U Eleganckich

Całowanie otwiera dół

14 marca 2016

Namiętnie i z fascynacją zaczytuję się w książce „Poród naturalny” Iny May Gaskin. Co ciekawszymi fragmentami dzielę się z moim Smokiem.
Np. takim:

Często mówię, że dolna część ciała funkcjonuje najlepiej, gdy górna część – umysł – czuje wdzięczność lub rozbawienie w stosunku do figli czy poczynań dołu. Niesamowite jest to, jak dobrze funkcjonuje dół, gdy podchodzimy do niego z poczuciem humoru i czułością, zamiast z przerażeniem, odrazą lub, co najgorsze, gdy odwracamy się od niego ze wstydem. Na Boga, nie odwracajmy się od naszego dołu!

Albo takim:

Zależy mi na tym, aby pokazać pozytywny wpływ słów na ciało i umysł rodzącej kobiety. Dość często matka uświadamia sobie, że wypowiadając pozytywne słowa, nie ma nic do stracenia. Wtedy też zaczyna mówić mężowi, dziecku, położnym oraz przyjaciołom, którzy jej pomagają, jak bardzo ich kocha. Mogę powiedzieć bez wahania, że nigdy nie widziałam, aby szyjka macicy jakiejkolwiek kobiety pozostała zaciśnięta i sztywna w trakcie wypowiadania pełnych miłości, pozytywnych słów.

I jeszcze takim:

Rozluźnione usta uelastyczniają szyjkę macicy.

 

– A wiesz kochany, co najlepiej rozluźnia usta?

– @#%?!?@?

– Śmianie się, śpiewanie, parskanie jak koń, lub… namiętne całowanie!

– Ahmmm….

– Także zapamiętaj to proszę, że w trakcie kryzysu na porodówce, żebyś mnie namiętnie pocałował!

– Ty mi lepiej kochana powiedz, kiedy ty mnie ostatni raz tak namiętnie całowałaś. Mam czekać na to do porodu?

– No nie! Będziemy trenować to całowanie.

– Ta! Trenować to se możesz, ale biegi na bieżni.

Tym samym, tak na wszelki wypadek, chyba poćwiczę to śpiewanie lub końskie parskanie.

Możesz polubić też