U Eleganckich

Dziś

31 grudnia 2014
dziś

Galowy dres (a gwoli ścisłości to rampers, spodium) w gwiazdy już nie może doczekać się wieczoru.
Około pięćdziesiąt sztuk bułeczek Świętej Łucji (Lussekatter) wyskoczyło z piekarnika, a ich szafranowo-drożdżowy zapach panoszy się po domu.
Za chwilę Smok zabierze się za szykowanie meksykańskiej uczty. A ja dokręcę do niej pica-pica guacamole.
Jak jaśnie nam panujący Franciszek zezwoli, to do biesiady zasiądziemy zaraz po dwudziestej, a jak nie pozwoli to pewnie przed dwudziestą drugą.
Na wieczorno-nocną posiadówkę czekają dwa filmy. Jak się uda to oglądniemy obydwa, a jak się nie uda to z przerwami jeden. I może uda się wskoczyć pilotem na Rynek w Krakowie lub we Wrocławiu. A może nas najdzie ochota na czytanie lub zdobywanie kolejnych trofeów na PS.
W lodówce chłodzi się biały Riesling, bezalkoholowy. W sam raz na noworoczny toast. Chyba, że toastu nie doczekamy, bo pośniemy. Albo toastowanie przerwie sam Francisław, bo zbudzi się w sam raz na swój mleczny toast.
Tak jest, będzie dziś.
Nie oglądamy się na to, co było wczoraj. Nie wypatrujemy jutra.
Jest nam tak dobrze w tym co jest, co mamy dziś.
Szczęśliwego Dziś!

Możesz polubić też