5razones.pl

Kwiecień 11, 2017 at 8:26 pm

Grucha i pietrucha, czyli sycący souping duet

Grucha i pietrucha, czyli sycący souping duet

Wiosna atakuje w najlepsze. Ja przebieram już nogami, bo nie mogę doczekać się botwinki, nowalijek wszelakich, szparagów.

Ale zanim się nimi smakowicie nacieszę, to potrzebuję odpowiednio pożegnać się z dobrami warzywnymi jesieni i zimy, czyli gruszką i pietruszką.

Pietruszka to ulubione warzywo Tadeusza Majowego. Najczęściej pożera je w postaci pietruszkowych frytek upieczonych w piekarniku. Pietruszka jest i słodka, i bardzo aromatyczna. A jeśli ją upieczemy w piekarniku, i połączymy ze słodyczą gruszki, to skomponujemy przepyszną i bardzo sycącą zupę krem.

 

Krem z pieczonej pietruszki i gruszki

(składniki na 2 osoby dorosłe i dzidziusia)

ok. 1 litra bulionu warzywnego
4-5 średnich pietruszek
2 małe ziemniaki
1 średni seler
pół białej cebuli
3-4 ząbki czosnku
ziele angielskie
pieprz ziarnisty
olej rzepakowy
masło

Do podania:
chipsy z buraka
pestki słonecznika, dyni
natka pietruszki
olej z czarnuszki

Pietruchy oraz seler obieramy i kroimy w kostkę, i wykładamy na blachę, skrapiamy olejem rzepakowym. Gruszkę zawijamy w folię aluminiową. Warzywa i gruchę wrzucamy do piekarnika rozgrzanego do 180 st. na ok. 30 minut. Jeśli planujemy nasz krem podać z chipsami z buraka, to na blachę obok pietruchy, możemy dorzucić także cieniutko pokrojonego (i także skropionego olejem) buraka.

Cebulę i czosnek kroimy drobniutko, a potem smażymy w garnku na ok. 2 łyżeczkach masła dosłownie minutę (do zeszklenia). Dorzucamy pokrojone w kostki ziemniaki, a potem upieczone warzywa oraz mus z upieczonej gruszki. Całość zalewamy bulionem warzywnym, dorzucamy liść laurowy, kilka ziaren ziela angielskiego i pieprzu, i gotujemy do miękkości. Gdy zupa ostygnie wyławiamy z niej ziele angielskie i liść laurowy, i blendujemy ją na gładki krem.

Dlaczego nie przyprawiamy?

Pewnie już zauważyliście, że w moim przepisie brak sakramentalnego: sól do smaku. Jak gotuję dla dzieci, a właściwie, każdy nasz posiłek uwzględnia najmłodszych obywateli stołu, to nie używam soli. Upieczenie warzyw przed ugotowaniem sprawia, że zachowują one moc swojego smaku i aromatu, także naprawdę śmiało można pominąć sól w tej zupie. Jeśli jednak jesteście entuzjastami słonego, to śmiało sypnijcie, ile wasze kubki smakowe potrzebują.

Z czym podajemy?

Krem z gruchy i pietruchy lubi towarzystwo chipsów z buraka. Można go skropić np. olejem z czarnuszki (ma bardzo wyrazisty smak) i posypać uprażonymi na patelni pestkami słonecznika i dyni (to w wersji dla dorosłych, ziaren unikamy w talerzach dla maluszków). A żeby jeszcze dorzucić i smaku, i koloru, i witamin, to koniecznie sypnijcie poszatkowanej natki pietruszki.

Ja czasami do zupy przygotowuję jeszcze domowe tosty: bagietka z mozzarellą lub jakimś serem pleśniowym.

 

Souping, czyli wykorzystaj moc zupy

Zupy-krem z warzyw, jak ta moja, gdzie gruszka tuli pietruszkę, to bardzo zdrowy, pełen witamin i minerałów, rozgrzewający, sycący, a jednocześnie niskokaloryczny posiłek. Zupy śmiało można zajadać w porze obiadu, ale także jako drugie śniadanie, kolację, czy też przekąskę w ciągu dnia, jak dopada nas mały albo wielki głód. Jedzenie zup staje się, co raz bardziej modne, a ta moda ma nawet swoją nazwę: Souping.

O wyższości zup nad sokami (juicing) już za niedługo będzie Was przekonywać Green Bike, i ich zielone rowery z mobilnymi stoiskami oferującymi zupy typu krem, izotoniczną limoniadę, odświeżającą lemoniadę oraz pobudzającą ice-tea.

Jeśli mieszkacie w Warszawie, to już w kwietniu na Waszych ulicach pojawią się pierwsze zielone rowery Green Bike.

Po szczegóły zaglądnijcie na ich stronę oraz fanpage.

A cała reszta Polski niech popróbuje się z moim przepisem, albo podzieli się swoimi kompozycjami na zupę krem.

 

0 likes W kuchni utytłani # , , , , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

2 hours ago

5razones

Będąc w ciąży z Tadziem, a wciąż karmiąc Frania napisałam kiedyś tekst o piersiach, normach i długim karmieniu piersią (bo my wtedy karmiliśmy się już 2 lata).

To fragment tego tekstu:

"Świat i niektórzy ludzie będą się dziwować także, czy będzie pamiętał fakt trzymania piersi matki w buzi? I co to wspomnienie z nim zrobi? Gdzie jest granica, do której to, czyli karmienie jest normalne, a kiedy już jest anomalią? Niektórzy będą wskazywać i wyznaczać normy estetyczne, w ramach których czynność karmienia kilkulatka jest już czynnością niesmaczną, nieładną, brzydką, no zwyczajnie nieestetyczną. Inni będą doszukiwać się pewnych podtekstów seksualnych, wszak wiadomo w dzisiejszych czasach naszej nowoczesnej zachodniej kultury pierś jest przede wszystkim obiektem seksualnym i do kuszenia stworzonym (w tym wypadku proszę bardzo, może się negliżować). Jeszcze inni, powołując się na naukowców zza Oceanu z doktoratami z neurobiologii, psychiatrii i psychologii będą udowadniać, że długie karmienie piersią może rzutować (zwłaszcza u chłopców) w życiu dorosłym na pożycie seksualne. Tyleż szkód i krzywd, no tyleż wypaczeń, zaburzeń niezdrowych i destrukcyjnych może spowodować to przedłużające się i długodystansowe karmienie piersią. I do tego jeszcze te przebłyski i wspomnienia cyckanej maminej piersi."

Dziś karmię Tadzia, też już prawie dwuletniego, i na prawdę ostatnią rzeczą, jaką się martwię, jest to czy moi synowie będą pamiętać te nasze wspólne chwile.

Franiu zdaje się, że pamięta. Ale nie wiem, czy sam akt karmienia, czy po prostu naszą bliskość, tulenie. I dla niego bardzo naturalnym i normalnym jest to, że gdy jego brat młodszy płacze, to być może potrzebuje właśnie tej bliskości. Albo mojej i karmienia, albo bliskości i obecności brata. A ten brat wcale mu tego nie szczędzi.

Nie bójcie się bliskości.

5razones.pl/piersi-normy-i-dlugie-dystanse/

ps. To zdjęcie to przepiękna pamiątka z naszej domowj sesji, którą zrobiła nam niesamowita Marzena Rej-Brodowska Photolifestyle. Za niedługo pokażę Wam trochę więcej kadrów. <3
... See MoreSee Less

View on Facebook

20 hours ago

5razones

W weekend niczym Was nie spamuje, bo tak sobie myślę, że to Wasz czas na Wasze sprawki, rodzinę, małe i wielkie przygody, więc co ja Was będę zaczepiać... 😎🏡🌹🍺🍓🚴‍♀️🚴‍♂️☕🍦

Ale jeśli naszła by Was ochota na sprawdzenie co tam u nas, to zapraszam na nasze konto na IG.

My kończymy słoneczny, prawie że wakacyjny weekend leżakowaniem w naszym ogródku.

www.instagram.com/p/Bh4KIkXF69C/
... See MoreSee Less

View on Facebook

4 days ago

5razones

Tak jeszcze nie karmiłam....

:D

#breastfeedingareaHow specatular is this mammal?

Breast feeding its young whilst in full flight!

The Grey-headed flying-foxe (Pteropus poliocephalus) is vitally important for native seed dispersal and gum tree pollination - in effect they serve like bees for many Australian forests. They feed on over 100 species of flowering trees and fleshy-fruited trees and liana, and many rely on them for their survival. In a single night, a flying fox can travel over 40 kilometres in a night, pollinating trees and spreading seeds as it goes. A single flying fox can disperse up to 60,000 seeds in one night.

Listed as #vulnerable, key threats include #habitat #destruction, camp disturbance, #heat stress, #entanglement in backyard netting and barbed wire, #electrocution on power lines, and climate change related impacts (and there are a few).

For more information on their plight and more photos, please go to: gimesy.com/melbournes-grey-headed-flying-foxes/

#flyingfox #fruitbat #mammal #flyingmammal #wildlife #greyheadedflyingfox #pollination ‪#nature #biodiveristy #breastfeeding #young #pup‬‪ #naturephotography #Australia #melbourne #yarrariver #kew Environment Victoria Australian Conservation Foundation Fly By Night Bat Clinic
... See MoreSee Less

View on Facebook