Kwiecień 24, 2017 at 8:29 pm

Kalafiorowa

Kalafiorowa

Przepadliśmy! Całą smoczą rodziną jesteśmy uzależnieni od pizzy.

Pomyślicie: monotonia, i ileż można?! Lub że też wam się jeszcze nie znudziło.

Ale pizza daje tyle możliwości, jeśli chodzi o dobór dodatków, wariacji nt. sosu (nie samym pomidorowym człowiek żyje! polecam spróbować kombinacje: pomidor + szpinak, pomidor + marchewka + soczewica czerwona, szpinak + cukinia) o próbach związanych ze spodem pizzy nie wspomnę (różne rodzaje mąk).

Jeśli chodzi o klasykę, czyli spód z mąki pszennej, to mamy sprawdzony, włoski przepis Jamiego Olivera. Przepis TUTAJ.

Ale w ramach kulinarnych eksperymentów, co i rusz wyszukujemy jakieś nowe.

Ostatnio coraz śmielej poczynamy sobie z warzywami, przetwarzając je na różne sposoby, i tak zmierzyliśmy się z niecodzienną tradycją. Jako spód do pizzy poświęcił się kalafior. I żywot, a przede wszystkim smak tego kalafiora wart był tego poświęcenia.

Bo tak powstała… kalafiorowa. Pizza.
Niemożliwe? Spróbujcie sami!

Kalafiorowa pizza

1 średniej wielkości kalafior

1 jajko

garść sera mozzarella lub parmezanu

przyprawy do smaku

Kalafiora gotujemy ok. 10 minut, odcedzamy i blendujemy. Tak powstałą masę przekładamy do ściereczki, zawijamy i wyciskamy wodę. Do masy dodajemy 1 jajko, garść startej mozzarelli lub parmezanu, i przyprawy do smaku. Całość mieszamy. Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia łyżką wykładamy masę tworząc koło. Tak powstały „spód” wrzucamy do rozgrzanego do 200 st piekarnika na ok. 20 minut, po tym czasie na pizzę wykładamy ulubione dodatki, u nas zblanszowany szpinak i mozzarella. Pizzę z dodatkami wrzucamy do pieca jeszcze na jakieś 7 minut. Po upieczeniu prezentuje się TAK!

Mała podpowiedź: do masy kalafiorowej możecie dorzucić inne warzywne dodatki, np. startą cukinię, marchewkę, szpinak. Z masy można tworzyć mniejsze placuszki, które po upieczeniu można podać np. z jogurtowym dressingiem.

Macie jakieś swoje ulubione wariacje, kombinacje nt. pizzy? Podzielcie się przepisem w komentarzu.

 

 

*******
Jeśli przepis smakowicie przypadł Ci do gustu, to będzie mi więcej niż miło, jeśli udostępnisz go swoim znajomym.

Zapraszam Cię na mój profil na Facebooku oraz Instagramie – tam codziennie dzielę się naszymi nowymi odkryciami, w tym także tymi kulinarnymi.

0 likes W kuchni utytłani # , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

2 hours ago

5razones

Będąc w ciąży z Tadziem, a wciąż karmiąc Frania napisałam kiedyś tekst o piersiach, normach i długim karmieniu piersią (bo my wtedy karmiliśmy się już 2 lata).

To fragment tego tekstu:

"Świat i niektórzy ludzie będą się dziwować także, czy będzie pamiętał fakt trzymania piersi matki w buzi? I co to wspomnienie z nim zrobi? Gdzie jest granica, do której to, czyli karmienie jest normalne, a kiedy już jest anomalią? Niektórzy będą wskazywać i wyznaczać normy estetyczne, w ramach których czynność karmienia kilkulatka jest już czynnością niesmaczną, nieładną, brzydką, no zwyczajnie nieestetyczną. Inni będą doszukiwać się pewnych podtekstów seksualnych, wszak wiadomo w dzisiejszych czasach naszej nowoczesnej zachodniej kultury pierś jest przede wszystkim obiektem seksualnym i do kuszenia stworzonym (w tym wypadku proszę bardzo, może się negliżować). Jeszcze inni, powołując się na naukowców zza Oceanu z doktoratami z neurobiologii, psychiatrii i psychologii będą udowadniać, że długie karmienie piersią może rzutować (zwłaszcza u chłopców) w życiu dorosłym na pożycie seksualne. Tyleż szkód i krzywd, no tyleż wypaczeń, zaburzeń niezdrowych i destrukcyjnych może spowodować to przedłużające się i długodystansowe karmienie piersią. I do tego jeszcze te przebłyski i wspomnienia cyckanej maminej piersi."

Dziś karmię Tadzia, też już prawie dwuletniego, i na prawdę ostatnią rzeczą, jaką się martwię, jest to czy moi synowie będą pamiętać te nasze wspólne chwile.

Franiu zdaje się, że pamięta. Ale nie wiem, czy sam akt karmienia, czy po prostu naszą bliskość, tulenie. I dla niego bardzo naturalnym i normalnym jest to, że gdy jego brat młodszy płacze, to być może potrzebuje właśnie tej bliskości. Albo mojej i karmienia, albo bliskości i obecności brata. A ten brat wcale mu tego nie szczędzi.

Nie bójcie się bliskości.

5razones.pl/piersi-normy-i-dlugie-dystanse/

ps. To zdjęcie to przepiękna pamiątka z naszej domowj sesji, którą zrobiła nam niesamowita Marzena Rej-Brodowska Photolifestyle. Za niedługo pokażę Wam trochę więcej kadrów. <3
... See MoreSee Less

View on Facebook

20 hours ago

5razones

W weekend niczym Was nie spamuje, bo tak sobie myślę, że to Wasz czas na Wasze sprawki, rodzinę, małe i wielkie przygody, więc co ja Was będę zaczepiać... 😎🏡🌹🍺🍓🚴‍♀️🚴‍♂️☕🍦

Ale jeśli naszła by Was ochota na sprawdzenie co tam u nas, to zapraszam na nasze konto na IG.

My kończymy słoneczny, prawie że wakacyjny weekend leżakowaniem w naszym ogródku.

www.instagram.com/p/Bh4KIkXF69C/
... See MoreSee Less

View on Facebook

4 days ago

5razones

Tak jeszcze nie karmiłam....

:D

#breastfeedingareaHow specatular is this mammal?

Breast feeding its young whilst in full flight!

The Grey-headed flying-foxe (Pteropus poliocephalus) is vitally important for native seed dispersal and gum tree pollination - in effect they serve like bees for many Australian forests. They feed on over 100 species of flowering trees and fleshy-fruited trees and liana, and many rely on them for their survival. In a single night, a flying fox can travel over 40 kilometres in a night, pollinating trees and spreading seeds as it goes. A single flying fox can disperse up to 60,000 seeds in one night.

Listed as #vulnerable, key threats include #habitat #destruction, camp disturbance, #heat stress, #entanglement in backyard netting and barbed wire, #electrocution on power lines, and climate change related impacts (and there are a few).

For more information on their plight and more photos, please go to: gimesy.com/melbournes-grey-headed-flying-foxes/

#flyingfox #fruitbat #mammal #flyingmammal #wildlife #greyheadedflyingfox #pollination ‪#nature #biodiveristy #breastfeeding #young #pup‬‪ #naturephotography #Australia #melbourne #yarrariver #kew Environment Victoria Australian Conservation Foundation Fly By Night Bat Clinic
... See MoreSee Less

View on Facebook