5razones.pl

Październik 4, 2015 at 4:07 pm

G.I. Pau, czyli mama lubi taplać się w błotku

G.I. Pau, czyli mama lubi taplać się w błotku

Kilka tygodni po tym, jak zostałam świeżo upieczoną mamą, na ulicy w środku dnia spotkałam moją kosmetyczkę. Zlustrowała mnie z góry na dół, w te i wewte, od stóp do głów, przyglądnęła się bliżej cerze i pazurom, skudlonym na czubku głowy kudłom (tzn. mojemu misternie i spontanicznie upiętemu koczkowi). Po oględzinach, z aprobatą stwierdziła: No, wyglądasz CAŁKIEM dobrze.

Całkiem… Całkiem. Całkiem!

To całkiem koiło moje sharatane nerwy, wszak widziałam się od rana nie raz, a to w łazienkowym a to sypialnianym lustrze. To całkiem czule głaskało mnie po głowie, i upewniało, że wcale nie jest z moim wizerunkiem tak źle. Wszak jest całkiem dobrze. To całkiem mnie uskrzydlało i napędzało. Pozwalało z wyższością spoglądać na odrosty i połamana paznokcie, oraz wory pod oczami innych koleżanek, wspólniczek w matczynej doli.

Jakoś w okolicach wakacyjnych, w oparach tropików i upałów znowuż nadziałam się na znajomą kosmetyczką. I podobnie jak wcześniej zostałam poddana wnikliwej obserwacji, lustracji i monitoringowi. Po badawczych oględzinach, zapadł litościwy wyrok: No, wyglądasz całkiem dobrze. Wpadnij do mnie, coś temu zaradzimy.

Że co? Że jak? Że całkiem? Przecież ja, świeżo opalona, dopiero co nadmorską bryzą potraktowana winnam oszałamiająco, i to bez żadnych wątpliwości, a nie całkiem wyglądać. A tu sugestie, że ja pomocy i ratunku, i to wykwalifikowanych kosmetycznych służb potrzebuję. Zlękłam się, oj srogo się zlękłam. I za siebie zabrać się porządnie i z troską postanowiłam. Fachowej pomocy poszukałam nie w salonach SPA, tylko w domowych rytuałach pielęgnacyjnych.

Moje uwielbienie kosmetykami naturalnymi już znacie. Moje oddanie jedynej i ulubionej wodzie różanej też. Pogodzić się musiałam, że ona sama sobie z moimi niedoskonałościami nie poradzi. Że razem potrzebujemy wsparcia. Sięgnęłam zatem po naturalną glinkę kosmetyczną Rhassoul. Glinka ma uniwersalne zastosowanie: możecie zrobić z niej maseczkę do twarzy, włosów i całego ciała. Ma wspaniałe i równie wszechstronne właściwości: oczyszcza skórę, delikatnie ją złuszczając, poprawia koloryt skóry, wygładza, wycisza, mineralizuje.

Jak przygotować sobie aromatyczne błotko z użyciem glinki Rhassoul?

2 łyżeczki Rhassoul mieszamy z 1 łyżeczką lub większą ilością ciepłej wody, tak aby powstało gęste błotko. Tak przygotowaną miksturę prędko nakładamy na twarz, i trzymamy aż co całkowitego wyschnięcia, czyli ok. 15-20 minut. Potem delikatnie zmywamy ciepłą wodą. Żeby zintensyfikować działanie maseczki, oraz dodać sobie pysznego różanego aromatu, zamiast ciepłej wody dodajemy wodę różaną lub olejku pomarańczowego. Ja oczywiście korzystam z mojej róży J Taką maseczką z czułością się traktuję ok. 2 razy w tygodniu. No dobra, będę szczera udaje mi się raz w tygodniu J Po zabiegu skóra jest cudownie miękka, zrelaksowana, a jeśli do maseczki użyłyście wody różanej, to bosko pachnie się… pączkiem. Różanym oczywiście.

Jeśli przygotujecie sobie więcej błotka, to śmiał,o z rozmachem wytaplajcie się w nim całe. Ja lubię ubłocić sobie dekolt z przyległościami, szyję, włosy. Do tych zabiegów do glinki dodaję jeszcze parę kropel olejku arganowego lub migdałowego. Po więcej informacji o glince Rhassoul oraz receptur z jej wykorzystaniem zaglądnijcie do Sklepu orientalnego Casablanca.

Jeśli czujecie w sobie  żywioł świnki błotnej, to domowe SPA bagno jest dla Was. Ja uwielbiam taplać się w błotku.

0 likes U Eleganckich # , , , , , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

Te rzezimieszki #TadeuszMajowy i #Stasinek znają się jeszcze z czasów brzucha i od maleńkiego towarzysza sobie, a ostatnio najczęściej w psotach. Fajnie tak na nich razem patrzyć, na ich wspólne zabawy, często jeszcze obok siebie, ale za każdym razem co raz bliżej. 💖👬💝

Czy Wasze dzieci też mają takich kolegów/koleżanki?
... See MoreSee Less

View on Facebook

On lubi gryźć. To jest jego obrona i super moc!
.
.
.
.
.
.
.
.
Lubisz gryźć Tadeusz, prawda?

Nie ma to jak przedstawić brata w samych superlatywach kolegom z przedszkola.

💝👬💓
... See MoreSee Less

View on Facebook

Rano, wieczór, we dnie, w nocy.
Świątek, piątek czy niedziela.

💝💖💓

#breastfeedingarea
... See MoreSee Less

View on Facebook