5razones.pl

Lipiec 20, 2018 at 8:29 pm

Bułeczki z domową nutellą śliwkową. Najlepsze na deszczowe lato

Bułeczki z domową nutellą śliwkową. Najlepsze na deszczowe lato

Nie będę udawać, że przepis na domową śliwkową nutellę wymyśliłam sama. On za mną chodził, i upominał się o realizację co sezon śliwkowy. Aż tu nagle dostaliśmy dary losu, w postaci kosza śliwek z ogrodu mojego stryja. Pyszne, aromatyczne, niepryskane. Część wylądowała w kruchym cieście pod pierzynką, część oddała smak w kompocie. A i tak zostało jeszcze ich sporo, i prosiły, błagały, nie zmarnuj nas na głupoty, zrób z nas coś pysznego.

I w ostatnią sobotę zabrałam się za smażenie powideł śliwkowych, do których wystarczyło dorzucić dwie tabliczki dobrej, gorzkiej czekolady, i nutella śliwkowa gotowa. Przepis znajdziecie TUTAJ.

Wyszły mi dwa słoiki domowej nutelli. Jeden bardzo szybko sprezentowałam mojej przyjaciółce. Drugi przez ostatni tydzień próbowaliśmy pożreć w różnych kombinacjach smakowych: do porannej owsianki, do kanapki z masłem i bundzem na drugie śniadanie, do naleśników na obiad, do gofrów na podwieczorek. Jedliśmy i jedliśmy, a nutelli tak jakby wcale nie ubywało.

Wczoraj wieczorem wpadłam zatem na pyszny pomysł, żeby tymi śliwkami w czekoladzie nadziać drożdżowe bułeczki. I tak od pomysłu do realizacji powstały pyszne drożdżówy z domowa nutellą.

Przepis na 12-16 bułeczek

500 g mąki pszennej
7g drożdży instant lub 21 świeżych
80 g masła
250 ml mleka
szczypta soli
1 jajko
opakowanie cukru waniliowego
40 g cukru

cynamon
jedno jajko
cukier kokosowy

Mąkę mieszamy z suchymi drożdżami (lub wcześniej przygotowanym zaczynem z świeżych drożdży), cukrem, jajkiem. W rondelku rozpuszczamy masło, i na sam koniec dolewamy mleko, żeby się delikatnie podgrzało. Masło z mlekiem dolewamy do mąki, i całość energicznie, i z pasją wyrabiamy. Potem zostawiamy pod przykryciem do wyrośnięcia na ok. 1,5 h.

Gdy ciasto wyrośnie dzielimy go na 12-16 części (w zależności od tego jak duże chcemy mieć bułeczki). Z każdej z nich formujemy kuleczki, z których potem za pomocą wałka lub po prostu ręki robimy placuszki. Na środek każdego dajemy ok. 1,5 łyżeczki nutelli, posypujemy szczyptą cynamonu. Zlepiamy jak pierogi, a potem łączymy rogi i formujemy krągłe bułeczki.

Gdy już wszystkie będą gotowe układamy je na blachę do wyrośnięcia na ok. 30 minut. Po tym czasie każdą bułeczkę smarujemy za pomocą pędzelka rozbełtanym jajkiem i posypujemy odrobiną cukru kokosowego (może być także trzcinowy). Pieczemy ok. 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 st.

Po upieczeniu próbujemy bułeczkom chwilę dać czas aż wystygną, pożeramy nie czekając wcale na deszcz.

 

0 likes W kuchni utytłani # , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones

7 hours ago

5razones

Nie mam pojęcia, czy to dobry moment na publikację nowego postu, ale...

Ale może ktoś z okazji smogowego weekendu będzie miał ochotę na lekturę:

"Rodna, a jednak i wyrodna. Nie jestem mamą pełną gębą. Ja też bardzo potrzebuję dopełniaczy, i wypełniaczy, swoich odskoczni.
Czasami jest półgębkiem, na pół gwizdka, bywa że półmózgiem, bo drugie pół próbuje zasnąć, i doznać resetu, być gdzieś daleko hen, gdzie nie słychać, ale mamo, mamo, mamo, słyszysz? Czy ja mogę coś powiedzieć, ale mamo?! "

5razones.pl/matka-polgebkiem/
... See MoreSee Less

View on Facebook

23 hours ago

5razones

Odkąd Franek odkrył, że piosenki "A ja wolę moją mamę" albo "Zabiorę brata..." to także piosenki z mojego przedszkola, i mojego dzieciństwo, to uprawiamy sobie wieczory z muzyką i z takimi hitami Fasolek, jak "Mydło lubi zabawę", "Bursztynek bursztynek", Witaminki dla chłopczyka i dziewczynki", obowiązkowo także "Fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego...", noi całą Akademią Pana Kleksa z "Kaczą dziwaczką" i "Na wyspach Bergamuta".

I tak mi w pamięć, i rytm ten Fronczewski Piotr teraz zapadł, a właściwie w pamięci, noi rytmie się obudził, że myślę sobie, że co to za edukacja muzyczna, jak nie puszczę Frankowi i Tadkowi klasyki totalnej, czyli...

"Nie rycz, mała, nie rycz

Ja znam te wasze numery

Twoje łzy lecą mi na koszulę

Z napisem:
"King Bruce Lee Karate Mistrz..."

.
.
.

- I tego też mamusiu słuchałaś, jak byłaś mała? - zapytał Franiu.

No tak jakby synu :D #kiedyśtobyłyczasy

Zatem wieczór zapowiada nam się z Frankiem Kimono.

HU! HA!

www.youtube.com/watch?v=zP12dAX0U_wadres gimnastyka areobic www.youtube.com/watch?v=PXwusnZRH6Y Proszę o dodawanie komentarzy Franek Kimono King Bruce Lee Karate Mistrz Nie rycz mała, n...
... See MoreSee Less

View on Facebook

1 day ago

5razones

Spontaniczna wycieczka na fermę strusi.
Zaszalałam i kupiłam jedno strusie jajko 🥚 czyli do zjedzenia w weekend będziemy mieli jakieś 1,5 kg jajecznicy 🍳🍳🍳🍳🍳🍳🍳🍳🍳🍳🍳🍳🍳🍳🍳🍳🍳🍳🍳🍳
... See MoreSee Less

View on Facebook