Ta Która Wie

Karminowa. Kolor i sukienka mojej wiosny.

11 marca 2017

Może nie uwierzycie, ale mimo tego, że to już moja druga przygoda z karmieniem piersią, to dopiero pierwsza sukienka do karmienia piersią. I ja sama nie wiem, jak to się stało, że przez te ostatnie 3 lata ja, samą siebie, na własne życzenie pozbawiłam przyjemności chodzenia w sukienkach.

Nie to, że całkowicie zrezygnowałam z sukienek, ale niektóre przez brak odpowiedniego dekoltu dyskwalifikowane były na starcie, i tak wiszą w szafie wciąż chciane, ale trochę zapomniane.

Osobiście nie jestem fanką kupowania ubrań na jedną okazję, czy to się tyczy sukienek na okoliczności np. wesel czy też ciąż, karmienia piersią, nawet jeśli to karmienie się przeciąga. Moja wyprawka ciążowa zawierała tylko spodnie, leginsy ciążowe. Resztę ciuchów na okoliczność powiększającego się brzucha kupowałam tak, żeby pasowały także na okres pociążowy (oversizy, tuniki).

Do drugiej rundy karmienia piersią przygotowałam się zaopatrując się tylko w porządne biustonosze do karmienia piersią (jak wybrać taki biustonosz pisałam o tym TUTAJ).

Ale z racji tego że wiosna, a ja i moja szafa potrzebowałyśmy koloru, to postanowiłam poszukać dla siebie sukienki, w kolorach energetycznych, i to takiej która nie będzie mnie krępować w uprawianiu mojej ulubionej macierzyńskiej czynności w domu czy w plenerze.

I tak padło na karminową karmieniową od milk & love, w której zakochałam się od pierwszego założenia.

Sukienka jest wygodna, idealnie skrojona, tak żeby ukryć wszelkie krągłości brzuszkowe i pączuszkowe. Uszyta z przyjemnego materiału (dzianina bawełniana z domieszką elastanu), który tuli i mnie i Tadeuszka, przez co sukienki właściwie nie trzeba prasować. Do tego zameczki w strategicznym miejscu, tak wszyte w sukienkę, że jak ktoś nie wie, że to specjalna sukienka do karmienia piersią, to się nawet nie zorientuje (jak działają zobaczcie TU). Ja pierwszy raz wystąpiłam w niej, jak wybrałam się na warsztaty flamenco, i moje roztańczone koleżanki koniecznie chciały wiedzieć, gdzie ja taką soczystą czerwień nabyłam. Żadna, ale to absolutnie żadna nie zorientowała się, że to sukienka do karmienia.

Można ją nosić na elegancko, czyli płaszcz, kryjące czarne rajstopy, botki.

karminowa sukienka

 

karminowa sukienka

 

karminowa sukienka

 

karminowa sukienka

 

Ale pięknie sprawdzi się też w bardziej casualowych stylizacjach: tu można poszaleć z rajstopami, do tego wygodne obuwie sportowe, i można beztrosko hasać na pierwszych wiosennych spacerach (mój typ!).

 

sukienka karminowa

 

sukienka karminowa

 

sukienka karminowa

 

karminowa sukienka

 

Z okazji wiosny w sklepie milk & love zagościły nowości: sukienki i tuniki do karmienia mają teraz bardziej dopasowany krój i zostały uzbrojone w suwaki dwukierunkowe, dzięki czemu można otwierać zamek góry lub dołu (bardzo praktyczne rozwiązanie). Do tego moc kolorów: malinowy, słoneczny, szmaragdowy, niebieski. Zresztą sprawdźcie same!

 

Z Karoliną, właścicielką marki milk & love mamy dla Was konkursowe wyzwanie, w którym do wygrania będzie wyprawka super Mamy: sukienka do karmienia piersią milk & love oraz torba PinkCyc z naszej kolekcji 5razones by Elegancki Smok! Śledźcie nasze strony na Facebooku: milk & love i 5razones.

 

 

Możesz polubić też