Ta Która Wie U Eleganckich

Bydle

24 marca 2016

Mawiają, że druga ciąża jest lżejsza.
Nic bardziej mylnego, a właściwie cięższego.

Drugi Obywatel Syn solidnie i z całą mocą grawitacji rozgościł się w moich macicznych otchłaniach, z każdym dniem powiększając obszar swojej egzystencji.

Fizjologia regularnie nade mną dominuje, w codziennych starciach i potyczkach nie mam z nią żadnych szans.

Bo ja nie schodzę z łóżka, ja się z niego sturlam. Ja nie chodzę, ja się toczę. Do obsługi sznurówek potrzebuję już własnego niewolnika.

Przy każdej czynności a to chrapię, a to sapię, bywa że i dyszę. W miejscach publicznych pilnuję się, żeby ukradkiem i w sposób ode mnie absolutnie niezależny nie uraczyć przechodniów bądź kolejki w sklepie, jakimś dźwięcznym bekiem. Na trasie spacerów zawsze mam precyzyjnie zlokalizowane miejskie szalety. Kilka razy dziennie gaszę pożary zgagi. Z nagłymi atakami gastrofazowych żądz już nawet nie walczę. Rozrastam się, puchnę, nadymam.

Mawiają, że to błogosławiony stan, a ja czuję się jak rasowe bydle. I doskwiera mi nieznośna ciężkość bytu. Byle do porodu. Bo ciąża w końcu musi minąć.

Możesz polubić też