Sierpień 25, 2015 at 8:38 pm

Mały Budda w barze mlecznym

Mały Budda w barze mlecznym

Gdy ciału oddamy, co cielesne, gdy wymęczymy z niego siódme poty, gdy już poszczególne mięśnie ponapinamy i porozciągamy, to umysłem i duszą winniśmy się w końcu zająć, i podarować im chwilę spokoju. Odrobinkę zadumy i wyciszenia, chwilę ukojenia. Medytację taką. Do wymarszu na chwilę spoczynku, twój własny osobisty Budda da znak. Przyczłapie, przyraczkuje, po łydkach i kolanach twoich się wespnie, rączki wyciągnie.

Połóżcie się wygodnie. Niech Budda zadecyduje, w której części bufetu chce urzędować: prawej czy lewej. Niech wybierze i niech się rozgości. Niech pałaszuje. I nic ty się nie denerwuj, jeśli po chwili postanowi zmienić zdanie i przerzucić się w rozpaczy na stronę drugą. I nic ty się nie niecierpliw, jeśli w tej zmianie Budda sam będzie zniecierpliwiony i niezdecydowany. Niech się tak Budda kokosi. I niech cię przy tym tarmosi.

Może się zdarzyć, że zarzuci ci nagle nelsona. Wytrzymaj to. Oddychaj. Oddychaj, nawet jeśli przez to podduszenie oddychać nie możesz. Może się zdarzyć, że przy próbie kołowrotku nagle znajdzie się do góry nogami, ba! nawet stanie na głowie, potem zrobi koci grzbiet, a potem pół fikołka. To #breastfeeding-cyc-mama-asana. Ignoruj to. Niech ćwiczy, niech się podnosi i opada, niech przewala się przez ciebie wte i wewte. Oddychaj.

Będzie i tak, że paluchem w oko będzie celować, oczodoły penetrować. A potem w nosie, to na zmianę w swoim i twoim będzie gmerać. I kudły targać będzie, i kozę z nosa ci w nie zapętli. Zachowaj spokój. Później to tałatajstwo z głowy wyczeszesz. Oddychaj. Głęboko oddychaj.

Niech ciału twemu relaksującemu się nie przeszkadza, że piętka Buddy, gdzieś pomiędzy żebra się wbija. Tak, to ta sama piętka, co kiedyś od wewnątrz cię dźgała. Udawaj, że nie czujesz, jak łokciem przestawia ci nos i poliki. Oddychaj. Nie przestawaj oddychać i w oddechu swym spokoju szukać, gdy nagle cię tak w paszkę Budda podszczypie. Oddychaj.

Czuj jak oddech Buddy się wyrównuje i uspokaja. Uspokój swój. Oddech za oddech. Czuj jak Budda malutki odpływa. Odpływaj i ty. Jego powieki powoli stają się cięższe. Twoje niech też nie próżnują i udadzą się na spoczynek. Czuj, jak energia twoja się uwalnia i z energią Buddy się spotyka. Energia za energię. Jing Jang. Wymiana. Równowaga. Najlepsza, bo najczulsza i najbliższa z możliwych integracja z Buddą.

#Breastfeeding-cyc-mama-asana doświadczaj i praktykuj na każde Buddy wezwanie.
Ciału ukojenie i energia, w umyśle spokój, a w sercu harmonia. Dla ciebie i twego małego Buddy.

A w twoim fit notesiku +100 punkcików do harmonii ZEN. LET THE POWER COMBINE!

0 likes Baby Fat Killer , U Eleganckich # , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

True story 🤣🙈🍩🍫🍰 ... See MoreSee Less

U nas walka!

View on Facebook

Wczoraj przyszła narzuta patchworkowa uszyta przez sprytne i czułe paluszki Agnieszki MaAteria patchworki w której zaszyte są skrawki z pierwszych ubranek Tadzinka.
Niedźwiadkowa kołderka przechodzi właśnie najmilejsze crashtesty. No stworzona jest do tulania!!! 🐻🐻🐻
... See MoreSee Less

View on Facebook

Fejsbuczek mi przypomniał, jak to 4 lata temu przy Franiu już bardzo, ale to bardzo nie starczało mi... niczego! Odzieży, sił i gibkości, żeby sobie buty samej założyć. 😅😄😃🤣😂

Mam tu jakieś ciężarne, którym również nie starcza?
... See MoreSee Less

View on Facebook