5razones.pl

Grudzień 15, 2017 at 10:26 am

6 sposobów na dynię (i nie jest to zupa-krem)

6 sposobów na dynię (i nie jest to zupa-krem)

Niedawno trafił nam się zacny, bo ok. pięciokilogramowy okaz dyni, który poćwiartowaliśmy, wybebeszyliśmy pestki, i upiekliśmy w piekarniku.

A potem dopiero zorientowaliśmy się, że mimo tego iż jesteśmy ogromnymi entuzjastami dyni, to nie wiemy, co począć z taką ilością pulpy dyniowej, bo najbardziej pospolita zupa-krem, już nam się przejadła.

Na szczęście taka poczciwa dynia, to wszechstronne w kombinacjach kulinarnych warzywo i można ją eksploatować na wiele sposobów. No przynajmniej na sześć.

Uwaga! Będziemy odmieniać dynię przez przypadki i podawać na śniadanie, obiad, podwieczorek, a także kolację.

 

Puchate i słoneczne gofry dyniowe

250g puree z dyni
1 banan lub kilka suszonych daktyli
6 łyżek mąki (u nas bezglutenowy mix: 2 łyżki kukurydzianej, 2łyżki ziemniaczanej i 2 łyżki ryżowej)
1 łyżka rozpuszczonego masła klarowanego (albo zwykłego masła lub oleju kokosowego)
2 jajka
łyżeczka cynamonu
pół łyżeczki kurkumy (w sezonie jesienno-zimowym praktycznie wszystko przyprawiam kurkumą)

Puree z dyni (czyli zblendowana pulpa z dyni) blendujemy z bananem (lub daktylami). Dynia sama w sobie jest naturalnie, delikatnie słodka. Dodatek banana lub daktyli w równie naturalny sposób ją osłodzi, zatem nie ma potrzeby używać cukru, zwłaszcza jeśli planujemy gofry pożreć z jakimś dżemem czy inną konfiturą. Dodajemy mąkę, przyprawy, masło i jajka. Całość mieszamy do połączenia się składników.

Wypiekamy w rozgrzanej gofrownicy ok. 5-6 minut. Gofry wychodzą cudownie puchate, mięciutkie, rozpływające się ustach.
My mamy gofrownicę w kształcie rozetki, i z tej ilości ciasta wychodzą 3 takie gofry.Jeśli nie macie gofrownicy, to z tego ciasta można na odrobinie tłuszczu upiec wyśmienite dyniowe placuszki.

 

Rozgrzewająca jaglanka

Jaglanka to podstawa mojego śniadania. Najczęściej jem ją z dodatkiem prażonego jabłka, gruszki, banana, a latem z sezonowymi owocami: truskawkami, malinami, borówkami.

Ale w tym sezonie jesienno-zimowym odkryłam nowe, jeszcze bardziej rozgrzewające oblicze jaglanki. Wystarczy do gotującej się kaszy jaglanej dodać: 3 łyżki puree dyniowego, zetrzeć jedno jabłko, dorzucić garść żurawiny lub rodzynek, przyprawić szczyptą cynamonu, imbiru i kurkumy. I pysznie gotowe!

A żeby już było jesiennie po całości, to do miseczki tak przygotowanej kaszy, można dodać łyżeczkę lub łyżkę (u mnie zawsze jest to łyżka) masła orzechowego. I w ten sposób skomponujecie sobie prawdziwe śniadaniowe super bawl.

Owocowo-dyniowy koktajl

Pomysł na koktajl podsunęła mi Zuzanna z Pracowni Smoków. Czasami siebie podglądamy na Instagramie, i pewnego dnia, co ja patrzę?: Zuza ma wielki słój pomarańczowego dobra. Jak się później okazało był to multi-owocowy koktajl z dynią w roli głównej.

Kombinacji na taki koktajl jest sporo, w zależności od tego jakie owoce i warzywa macie w domu. Ja skomponowałam sobie taki:

3-4 takie kopiaste „łyżki” upieczonej dyni
sok z 2 pomarańczy
1 jabłko
1 banan
szczypta kurkumy, cynamonu, kardamonu

Wszystko blendujemy i w zależności od potrzeb oraz gęstości koktajlu dolewamy pół lub szklankę wody albo ulubionego mleka roślinnego.

A potem pijemy! Do dna!

 

Pęczotto na dyni

Kiedyś szukałam pomysłu na obiad, takiego lekkiego, na bazie kaszy, z wykorzystaniem sezonowych warzyw, jak właśnie dynia, burak. I tu z pyszną inspiracją objawiła mi się Ola Obołończyk z bloga Olala Cooking, której poczynania kulinarne śledzę na IG. Jej pęczotto na soku jabłkowym z dynią, burakiem, jabłkiem i serem feta, to po prostu obłęd. Proste w wykonaniu, ale jakże skomponowane smakowo. Pęczotto może służyć jako dodatek do mięsa lub ryby, albo jako pełnoprawny obiad, a także kolacja.

 

 

 

Domowa pizza z jesiennym sosem

Pizza jest u nas grana przynajmniej raz w tygodniu (przepis na najlepsze ciasto znajdziecie TUTAJ). To już nasza rodzinna tradycja, której osobiście pilnuje Franiu, bo uwielbia zagniatać ciasto, a później rozkładać dodatki na pizzy. Ja za to pilnuję, żeby domowy sos do pizzy był zawsze należycie i bardzo warzywnie uzdatniany. Pomysł na sos do pizzy na bazie dyni pojawił się przypadkiem. Po prostu ugotowaliśmy gar zupy krem, której nie byliśmy wstanie przejeść, a żal było wyrzucić. I tak po odpowiednim doprawieniu zupa-krem stała się sosem.

A jak przygotować taki sos od początku (jeśli akurat nie trzeba utylizować zupy)?

W rondelku rozgrzewamy oliwę/olej (ok. 2-3 łyżki), na tym szklimy pokrojoną w kosteczkę cebulę i czosnek. Dodajemy 4 łyżki upieczonej dyni, 200ml pasaty pomidorowej. Przyprawiamy solą, pieprzem…. i kurkumą, imbirem, dorzucamy małą garść listków świeżej bazylii. Całość zagotowujemy, zostawiamy na chwilę do wystygnięcia, po czym blendujemy. I chlup na pizzę!

 

 

Kopytka dyniowe

Te kluseczki kiedyś uratowały mi obiady, kiedy Franiu miał swój pierwszy kryzys żywieniowy, i gardził wszelkimi propozycjami, jakie domowa kuchnia wydawała. Polecam, bo robi się je prędko, a są miłą, i jakże kolorową odmianą, do zwykłych kopytek. Przepis znajdziecie TUTAJ.

Kluchy i naleśniczki na kryzys

 

 

 

0 likes W kuchni utytłani # , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

8 hours ago

5razones

Będąc w ciąży z Tadziem, a wciąż karmiąc Frania napisałam kiedyś tekst o piersiach, normach i długim karmieniu piersią (bo my wtedy karmiliśmy się już 2 lata).

To fragment tego tekstu:

"Świat i niektórzy ludzie będą się dziwować także, czy będzie pamiętał fakt trzymania piersi matki w buzi? I co to wspomnienie z nim zrobi? Gdzie jest granica, do której to, czyli karmienie jest normalne, a kiedy już jest anomalią? Niektórzy będą wskazywać i wyznaczać normy estetyczne, w ramach których czynność karmienia kilkulatka jest już czynnością niesmaczną, nieładną, brzydką, no zwyczajnie nieestetyczną. Inni będą doszukiwać się pewnych podtekstów seksualnych, wszak wiadomo w dzisiejszych czasach naszej nowoczesnej zachodniej kultury pierś jest przede wszystkim obiektem seksualnym i do kuszenia stworzonym (w tym wypadku proszę bardzo, może się negliżować). Jeszcze inni, powołując się na naukowców zza Oceanu z doktoratami z neurobiologii, psychiatrii i psychologii będą udowadniać, że długie karmienie piersią może rzutować (zwłaszcza u chłopców) w życiu dorosłym na pożycie seksualne. Tyleż szkód i krzywd, no tyleż wypaczeń, zaburzeń niezdrowych i destrukcyjnych może spowodować to przedłużające się i długodystansowe karmienie piersią. I do tego jeszcze te przebłyski i wspomnienia cyckanej maminej piersi."

Dziś karmię Tadzia, też już prawie dwuletniego, i na prawdę ostatnią rzeczą, jaką się martwię, jest to czy moi synowie będą pamiętać te nasze wspólne chwile.

Franiu zdaje się, że pamięta. Ale nie wiem, czy sam akt karmienia, czy po prostu naszą bliskość, tulenie. I dla niego bardzo naturalnym i normalnym jest to, że gdy jego brat młodszy płacze, to być może potrzebuje właśnie tej bliskości. Albo mojej i karmienia, albo bliskości i obecności brata. A ten brat wcale mu tego nie szczędzi.

Nie bójcie się bliskości.

5razones.pl/piersi-normy-i-dlugie-dystanse/

ps. To zdjęcie to przepiękna pamiątka z naszej domowj sesji, którą zrobiła nam niesamowita Marzena Rej-Brodowska Photolifestyle. Za niedługo pokażę Wam trochę więcej kadrów. <3
... See MoreSee Less

View on Facebook

1 day ago

5razones

W weekend niczym Was nie spamuje, bo tak sobie myślę, że to Wasz czas na Wasze sprawki, rodzinę, małe i wielkie przygody, więc co ja Was będę zaczepiać... 😎🏡🌹🍺🍓🚴‍♀️🚴‍♂️☕🍦

Ale jeśli naszła by Was ochota na sprawdzenie co tam u nas, to zapraszam na nasze konto na IG.

My kończymy słoneczny, prawie że wakacyjny weekend leżakowaniem w naszym ogródku.

www.instagram.com/p/Bh4KIkXF69C/
... See MoreSee Less

View on Facebook

4 days ago

5razones

Tak jeszcze nie karmiłam....

:D

#breastfeedingareaHow specatular is this mammal?

Breast feeding its young whilst in full flight!

The Grey-headed flying-foxe (Pteropus poliocephalus) is vitally important for native seed dispersal and gum tree pollination - in effect they serve like bees for many Australian forests. They feed on over 100 species of flowering trees and fleshy-fruited trees and liana, and many rely on them for their survival. In a single night, a flying fox can travel over 40 kilometres in a night, pollinating trees and spreading seeds as it goes. A single flying fox can disperse up to 60,000 seeds in one night.

Listed as #vulnerable, key threats include #habitat #destruction, camp disturbance, #heat stress, #entanglement in backyard netting and barbed wire, #electrocution on power lines, and climate change related impacts (and there are a few).

For more information on their plight and more photos, please go to: gimesy.com/melbournes-grey-headed-flying-foxes/

#flyingfox #fruitbat #mammal #flyingmammal #wildlife #greyheadedflyingfox #pollination ‪#nature #biodiveristy #breastfeeding #young #pup‬‪ #naturephotography #Australia #melbourne #yarrariver #kew Environment Victoria Australian Conservation Foundation Fly By Night Bat Clinic
... See MoreSee Less

View on Facebook