Ta Która Wie U Eleganckich

Instynkt, czyli obudź w sobie swoją małpę i rozruszaj poślady

21 kwietnia 2016

Tak wiem, jestem więcej niż monotematyczna. Ale ja już w blokach startowych. I tylko sobie projekcje wyświetlam i różne wizualizacje czynię. Zaklinam brzuch, wypatruję sygnałów nadciągającego przypływu. Oddycham. Prycham. Uruchamiam głęboki oddech brzuszny. Zaczytuję się w opowieściach porodowych. Wyszukuję i studiuję alternatywne, niekonwencjonalne wręcz techniki rozluźniające i relaksacyjne. Okazuje się, że czasami wystarczy zdać się na swój instynkt, żeby odblokować, „otworzyć” swoje ciało.

Jak?

Eksploracja dotyku w trakcie akcji porodowej może przynieść więcej niż ulgę rodzącej kobiecie. O masażu i uciskaniu dolnej części kręgosłupa (w tej technice poleca się też termofor np. z pestkami wiśni) pewnie słyszałyście. Ale podejrzewam, że jest pewna forma dotyku, której nie znacie. A mianowicie masaż ud i pośladków. Rytmiczne nimi wstrząsanie i potrząsanie, a także kołysanie błogo rozkurcza napięte mięśnie, powodując także otwarcie szyjki macicy.

Czasami partner kobiety potrząsa jej pośladkami w górę i w dół lub z boku na bok; czasami kołyszemy na boki tylną część ud. Używałam tej techniki przez kilka lat, zanim odkryłam, że jest ona udokumentowana w kulturach tradycyjnych na całym świecie.
Ina May Gaskin, Poród naturalny, s. 268

A potrząsać można nawet całym ciałem. W Chinach położne praktykują z powodzeniem technikę zwaną CHUNG.

Chung oznacza, że dwie lub trzy kobiety energicznie potrząsają całym ciałem rodzącej kobiety.
Ina May Gaskin, Poród naturalny, s. 268

Gdy akcja porodowa nie postępuje, warto obudzić w sobie swoją wewnętrzną, dziką małpę.

Często sugeruję kobietom w ciąży, by w trakcie porodu wyobraziły sobie, że są dużym ssakiem. Wiele z nich odkrywa, że to pomaga im odkryć ich wewnętrzną, dziką kobietę i dotrzeć do pradawanej wiedzy, która jest potencjałem wszystkich kobiet.
Ina May Gaskin, Poród naturalny, s. 271

Zapytacie, ale jak to robi, to znaczy, jak rodzi małpa? Małpa wyłącza twój aktywny umysł, poddaje się instynktowi i mądrości ciała:

– małpy nie zadręczają się, że ich ciała mogą być nieodpowiednie,

– małpy nie obwiniają za swoje położenie nikogo innego,

– małpy nie przeliczają rozwarcia, spekulując, ile może zająć poród,

– rodzące małpy przyjmują taką pozycję, w której czują się najlepiej, a nie taką jaką każe im się przyjąć,

– małpy nie przejmują się wydawaniem dźwięków, pierdzeniem czy popuszczaniem kału w trakcie porodu. Wszystkie królowe, księżne i gwiazdy filmowe, jeśli tylko są zdrowe, robią kupę.

Ina May Gaskin, Poród naturalny, s. 269

 

Odrobina dzikości i roztrzęsione poślady! Na samo wyobrażenie tego, już czuję moc!

Możesz polubić też