Wrzesień 5, 2018 at 7:20 pm

A pamiętasz… lato czarnych stóp

A pamiętasz… lato czarnych stóp

Plan był prosty, to miały być takie wakacje, lato czarnych stóp, na których wspomnienie brat bratu będzie mówił, a pamiętasz jak latem 2018 mama piekła nam jagodzianki, jak razem robiliśmy pizzę, i pierogi z borówkami, jak potem od nich mieliśmy śmiesznie fioletowe języki, jak próbowaliśmy je sobie myć szczoteczkami do zębów?

A pamiętasz, jak biegaliśmy na golasa po naszym ogródku, jak kąpaliśmy się w basenie, i bawiliśmy się na naszym małym wodnym placu zabaw, który z palet i kilku rurek zrobił nam tata? A jak podlewaliśmy pomidory, to pamiętasz? Wyrosły całe dwa, ale były pyszne, pachniały i smakowały słońcem, rwaliśmy te pomidory, i zioła rwaliśmy, i przynosiliśmy mamie.

A pamiętasz Tadeusz, jak pomalowałeś sobie stopy farbami, a potem wybrudziłeś całą podłogę, i pół dnia spędziłeś w wannie, albo jak robiliśmy obiad, i taplaliśmy kawałki kurczaka w panierce, jak graliśmy w myszki, tylko te myszki nam wszystkie gdzieś poginęły, jak szukaliśmy skarbów, jak byliśmy archeologami i wykopywaliśmy dinozaury z lodu, jak ruszaliśmy na wyprawę w dziką naturę spacerując strumykiem, ale on nam się wtedy taki wielki wydawał…

A łapanie żab pamiętasz Tadzinku? Aj no nie pamiętasz, bo to było na mojej półkolonii leśnej, gdzie żaby po łąkach łapaliśmy, różne robaki, żuczki, które potem pakowałem do śniadaniówki, a mama mówiła, że muszę je do trawy wypuścić.

A jak jaskinie odkrywaliśmy, pamiętasz Franek, albo jak po drzewach się wspinaliśmy?

A naszą wyprawę do Szwecji pamiętasz, jak płynęliśmy promem, i spaliśmy w kajucie, jak dobiliśmy do portu, i wiatr prawie że zdmuchnął mi czapkę, a potem jak gnaliśmy autostradą i śpiewaliśmy piosenki o Hefalumpach, jak liczyliśmy konie i krowy, owce i barany?

A pływanie w jeziorze pamiętasz na tym zielonym krokodylu, który tata nam kupił, bo mu powiedzieliśmy, ze nie wyobrażamy sobie wakacji bez takiego krokodyla, a jak zdobywaliśmy mały archipelag i próbowaliśmy łowić kraby, to też pamiętasz?

A jak potem znów wsiedliśmy na ten wielki prom, żeby wrócić do Polski, i jak rodzice szukali nocą pola namiotowego i okazało się, że wszystkie zajęte, i noc spędziliśmy na parkingu na dziko, a Ty Franek spałeś w samochodzie, a ja w małym namiocie, ależ to była przygoda?

A pamiętasz jak wreszcie znaleźliśmy miejsce na campingu, jak z tatą stawialiśmy nasz namiot, rozwieszaliśmy hamak, robiliśmy z patyczków i szyszek domek dla mrówek? A jak Edka poznaliśmy to pamiętasz, tego naszego wakacyjnego kolegę, z którym biegaliśmy na plac zabaw, na plażę, z którym graliśmy w piłkę, i urządzaliśmy bitwę na wodne pistolety? Tadek, a jak się zgubiłeś to pamiętasz, i jak wszyscy musieliśmy cię szukać na polu namiotowym, a ty sobie bracie na lody poszedłeś? A pamiętasz jak dziadek nam pokazał, jak buduje się fortece i tunele na plaży, jak ja nurkowałem w morzu, a ty Tadziu puszczałeś latawca?

A jak rodzice nas na festiwal zabrali, jak urządzaliśmy bitwy w sianie, gonitwy po polu, wspinaczki przez płot, jak liczyliśmy gwiazdy, tańczyliśmy, pływaliśmy w Popradzie? Pamiętasz?

To miało być lato czarnych stóp. Lato beztroski. Lato o zapachu truskawek, borówek, morza, piasku, siana oraz wiatru.

Zapachu, który zostaje na włosach, którym pachną ubrania, a także stopy.

No czarne stopy, noszące ślady i zapach przygód, miejsc, które odwiedziły, wyzwań, z którymi się zmierzyły.

Ja pamiętam.

0 likes Projekt łasicowanie , Ta Która Wie # , , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones

5 hours ago

5razones

A ja piekę i piekę. Ta kompozycja warzyw tuż przed straceniem oznacza jedno, że ten pyszny upieczony miąższ warzywny wcale nie niecnie wykorzystam do dalszej obróbki.

Z pieczonych pietruszek zrobię aromatyczną, bardzo jesienną zupę. 🥘

Pieczone buraczki na pewno zagrają w #brownieburaczkowe (przepis w komentarzu) 🍫💜

Część może wykorzystam do #hummus albo do sałatki z kozim serem, granatem, i dużą ilością natki pietruszki. ☘🍃

Pieczona dynia skończy jako dodatek do #pumpkinlatte, dyniowych gofrów i placuszków. 🍊☕

A Wy jakie macie pomysły na pieczone warzywa 🍊🌶🥕🍆, wrzućcie w komentarzu swoje propozycje.
... See MoreSee Less

View on Facebook

16 hours ago

5razones

Po Waszych reakcjach na widok zdjęć jedzenia zaczęłam się zastanawiać, czy nie zmienić kategorii blogowej z parentingu na kulinaria czy coś. ;)

Bo jak tylko pojawia się jakieś żarcie, to zaraz: rzuć przepisem!

No to rzucam.
Buraczkowe brownie - na zdrowie!

💜🍫💜🍫💜🍫

5razones.pl/buraczkowe-brownie/
... See MoreSee Less

View on Facebook

1 day ago

5razones

A jak to robicie, że Wasze dzieci chętnie chodzą do lasu? - pytacie. 🌲🍃🌿🍀🌳
A ja odpowiadam, że no właśnie nie zawsze chcą, a jeśli już to wcale nie zawsze super entuzjastycznie.

Czasami są takie dni, kiedy Franek obwieszcza nam: Chcę soboty w piżamie! (i to jest dla nas ok, bo któż by nie chciał czasami takiej soboty, ba całego weekendu). Czasami uda się chłopaków z domu wyciągnąc, ale zanim jeszcze dobrze wejdą w las, to już domagają się powrotu. Tak np. było w trakcie naszego sobotniego marszu po #PuszczaNiepolomicka, kiedy to zrobiliśmy może 2km z tego 1km biegnąc za Frankiem do samochodu (no taki paradoks dziecięcych stóp, że zmęczone żeby chodzić, ale całkiem żwawe do biegania). Bywa i tak jak wczoraj, że zanim zgodzą się ruszyć o choć kilka kroków, to najpierw JEŚĆ! poprosimy o to ciasto czekoladowe! (do waszej wiadomości także z burakiem, to mój popisowy transfer buraka do ciasta 💜🍫), i na takim paliwie mogą gnać dalej.

Także bywa różnie. Ale okazja leśna czyni #lesnedzieci. Dlatego to co możemy z całą pewnością polecić to częstą ekspozycję na #las
... See MoreSee Less

View on Facebook