Marzec 30, 2017 at 8:17 pm

Dopiero co

Dopiero co

Dopiero co na niego czekaliśmy. Z metrem po naszym już wtedy ciasnym mieszkanku chodziliśmy i mierzyliśmy, sprawdzaliśmy, gdzie się znajdzie dla niego miejsce w łóżku, przy stole, w komodzie z ubraniami. Dopiero co rozpościerał się we mnie, kopniakami przypominając o sobie, że jeszcze chwila i zaraz będzie. Spokojnie dał nam czas na wszystko.

W tym czekaniu swoim nie pisaliśmy scenariuszy. I dobrze. Bo z nim pisze się, tworzy, dzieje i przeżywa najlepsze.

Dopiero co pojawił się na tym świecie, a już przemeblował nam wszystko. I znalazł dla siebie miejsce i w łóżku, i w szafie w komodzie, w regale na zabawki, w wannie i przy stole.

Ja nie wiem, jak wysypialiśmy się bez niego. To łóżko zdawało się, że nie pomieści już nikogo więcej. Nie pamiętam jak wyglądały poranki bez jego stópek, rączek w włosach brata, zapachu na poduszce. Nie jestem wstanie sobie przypomnieć śniadań bez jego wkładania paluszków w kaszę, bułkę z masłem, domagających się mojego talerza. To niemożliwe, że wcześniej radziliśmy sobie bez jego śmiechu, nawoływania do zabawy, radosnego klaskania w dłonie, biegania raczkując jak turbo mysz na każde wezwanie. Jak wyglądały popołudnia pełne wrzawy i radości, bo Franuszek już wrócił i może zechce pobawić się w chowanego, berka, akuku. Jak to było, gdy nie musiałam stać pod zamkniętymi do ich pokoju drzwiami, żeby z ekscytacją nasłuchiwać ich pierwszych chłopięcych konspiracji i nawoływań: Wspinaj się Tetusiu! Nie, nie, nie, nie wychodź z norki! Jak udawało mi się gotować bez jego towarzystwa i kurczowego trzymania się spodni piżamy. Kto nam wylewał wodę z wanny i uciekał przed założeniem pieluszki. Jak ogarniały się koty bez tej dodatkowej paszczy gotowej pożreć ich ogony. Nie potrafię sobie już wyobrazić, jak zasypiałam bez jego oddechu na mojej szyi, tak idealnie zsynchronizowanym z pomrukami starszego brata. A Franek, Franek też już nie wie, że był taki czas, kiedy jego Tete, mój mały brat, nie było z nami, bo to przecież niemożliwe. Ten Tadeusz musiał być tu z nami od zawsze.

Dopiero co.

Rozgościł się na moich kolanach i w ramionach taty, w uścisku Franciszka.

W sercu.

W sercach naszych, to on się dopiero co rozpościera. Na całego.

0 likes Ta Która Wie # , , , , , , ,
Podziel się: / / /
  • Po prostu nie da się żyć bez bliskich osób, a co dopiero dzieci; )

  • Sama dzieci nie posiadam, ale moi znajomi przeżywają podobne emocje względem swoich pociech.

  • Ten czas bez dziecka też wydaje mi się totalnie nierealny i daleki 🙂

    • nuuuuda to była! 😀 teraz regularne manewry, treningi, i podnoszenie sobie kwalifikacji w tylu dziedzinach 😀

  • Super dzieciaczki

    Bez dzieci ??? NIe kojarzę już tego okresu 🙂

  • Mam tak samo 🙂 Od chwili narodzin dzieci już nic nie jest takie samo. I to jest piękne! 🙂

  • Pięknie napisane 🙂
    Ja jeszcze niestety nie mam dzieciaczka.

  • Ja już nie pamiętam tego okresu jak to było bez Karoliny a niebawem pojawi się jeszcze Michał i pewnie też nie będę potrafiła sobie wyobrazić życia bez niego.

  • Czas tak szybko leci, sama przed sobą przyznaję, że widać to tylko po dzieciach 🙂 jeszcze nie taka całkiem dawno Młoda była taaaka malusia, a dziś ma już 9 lat 😉

  • Zawsze chciałam mieć dwie córki, a tu niewiadomo skąd pojawił się on, ma już 1,5 roku i nie pamiętam jak mogło być inaczej. Czas zleciał szybciusieńko, a on wrósł w nasze życie jakby był w nim od zawsze.

  • U nas po narodzinach drugiego syna trwa nieustający chaos ale tych emocji, uczuć nie zamieniłabym na nic

Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

Dyniowe 🍊🍊🍊 i bardzo słoneczne.

Są chętni na przepis? 🤗😘😍
... See MoreSee Less

View on Facebook

Producentowi globulek Regevagia chciałam bardzo podziękować, gdyż dzięki waszej reklamie radiowej mój 4letni syn poznał niezmiernie poetycki, a jednocześnie bardzo życiowy związek frazeologiczny, a mianowicie...
.
.
.
.
.
.
.
.
.
suchość pochwy.

Jak to mawiają #kurtyna
... See MoreSee Less

View on Facebook

Myślałam, że najtrudniejsze pytanie, na które będę musiała odpowiedzieć moim synom to: a skąd się biorą dzieci?, jak duży jest wszechświat? lub dlaczego malujesz się mamo?

Tymczasem…
.
.
.
.
.
.
.
Mamo, a dlaczego mama mojego kolegi chce go stłuc?

Więcej: bit.ly/2AO1plt
... See MoreSee Less

View on Facebook