Styczeń 18, 2013 at 8:24 pm

Dancing shoes

Dancing shoes

Czerwone, zakupione w Sevilli, dzięki nim moja stopa czasami daje głos. Czasami. Bo to wcale nie jest takie proste. One muszą dogadywać się z moimi stopami, a moje stopy muszą z nimi współpracować. Odpowiednio wzmocnione. Podbite gwoździami w części planta i w części tacón. Mają moc. Mają duende. Niosą radość oraz też i ból.

Ten kto choć raz otarł się o taniec, próbował swego ciała, swych emocji w tańcu, wie, że za każdym lekkim i beztroskim ruchem tancerza, stoi jego wysiłek i ogromne napięcie mięśni, za każdym uśmiechem, grymas bólu. Za najpiękniejszą choreografią, lata ciężkiej i żmudnej pracy i ogromny talent.

Nie wiem, co sprawiło, że moje stopy przywdziały najprawdziwsze buty flamenco i od paru lat próbują się w tej cygańskiej sztuce. Kolejność fascynacji była chyba taka: podróż po Europie, w tym do Hiszpanii, zauroczenie językiem hiszpańskim, który wprost doprowadził mnie do flamenco.

Tańczę od już prawie 10 lat, z małymi przerwami. Flamenco trzeba oddać wiele. Czasami mu się poddać, ulec. Czasami trzeba też się dać złamać (stąd czasami mały przerwy). Ale gdy wracają siły, jest moc, żeby próbować się dalej, żeby przesuwać swoje granice, mówiąc sobie, nie mam granic.

Flamenco nie ma granic.

***

W trakcie swojego flamencowego próbowania się, miałam kilku nauczycieli-mistrzów. Były to trzy wspaniałe tancerki i jeden prawdziwy Mistrz, Federico Garcia Lorka. Temu ostatniemu poświęciłam pracę magisterską pt.  Filozofia tańca w poezji Federico Garcii Lorki i Bolesława Leśmiana.

Wybrane fragmenty poświęcone Cante jondo Lorkii będę publikować kolejno na tym blogu, składając hołd mojemu Mistrzowi i Nauczycielkom.

0 likes Dancing shoes , Ta Która Wie # , , , , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

Fejsbuczek mi przypomniał, jak to 4 lata temu przy Franiu już bardzo, ale to bardzo nie starczało mi... niczego! Odzieży, sił i gibkości, żeby sobie buty samej założyć. 😅😄😃🤣😂

Mam tu jakieś ciężarne, którym również nie starcza?
... See MoreSee Less

View on Facebook

Zrobiliśmy dziś sobie spontaniczną wyprawę do gospodarstwa ekologicznego Dębnik 52
Niezapowiedzianie zaskoczyliśmy Gospodarzy, ale mimo tego każda kózka (no prawie każda) została nam przedstawiona z imienia. 🐐🐐🐐 Zwierzaki mogliśmy pogłaskać, nakarmić, tylko uważać trzeba, bo łakome kózki lubią skubnąć kieszenie szukając czegoś do schrupania.

Miejsce niezwykłe, zaledwie 25km od Krakowa, z własną stadniną🐎🐎🐎 koni rasy Haflinger i American Quarter Horse. Do tego te czarowne kozy, z których mleka Gospodarze robią wyborne jogurty i sery (my zaopatrzyliśmy się w twarożek i fetę w oleju z czosnkiem, czosnkiem niedźwiedzim, ziołami dębnickimi i chili).

Wrócimy, bo raz że blisko, dwa serdeczni Gospodarze i ich zwierzyniec, a trzy... to ja bardzo chcę zrealizować swoje marzenie o jeździe konnej.
... See MoreSee Less

View on Facebook

Tadziulkowe pierwsze bodziaki, rampersy, kaftaniki, koszulki oraz piżamki pocięte na kwadraciki, które potem najzdolniejsza Agnieszka z MaAteria patchworki pozszywała, pikowała i tak powstała patchworkowa narzuta dla Tadzinka (już jest w drodze do nas).
Franiu też taką ma. Najukochańsza kołderka, codziennie tuli Go do snu. 🌈🛌🌒

#patchwork #handemade #narzutapatchworkowa #maateria #pierwszeubranka #kołderka #magicofchildhood #TadeuszMajowy
... See MoreSee Less

View on Facebook