń, zaburzeń niezdrowych i destrukcyjnych może spowodować to przedłużające się i długodystansowe karmienie piersią. I do tego jeszcze te przebłyski i wspomnienia cyckanej maminej piersi."

Dziś karmię Tadzia, też już prawie dwuletniego, i na prawdę ostatnią rzeczą, jaką się martwię, jest to czy moi synowie będą pamiętać te nasze wspólne chwile.

Franiu zdaje się, że pamięta. Ale nie wiem, czy sam akt karmienia, czy po prostu naszą bliskość, tulenie. I dla niego bardzo naturalnym i normalnym jest to, że gdy jego brat młodszy płacze, to być może potrzebuje właśnie tej bliskości. Albo mojej i karmienia, albo bliskości i obecności brata. A ten brat wcale mu tego nie szczędzi.

Nie bójcie się bliskości.

5razones.pl/piersi-normy-i-dlugie-dystanse/

ps. To zdjęcie to przepiękna pamiątka z naszej domowj sesji, którą zrobiła nam niesamowita Marzena Rej-Brodowska Photolifestyle. Za niedługo pokażę Wam trochę więcej kadrów. <3
... See MoreSee Less

View on Facebook

1 day ago

5razones

W weekend niczym Was nie spamuje, bo tak sobie myślę, że to Wasz czas na Wasze sprawki, rodzinę, małe i wielkie przygody, więc co ja Was będę zaczepiać... 😎🏡🌹🍺🍓🚴‍♀️🚴‍♂️☕🍦

Ale jeśli naszła by Was ochota na sprawdzenie co tam u nas, to zapraszam na nasze konto na IG.

My kończymy słoneczny, prawie że wakacyjny weekend leżakowaniem w naszym ogródku.

www.instagram.com/p/Bh4KIkXF69C/
... See MoreSee Less

View on Facebook

4 days ago

5razones

Tak jeszcze nie karmiłam....

:D

#breastfeedingareaHow specatular is this mammal?

Breast feeding its young whilst in full flight!

The Grey-headed flying-foxe (Pteropus poliocephalus) is vitally important for native seed dispersal and gum tree pollination - in effect they serve like bees for many Australian forests. They feed on over 100 species of flowering trees and fleshy-fruited trees and liana, and many rely on them for their survival. In a single night, a flying fox can travel over 40 kilometres in a night, pollinating trees and spreading seeds as it goes. A single flying fox can disperse up to 60,000 seeds in one night.

Listed as #vulnerable, key threats include #habitat #destruction, camp disturbance, #heat stress, #entanglement in backyard netting and barbed wire, #electrocution on power lines, and climate change related impacts (and there are a few).

For more information on their plight and more photos, please go to: gimesy.com/melbournes-grey-headed-flying-foxes/

#flyingfox #fruitbat #mammal #flyingmammal #wildlife #greyheadedflyingfox #pollination ‪#nature #biodiveristy #breastfeeding #young #pup‬‪ #naturephotography #Australia #melbourne #yarrariver #kew Environment Victoria Australian Conservation Foundation Fly By Night Bat Clinic
... See MoreSee Less

View on Facebook