Sierpień 21, 2014 at 12:34 pm

Karoca

Karoca

Wozownia Lorda Fra powiększyła się o nowy pojazd. Jest nim karoca, potocznie także zwana przyczepką rowerową.

Karoca napędzana jest jednym, a żwawym koniem pociągowym. Pomieści sztuk dwie dzidziusiów o łącznym ciężarze do 45 kilo (także jakby byli jeszcze jacyś chętni na wycieczkę, to zapraszamy, jest wolne miejsce obok Franisława).

Lord Fra – w ramach (jako to zwykła mawiać Madre Latina) tzw. przystosowania do życia w rodzinie, będzie teraz nabywał kompetencji rowerowych (bo czym skorupka za młodu nasiąknie…) i radował się takimi przyjemnościami jak bicikletowa podróż w nieznane.

Tym samym karoca przyczyniła się do powrotu naszej trzyosobowej familii na rowerowe ścieżynki.

Za nami już trasa testowa na jedynym trakcie rowerowym Krakowa czyli do Tyńca i z powrotem. Na ten weekend spróbujemy zmierzyć się z jakimś nowym szlakiem.

No to wio koniku!

Karoca

0 likes U Eleganckich # , , , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones

5 hours ago

5razones

A ja piekę i piekę. Ta kompozycja warzyw tuż przed straceniem oznacza jedno, że ten pyszny upieczony miąższ warzywny wcale nie niecnie wykorzystam do dalszej obróbki.

Z pieczonych pietruszek zrobię aromatyczną, bardzo jesienną zupę. 🥘

Pieczone buraczki na pewno zagrają w #brownieburaczkowe (przepis w komentarzu) 🍫💜

Część może wykorzystam do #hummus albo do sałatki z kozim serem, granatem, i dużą ilością natki pietruszki. ☘🍃

Pieczona dynia skończy jako dodatek do #pumpkinlatte, dyniowych gofrów i placuszków. 🍊☕

A Wy jakie macie pomysły na pieczone warzywa 🍊🌶🥕🍆, wrzućcie w komentarzu swoje propozycje.
... See MoreSee Less

View on Facebook

16 hours ago

5razones

Po Waszych reakcjach na widok zdjęć jedzenia zaczęłam się zastanawiać, czy nie zmienić kategorii blogowej z parentingu na kulinaria czy coś. ;)

Bo jak tylko pojawia się jakieś żarcie, to zaraz: rzuć przepisem!

No to rzucam.
Buraczkowe brownie - na zdrowie!

💜🍫💜🍫💜🍫

5razones.pl/buraczkowe-brownie/
... See MoreSee Less

View on Facebook

1 day ago

5razones

A jak to robicie, że Wasze dzieci chętnie chodzą do lasu? - pytacie. 🌲🍃🌿🍀🌳
A ja odpowiadam, że no właśnie nie zawsze chcą, a jeśli już to wcale nie zawsze super entuzjastycznie.

Czasami są takie dni, kiedy Franek obwieszcza nam: Chcę soboty w piżamie! (i to jest dla nas ok, bo któż by nie chciał czasami takiej soboty, ba całego weekendu). Czasami uda się chłopaków z domu wyciągnąc, ale zanim jeszcze dobrze wejdą w las, to już domagają się powrotu. Tak np. było w trakcie naszego sobotniego marszu po #PuszczaNiepolomicka, kiedy to zrobiliśmy może 2km z tego 1km biegnąc za Frankiem do samochodu (no taki paradoks dziecięcych stóp, że zmęczone żeby chodzić, ale całkiem żwawe do biegania). Bywa i tak jak wczoraj, że zanim zgodzą się ruszyć o choć kilka kroków, to najpierw JEŚĆ! poprosimy o to ciasto czekoladowe! (do waszej wiadomości także z burakiem, to mój popisowy transfer buraka do ciasta 💜🍫), i na takim paliwie mogą gnać dalej.

Także bywa różnie. Ale okazja leśna czyni #lesnedzieci. Dlatego to co możemy z całą pewnością polecić to częstą ekspozycję na #las
... See MoreSee Less

View on Facebook