Październik 21, 2015 at 8:46 pm

Bo z dziewczynami…

Bo z dziewczynami…

Dziewczyny przybiegły do mnie na skargę rozżalone, umęczone. Że to nie tak miało być. Że one się na to nie umawiały. Że to miał być kontrakt na max sześć miesięcy. A potem miało przyjść zastępstwo. Że one się zgodziły na przedłużenie umowy, ale tylko pod warunkiem, że ich zobowiązań i roboczogodzin dla szefa, jedynego kierownika miało być coraz mniej. Liczyły, że z dnia na dzień, z tygodnia na tydzień, z miesiąca na miesiąc ich dyspozycyjność będzie coraz mniejsza. Że w końcu trochę dychną, odsapną, odpoczną. Że w końcu zrobią to, co dziewczyny lubią najbardziej. Pójdą w tany. Kupią sobie coś ekscytująco seksownego, z koronkami, pushupami. Posiedzą wieczorową porą w lokalu gastronomicznym przy kolacji, i proseco rozkosznie będą sączyć. Albo ot tak zwyczajnie i beztrosko, jak to piersi, poleżą do góry cyckami.

A tu nie, znowu zmiana planów. Znowu do roboty zostały zawezwane. Znowu plany szefa się zmieniły, rozciągnęły w czasie. I jakże to tak? Znów harówka dwadzieścia cztery godziny na dobę, świątek, piątek czy niedziela, we dnie, w nocy, na życzenie, na wezwanie, na żądanie.

Rozszlochane, rozchełstane gorycz swoją na mnie wylewały. Że ile to jeszcze potrwa? Że to zamach na ich wolność i autonomię. Co więcej, te wszystkie wyczyny szefa, to śmiało można zakwalifikować, jako terror i mobbing! Te wszystkie poklepywania, podszczypywania, drapania. Ileż tak można?

Czy za te wszystkie nadgodziny dostaną jakiś ekwiwalent? Dodatkowy urlop? A może kupon na turnus rehabilitacyjno-regenracyjny w sanatorium? Przecież, jak one tak dalej będę nadużywane i wykorzystywane, to się ponaciągają i zdeformują! I że co, tak się będą zarzucać przez lewe lub prawe ramię? Czy ktoś się tym martwi? Czy ktoś o to dba?

Tak, tak one wiedzą, one sobie zdają sprawę, z powagi sytuacji i powierzonego im zadania. Znają wartość i moc swoich obfitości. Wiedzą, że od nich tak wiele zależy w życiu szefa. Nie tylko na dziś, i tu i teraz, ale na życie całe. I dlatego mimo tych małych skarg i zażaleń, i nieporozumień i niesnasek z szefem, wciąż jest w nich gotowość do działania i wykonania zadania.

Cóż miałam zrobić, jeśli nie przygarnąć i ogarnąć rozedrganych moich dzielnych zawodniczek. Tak profesjonalnie, fachowo i wytrwale znoszą mleczne utarczki z moim małym Lordem Fra. Bo z dziewczynami, takimi dziewczynami lepiej trzymać sztamę. I wspierać się w mlecznej drodze nawzajem.

Zresztą z dziewczynami chyba lepiej nie zadzierać. A nuż zechcą założyć jakiś związek zawodowy i zorganizują strajk, a wtedy…. Wtedy to biada nam wszystkim.

 

 

0 likes Ta Która Wie , U Eleganckich # , , , , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones

3 days ago

5razones

Ten moment, kiedy dziecko bardzo chce odpowiedzieć tacie na pytanie: co robi mama?, a że tak jakby brakuje mu odpowiedniego słowa z kategorii: dom/gospodarstwo domowe i tłumaczy najlepiej jak potrafi...
.
.
.
.
.
.
.
- Ogrzewa* nasze ubranka...

* czyli prasuje. Po rzeczowniku żelazko, przyszła najwyższa pora na nauczenie się czasownika, który wchodzi w ścisłą relację z w/w przedmiotem.
... See MoreSee Less

View on Facebook

5 days ago

5razones

W prowadzeniu bloga i w pisaniu do Kwartalnika Laktacyjnego najbardziej lubię spotkania, rozmowy, wywiady.

I ostatnio miałam przyjemność porozmawiać i poznać lepiej Ewę Dymek-Dudzińską (malarkę, performerkę, pisarkę). O Ewie "zrobiło się głośno" po tym, jak na na jednym z koncertów stanęła za konsoletą djską, grając koncert techno i jednocześnie karmiąc piersią swoją kilkumiesięczną córeczkę. Ewa przyznaje, że hejterskich komentarzy, jakie popłynęły po tym spontanicznym występie w jej stronę, starała się nie czytać, bo zna wartość swojego macierzyństwa.

Rozmawiałyśmy o karmieniu piersią (a jakże!), o bliskości i więzi, jaka się rodzi nie tylko w trakcie karmienia, i także o muzyce.

- Karmienie piersią zmusza do ciągłego przytulania... - powiedziała Ewa - a ja lubię się przytulać.

<3

Całą rozmowę możecie przeczytać w najnowszym jesiennym Kwartalniku Laktacyjnym:

issuu.com/fundacjapromocjikarmieniapiersia/docs/kwartalnik_laktacyjny_3_2018_issuu_/60
... See MoreSee Less

View on Facebook

6 days ago

5razones

Noworodki tak mają.
Kilkumiesięczne dzidziusie też.
I roczniakom też w tym najlepiej.
Dwulatki potrafią się o to ciągle upominać: Przytulaj mamusi!
A jak czterolatek tego pilnuje: Najmocniejszego przytulacka poproszę!

Hej, my ludzie-huby tego potrzebujemy.

<3
... See MoreSee Less

View on Facebook