Listopad 24, 2017 at 10:28 pm

Czyje jest to ciało?

Czyje jest to ciało?

Aśka, wprawdzie jako matka jest jedna, ale robi od rana do wieczora, i w nocy też, za miliony. Nosi, dźwiga, tuli, koi, kroi, miesza, składa, wyciąga, układa, rozwiesza, dźwiga, przekłada, i pokłada się też.

Magda uprawia kabaret zawodowo, choć prywatnie często nie jest jej do śmiechu. A przecież dla córek jest po prostu mamą jedyną, a nie umalowaną i wystrojoną Panią z kabaretu.

Julia to nieustająco doszkalająca się księgowa, z pasji wizażystka, po nocach rzeźbi fikuśne torty, i ciało. A jakże, że fikuśne. Multitaskowa zawodniczka.

Aga z Madźą sparowały się, jak dwie miski w koszu z źle dobraną bielizną. Na przykładzie swoich piersi, których nie krępują się pokazywać, inspirują do tego, żeby te najbardziej kobiece atrybuty pięknie i wygodnie ubrać.

Lidia to petarda, energia, w zdrowym ciele, nieposkromiony duch oraz dzikie serce. Codziennie ją znosi i ponosi, usiedzieć nie może, nawet, gdy zwalnia, to na pełnej mocy.

Co łączy te dziewczyny? To, że w przestworzach i odmętach internetu znalazł się ktoś, kto wypomniał im ich ciało, i sprowadził je tylko do wagi, parametrów: za duże, za małe, tłuste, obwisłe, szpetne, chude, marne, mało kobiece, blade, mizerne. Co więcej dowiedziały się, że to ciało choć ich, to tak nie koniecznie. Bo właścicielami ich ciał są ich mężowie, ojcowie, synowie i córki.

A co mężowie, partnerzy, ojcowie, co synowie i córki na to ich ciało?

Świeć ciałem jako przykładem

Aśka dowiedziała się, że matka powinna dawać dziecku przykład, a nie ważyć 100 kg. Wiadomo, matka ciałem dzieciom świeci przykładem. Co tam, że po łąkach i lasach, przez chaszcze i błota uprawia codzienny survival. No nie ta masa Joanno. Wstydź się przed synami swymi.

Kolorów ci trzeba

Magdzie wypomniano, że za chuda. Że za mizernie wygląda, i przecież umalować by się mogła. Jakiż z niej przykład wezmą córki. Na nic, że Magda od rana maluje i koloruje, ale kartki i zeszyty, to przecież jej twarz, taka blada i mizerna, jak ma córki nauczyć kobiecości? Popraw się Magdo, kolorów nabierz i tężyzny.

Żono moja, ciało moje

Julii to własny osobisty i bardzo dumny mąż pokazał, co w niej ceni najbardziej pisząc sobie w facebookowej dyskusji: w domu czeka na mnie najlepsze ciało! Co tam fakultety, szkolenia, kariery. Julia-ciało wizytówka męża: Poznajcie, żona moje, ciało moje, do usług moich.

Hate ich powszechny

Do dziewczyn z bloga Miski Dwie regularnie płyną skargi i zażalenia, że gdzie z tym brzuchem, tyłkiem, udem, gdzie te piersi? Co by na to twój ojciec powiedział? A chłopakowi to twoje świecenie tyłkiem w internecie nie przeszkadza? No właśnie chłopak nic nie mówi, tylko fotografuje, a ojca o zdanie nikt nie pyta. Czy jest coś w złego w akceptowaniu i po prostu lubieniu swojego ciała, takim jakie ono jest?

Plaża dostanie ode mnie takie ciało, jakie ja mam ochotę jej dać. A konkretnie takie.Zostałyśmy nominowane do wzięcia…

Opublikowany przez MiskiDwie – blog o dwóch biustach na 15 czerwca 2017

Uprzejmie donoszę, że jest cię za mało

Lidię upomniano, że ooo matko! Niechże pani trochę przytyje. I przypomniano jej także, że po porodzie było Lidii więcej, pełniej, piękniej. Nieważne, że Lidia się wybornie i zacnie czuje w swoim ciele wagi 60 kilogramów. Lidio – radzi i napomina stała czytelniczka – kochanego ciała (dla mężczyzny) nigdy za mało.

Łączy je ciało. Nie, że jedno wspólne. Każda ma swoje. Najnormalniejsze w świecie. W tej normalności zwykłe, choć przecież unikatowe w całej palecie dostępnych na tym świecie ciał. Nie jest ich ani za dużo, ani za mało. Jest ich w sam raz, wystarczająco. Jest je na tyle, na ile chcą, potrzebują, na ile im dobrze.

Ich ciała nie świecą przykładem, nie są manifestem, czyjąś własnością ani wizytówką. Są, co najwyżej lekcją życia. I miłości. Do siebie.

0 likes Ta Która Wie # , , , , , , ,
Podziel się: / / /
  • Najważniejsze by czuć sie dobrze samemu ze sobą 🙂

  • Agata Kortyka

    Poczucie własnej wartości jest podstawą aby móc żyć dobrze!

  • Nie zwracam uwagi na takie dyskusje. Ważne, aby samemu lubic swoje ciało i dobrze się w nim czuć.

  • Ja dopiero z wiekiem nauczyłam się akceptować siebie i nabrałam pewności siebie. 🙂

  • Piękny tekst. Mamy ogromną obsesję pięknego ciała, podsycanego przez media i fit celebrytki. Podstawą szczęścia jest jednak zaakceptowanie samego siebie. Oczywiście, jeśli nasza waga jest zagrożeniem dla naszego zdrowia coś z tym zrobić trzeba, ale jeśli mieścimy się w bezpiecznych ramach, nie ma co kombinować i popadać w przesadę.

    • Takie czasy! Kult idealnego ciała, dlatego każdy kto jest poza tym kanonem może spodziewać się uroczych komentarzy, a już Interent to na pewno sprzyja takim zachowaniom

  • Szczerze to nie zwracam za bardzo uwagi jak kto wygląda, czy jest to osoba publiczna czy tez nie – bo i po co 😉
    Ważne żeby akceptować swoje ciało i nie wytykać innych…

  • Wkurzające są te ciągłe wymagania. Jak za chuda, to przytyj, jak za gruba to schudnij. Ile w ciąży przytyłaś? Aż tyle?! Tylko tyle?! Boże idzie zwariować. Trzeba mieć te wszystko w … poważaniu.
    A druga sprawa to sprowadzania kobiet to wymiaru ich ciał, tak jakby nie miały nic więcej światu do zaoferowania.
    Moje podejście do ciała zmieniło się po urodzeniu pierwszego dziecka. W końcu oswoiłam się z nim, ono dało radę prze 9 miesięcy nosić a potem urodzić dziecko. Poczułam się dumna ze swojego ciała i tego jak jest silne. Szczerze powiem, że nic nie ćwiczę, ale i tak sporo się ruszam biegając za młodymi. Widzę, że trochę obwisłam, trochę jest mnie więcej. No ale ciało ulega zmianom. Ważniejsze jest dla mnie zdrowie moje, moich najbliższych. Na fitness jeszcze nadejdzie czas. Najważniejsze jest dla mnie, że jestem szczęśliwa.

    • Mam tak samo, wiesz? Całkiem zmieniłam postrzeganie mojego ciała po ciąży i porodach, o karmieniu piersią już nie wspominam <3

  • A co komu do tego? Nie lubie takiego komentowania, nie tylko w przypadku ciala czy wagi, ale w ogole, ze wlosy na zly kolo zafarbowalam. A palec w pupe, wlosy moje mnie maja sie podobac. Ze szminka nie taka, no coz, nie podoba sie to nie patrz. Lustro przed siebie i we wlasnej osobie doszukuj sie wad, a mnie prosze w spokoju zostawic – nie raz musialam juz tak powiedziec 🙂

    • zastanawiam się, czy odwaga komentujących w takich komplementach nie wynika z tego, że to Internet, i czy mięliby odwagę, zeby kogoś takimi serdecznościami uraczyć w realu

      • Raczej z tego, ze to zbyt blisko spokrewnione osoby. Mowilam juz, ze mam cudownego tatusia i siostrzyczke?

  • „Gdy rodzą się dzieci, ciało się zmienia. Zaczyna opowiadać historię. Podoba mi się, jak ta historia się rozwija. Mam szczęście być z kimś, komu to też się podoba”. – Cate Blanchett

    • też czytałam artykuł o Cate Blanchett w ostatnich wysokich obcasach extra i te słowa zwróciły moja uwagę

  • Gosia

    Szczerze mam to gdzieś kto myśli w ten sposób. Każda z nas powinna sie czuc ze soba dobrze jeżeli tak jest, to super. A jak nie to my same wiemy co zrobić i czy coś zmieniać. Waże więcej niż przed porodem, ale mam mniej zmarszczek i piękna skórę. Dla mnie liczy się wnętrze człowieka. A nie to co na wierzchu.

  • Mi raz chłopak (byłam nastolatką) powiedział, że jestem fajna, miła, poczucie humoru itd, ale „nie chciałbym z tobą być, bo jesteś za mała”. Jak gdybym potrafiła sterować swoim wzrostem. Niskorosłość – dla jednych przekleństwo, dla mnie dziś mój najlepszy znak rozpoznawczy 🙂

  • Marta Korotko

    Kiedyś się tym przejmowałam, teraz wpuszczam jednym uchem, wypuszczam drugim. Oczywiście, że takie komentarze i uwagi potrafią zepsuć mi humor, całe szczęście nie na długo. Moje ciało, moja sprawa, jeśli mi coś przeszkadza staram się nad tym pracować, jeśli komuś coś przeszkadza to już jego problem 🙂

  • Zawsze byłam chuda i zawsze ktoś sugerował, że powinnam nabrać ciała. Kiedy po 2 ciążach wróciłam do wagi wyjściowej dowiedziałam się, że na 100% się głodzę i za chwilę stracę pokarm (tiaaa drugie dziecię już 3-ci rok karmię 😛 ) Jakbym miała pociążową nadwagę pewnie też bym usłyszała, ze coś jest nie tak. Włosy to też ciało prawda? No, to okazało się kilka razy, że po 40-stce długie włosy nie pasują. Komu? Mi pasują, małżowi pasują. Ludziom nigdy nie dogodzisz.

  • Patrycja Czubak

    Nie warto przejmować się opiniom innych, bo ludziom nigdy się nie dogodzi. Jeżeli ktoś czuje się ze sobą dobrze, to to jest najważniejsze. A ludzie mogliby się w końcu nauczyć, że nie szata zdobi człowieka, ale człowiek szatę.

  • Sandra Nowicka-Nowak

    Jak to ludziom nigdy nie dogodzisz 🙂

  • Agata Maj Cher

    Mówcie co chcecie, ciało to nasza wizytówka.

    • A kto decyduje o tym, które ciało (szczuplejsze czy pełniejsze) jest „lepszą” wizytówka?

      • Aga Agar

        To proste – ciało ma być zdrowe. Zdrowie = piękno. Ot, cała dyskusja.

  • A ja uważam, że prawdziwe piękno jest w nas! Nie ważne ile ważmy, ważne czy dobrze czujemy się same ze sobą 🙂

  • Nie liczy się wygląd zewnętrzny,tylko to co w środku 🙂

  • Katarzyna Paplińska

    Ale wzięły dziewczyny to do siebie, skoro dzieliły się tymi zasłyszanymi „zarzutami”, czyli jednak może trochę.. chciały o tym swoim ciele usłyszeć … że jest akurat, najlepsze i godne najwyższej akceptacji…

    • Cytowane przeze mnie komentarze pojawiły się jako komentarze pod zdjeciami lub w ocenach na fanpage dziewczyn. Klasyczny i podły bodyshaming

      • Katarzyna Paplińska

        a to to jakoś nie wybrzmiało mi raczej zrozumiałam, że one Ci opowiadają o tym jakie sygnały dostają od najbliższych….; hm….czy warto chłonąć jak gąbka opinie z komentarzy wirtualnych, czemu tam umieszczamy swoje oczekiwania akceptacji i miłości, lubienia? czy nie powinno się zacząć od samo.akceptacji swojego ciała, swojego charakteru? wtedy jakoś spływają opinie jak woda po kaczce … nawet jeśli własny mąż głupoty pod foto pisze… czyż to nie jest jego problem, że ma wadę wzroku?… Tyle pytań rzuconych na wiatr…

  • o tak: stereotypy, tzw, dobre rady życzliwych ludzi i rodziny, media, jak wiele rzeczy ma na nas wpływ i zagłusza to, co jest w nas

  • Monika Sałek

    Wzruszający tekst… O kochaniu siebie! <3

  • Pamiętam ten tekst o „dawaniu przykładu”. To przykre, że w dalszym ciągu tyle osób uważa, że ma prawo do wypowiadania się na temat ciała drugiej osoby, nawet zupełnie nieznajomej.
    Ja jakimś cudem nie spotykam się z takimi komentarzami, choć moich zdjęć jest w sieci sporo. Ale też się wkurzam. Dostawałam białej gorączki, gdy w czasie akcji #metoo pojawiały się komentarze, że niektóre panie to chyba są za brzydkie na to, by być molestowane. Jakim trzeba być !@#$%, żeby takie coś napisać…

Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

Myślałam, że najtrudniejsze pytanie, na które będę musiała odpowiedzieć moim synom to: a skąd się biorą dzieci?, jak duży jest wszechświat? lub dlaczego malujesz się mamo?

Tymczasem…
.
.
.
.
.
.
.
Mamo, a dlaczego mama mojego kolegi chce go stłuc?

Więcej: bit.ly/2AO1plt
... See MoreSee Less

View on Facebook

Częstotliwości wypowiadanych przez Tadzinka słów:

Śel 🧀
Siok 🥃
Picia 🍕
Jajo 🥚
Oulek 🥒

...tak wiele mówi o zwyczajach żywieniowych w naszym domu 🙊🙈🙉
... See MoreSee Less

View on Facebook