Październik 19, 2015 at 9:17 am

Dylemat

Dylemat

Gdybym teraz siedziała w jakimś openspejsie z okazji roboty, to zapewne tworzyłabym właśnie check listę tudusów, must have’ów, zadań, zadanek do realizacji i spotkań do odbycia w tym tygodniu. Ale kokoszę się wygodnie w domowych pieleszach i z rozpędem, choć jeszcze w po weekendowym zamroczeniu próbuję wykreować play listę planowanych posiłków dla rodziny na najbliższe dni. I jak co tydzień, dopada mnie twórcza niemoc i dylemat.

Powtarzam sobie: mogłaś to zrobić w piątek. Ale w piątek, to ja wbiegałam na metę, wpadałam na nią na pysk, hamowałam z dumą i samej sobie wręczałam medal za kolejny tydzień, w trakcie którego udało mi się wyżywić całkiem smacznie całą naszą rodzinę. Nie zapomniałam nawet kotom sypnąć chrupek, dolać świeżej wody do misek, i  kwiatom domowym i ziołom rosy wodnej nie oszczędzić.

Po za tym, co ja mogę w piątek wiedzieć o swoich potrzebach żywieniowych na poniedziałek? A dziś? Jakie ja mam dziś pojęcie, na jakie smaki będę mieć ochotę jutro, w środę, czy w kolejny finiszowy piąteczek? Skąd mam wiedzieć, co zechce połechtać moje kubki smakowe, i czy to ma mieć konsystencję pure, a może strukturę makaronu?

No ale siedzę i dumam. I ciąży mi ciężar odpowiedzialności związany z tym zadaniem. Bo to przecież nie zwykłe listy dań układanie, to nie ot takie zwyczajne wymyślanie menu. To komponowanie! To bilansowanie! Bilansowanie węglowodanów proteinami. Równoważenie wszędobylskiego glutenu kaszą jaglaną. I żeby tylko z tymi słodzidłami nie przesadzić. I jeśli wczoraj było na włoską nutę, to może dzisiaj podkręcimy ostrość Meksykiem. I skoro dzisiaj duszone, to jutro gotowane. A jeśli dziś warzywa na parze, to pojutrze surówka. A jeśli wczoraj był rosół, to dzisiaj musi być pomidorowa. A skoro dzisiaj padlina, to jutro bezmięsnie i może kluskowo. A w piątek koniecznie rybka.

No i siedzę i dumam, i roztrząsam. Rozważam, co by tu uwarzyć. A ciul, dzisiaj znowu będą grane naleśniki. A jutro? To się dowiem już jutro, co do gara włożyć.

Nietuzinkowo Perfekcyjna i Elegancka Pau Domu nie boi się gotowych i sprawdzonych szlagierów kulinarnych.

0 likes U Eleganckich # , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

Te rzezimieszki #TadeuszMajowy i #Stasinek znają się jeszcze z czasów brzucha i od maleńkiego towarzysza sobie, a ostatnio najczęściej w psotach. Fajnie tak na nich razem patrzyć, na ich wspólne zabawy, często jeszcze obok siebie, ale za każdym razem co raz bliżej. 💖👬💝

Czy Wasze dzieci też mają takich kolegów/koleżanki?
... See MoreSee Less

View on Facebook

On lubi gryźć. To jest jego obrona i super moc!
.
.
.
.
.
.
.
.
Lubisz gryźć Tadeusz, prawda?

Nie ma to jak przedstawić brata w samych superlatywach kolegom z przedszkola.

💝👬💓
... See MoreSee Less

View on Facebook

Rano, wieczór, we dnie, w nocy.
Świątek, piątek czy niedziela.

💝💖💓

#breastfeedingarea
... See MoreSee Less

View on Facebook