Luty 11, 2016 at 3:52 pm

Dajcie już spokój

Dajcie już spokój

Przeprowadźmy wspólnie eksperyment. Wyobraźmy sobie, że przeniosło nas hen do przyszłości o jakieś pinćset lat, i z tej perspektywy czasowej spoglądamy wstecz, do jaśnie nam panującego roku 2016. Jesteśmy niczym archeolodzy, etnografowie, lub nawet jak legendarni Scully i Mulder na tropie przeszłości, i na podstawie znaków i pamiątek jakie nam w odmętach Internetu i przepastnych archiwach pozostawili przodkowie próbujemy dociec, jak ten świat wyglądał. A w naszym konkretnym badaniu będziemy usiłowali zinterpretować, jak ten świat wyglądał dla kobiet. Gdzie było ich miejsce, w którym szeregu, w jakich rolach najchętniej ten świat by je obsadzał.

Weźmy pierwszy lepszy z brzegu materiał filmowy, spot Fundacji „Mamy i Taty”. Jego główna bohaterka w swoim życiu zdążyła wiele: być w Tokio, Paryżu, zrobić karierę i zarobić na wielki szklany dom, po którym teraz w rozpaczy i żalu się szamota. Straszne i niewybaczalne! nie zdążyła w swój grafik pełen dalekich i egzotycznych podróży, zawodowych wyzwań i kolacji biznesowych wpisać skutecznego zapłodnienia i macierzyństwa. W tej próbce filmowej nie dostrzega się osobnika płci męskiej, po czym chyba łatwo można wnosić, że odpowiedzialność za rozwój ciążowych wypadków biorą na siebie kobiety.

Kariera, aborcje i środki koncepcyjne to główne przyczyny niepłodności u kobiet” takie rewelacje odkrywamy w kolejnej próbce filmowej.  Z debaty w Senacie ubijającej program refundacji InVitro, gdzieś pomiędzy sensacją na temat wymuszonego onanizmu, a syndromu ocaleńca, pojawiają rzetelne zalecenia, jak ową płodność pobudzić. Post i modlitwa!Panowie i Panie, a właściwie to głównie Panie, wszak wiadomo, że to wszystko przez te wasze kariery i inne grzeszne czyny.

Z kolejnych materiałów mediowych możemy uszczknąć następną porcję złotych rad, tym razem dla kobiet dzietnych, ale jednak samotnych (to wiadome, że to ich wina): sytuację rodzinną stabilizować, rodzić, więcej rodzić, i przez to rodzenie na zasiłek rządowy załapać.

Gdyby tak przyszło naszym następcom w zetknięciu z wyżej wymienionym materiałami dowodowymi sporządzić raport dotyczący praw i obowiązków kobiet, to brzmiałby on tak: Płodzić, rodzić, sytuację swoją życiową normować i stabilizować, za żadnymi karierami się nie oglądać. Płodność swoją sprzedawać za marne 500 zł. Przedsiębiorczość swoją w czyhaniu na zasiłki wykorzystywać, a nie w zmaganiach o rozwój zawodowy i kolejne awanse. Odpowiedzialność brać za przyszłość następnych pokoleń i ich emerytur.

Na szczęście nie musimy pakować się w żadne galaktyczne podróże, żeby z perspektywy iluś set lat, móc spojrzeć  wstecz na nasze dzieje. Nie musimy także zastanawiać się, jak właśnie w tych odległych czasach kobiety mieć się będą. Zadanie domowe odrobił za nas już George Miller w filmie: Mad Max. Na Drodze gniewu. W jego post-apokaliptycznej wizji przyszłości zdewastowanym i zrujnowanym światem zarządza mężczyzna Immortan Joe, trzymający na smyczy hordy swoich wojowników. O jego sile świadczy też to, że ma dostęp do dwóch życiodajnych dóbr: wody, którą łaskawie racjonuje swoim podwładnym i …kobiet. Rolą mężczyzn jest tu umierać i ku śmierci zmierzać wołając valhalla, rolą kobiet jest… a jakże! rodzić kolejnych i kolejnych straceńców. Kobiety w tym widzeniu zostały totalnie zredukowane do funkcji rozrodczych, do roli nałożnic, Matek, Mamek, Mlecznych Bogiń.
Ale o dziwo, to właśnie kobiecie (kobietom!), przypada rola ocalenia tego wyjałowionego świata. To kobieta Furiosa (prawdziwa antyczna Furia; w tej roli Charlize Theron) podejmuje jedyną i ostatnią próbę uratowania siebie, kilku nałożnic Nieśmiertelnego, ale i symbolicznie całej planety. Nie tylko dlatego, że jest nośnikiem żywotnej energii, że może płodzić i rodzić. Ale przede wszystkim dlatego, że jest strażniczką pierwotnych nasion, które na nowo zasieją, użyźnią, zrewitalizują i odbudują ziemię.

Niedawno jedna z moich koleżanek zadała mi pytanie, czy ja mam jakieś feministyczne zapędy.
Nie! Daleko mi od pisania manifestów i szykowania sztandarów, mimo tego, że niektóre moje teksty podobno noszą takie znamiona (Szamanki, Furia jest kobietą, O kobietach zadbanych intelektualnie).

Zwyczajnie bym chciała, żeby kobietom wszyscy dali święty spokój. Żeby nikt się trwożył ani nie srożył nad tym, jak żyją i z kim, czy rodzą czy może też nie, a jeśli tak, to na drodze jakiego poczęcia, i czy czasami nie za późno!, żeby nikt nie pochylał się nad ich płodnością i nie próbował ją przekupywać, ani czynić z niej misji i zadania do wykonania ku chwale demografii i ojczyzny, a w kontekście tych wyborów, żeby nikt nie ważył się kobiet oceniać i ich wartościować.

Serio, dajcie kobietom już święty spokój. Bo jeśli nie, to uważajcie, bo możecie obudzić furię.

0 likes Ta Która Wie # , , , , , , , , , ,
Podziel się: / / /
  • Alicja

    Tak to już mamy w tym pięknym kraju poukładane, że póki jesteś w tzw wieku rozrodczym, to Twoja macica jest dobrem wspólnym i będą Ci różni mądrale mówić, co powinnaś z nią robić, a co nie. Hipokryzja i paranoja, bo jak bardzo chcesz zrobić z niej użytek, a nie bardzo możesz, to Ci skasują program finansujący in vitro i przywalą między oczy spotem o nieszczęśliwej bezdzietnej karierowiczce. No ale 500 na każde-ale-jednak-nie każde się znajdzie. Gdzie my żyjemy, Pau?

    • Dobrze to napisałaś! Macica – Dobrem wspólnym i narodowym, którym każdy chce zarządzać. A w kraju dość specyficznym żyjemy, gdzie łata się dziury, proponuje przedziwne rozwiązania, nie bacząc tak na prawdę na realne potrzeby ludzi. Te pieniądze, które pójdę na zasiłki (nie wiem, czy tak to będą nazywać), można by śmiało wydać na darmowe przedszkola, żłobki czy też rozwiązania, które np. odciążyły by zatrudniających kobiety przedsiębiorców, lub takie które pomogłyby kobietom powrót po macierzyńskim do pracy (elastyczne godziny pracy etc), o jakimś systemie mieszkań czynszowych nie wspomnę (bo żeby planować rodzinę, wcześniej trzeba mieć gdzie mieszkać).

      • Alicja

        No właśnie, tak sobie myślę, że w utopijnej alternatywnej rzeczywistości wszyscy, którym tak leży na sercu dzietność narodu (czyli rząd i fundacje typu sraty-pierdaty) powinni zamiast na głupie spoty w tv wydać pieniądze na rzetelne i szeroko zakrojone badania socjologiczne, żeby zidentyfikować czynniki odpowiedzialne za odkładanie lub rezygnację z macierzyństwa (dla nas oczywiste, ale dla oderwanych od rzeczywistości panów z Sejmu chyba nie), a potem zamiast jałmużny po pińcet skupić się na systemowym likwidowaniu tych przeszkód. Ale na to nie ma co liczyć, zamiast tego zawsze możemy spodziewać się ocen i komentarzy. Jak nie miałam dziecka, to zdażyło mi się usłyszeć komentarze o byciu społecznym pasożytem, wygodnictwie i przedkładaniu kariery i pieniędzy ponad wartości rodzinne i nie miało znaczenia, że jako przedsiębiorca tworzę miejsca pracy dla kobiet, które idą na macierzyński i płacę podatki na te zasiłki. I tak usłyszałam, że cudze dzieci będą na moją emeryturę pracować. A jak masz dziecko, to albo jesteś wyrodna matka i zostawiasz maleństwo na pastwę żłobka (moja siostra daje 15miesięczniaka do placówki i się nasłuchała od pediatry ostatnio), albo pasożyt, co siedzi w domu i blokuje etat (znajoma od przełożonej usłyszała jak przedłużyła rodzicielski). Zawsze możesz liczyć na to, że ktoś Cię oceni i skomentuje Twój wybór. A co do anty utopii, to nowego mad maksa nie widziałam, ale Twój wpis przypomniał mi o „Opowieści podręcznej”, którą czytałam jakieś 20 lat temu, ale chyba znów po nią sięgnę…

        • Kobiety zawsze są na świeczniku…! oceniamy siebie nawzajem, bardzo surowo, i jakoś tak „pozwoliłyśmy”, żeby w sprawach dla nas kluczowych, jak wszelako pojęta płodność, rozrodczość (czyli invitro, aborcja, tabletki po etc) czy też nasze kariery, plany na życie, decydowali faceci…

          Co do filmu, to tak ostrzegam, to ostre kino akcji, ale ja przez swoje szamańskie zboczenie wytropiłam tam feministyczne, kobiece wątki 🙂

Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

True story 🤣🙈🍩🍫🍰 ... See MoreSee Less

U nas walka!

View on Facebook

Wczoraj przyszła narzuta patchworkowa uszyta przez sprytne i czułe paluszki Agnieszki MaAteria patchworki w której zaszyte są skrawki z pierwszych ubranek Tadzinka.
Niedźwiadkowa kołderka przechodzi właśnie najmilejsze crashtesty. No stworzona jest do tulania!!! 🐻🐻🐻
... See MoreSee Less

View on Facebook

Fejsbuczek mi przypomniał, jak to 4 lata temu przy Franiu już bardzo, ale to bardzo nie starczało mi... niczego! Odzieży, sił i gibkości, żeby sobie buty samej założyć. 😅😄😃🤣😂

Mam tu jakieś ciężarne, którym również nie starcza?
... See MoreSee Less

View on Facebook