Marzec 16, 2016 at 8:16 pm

Najpiękniejsza lekcja kobiecości

Najpiękniejsza lekcja kobiecości

Każda z nich nie raz usłyszała: Jeszcze…? Odpuść już sobie… !Bo ją przyzwyczaisz? Czy ci nie ciężko? Po co ci się tak trudzić… Serio, chce ci się tak męczyć? Na co się tak poświęcasz?

Ale żadna z nich nie słuchała. To znaczy nie słuchała innych.
Słuchała siebie i swojego dziecka.
I walczyła o swoje karmienie piersią, o karmienie mimo wszystko.

 

Monika odlicza

Monika odlicza
Odlicza każdy dzień, jaki udało jej się wyrwać, wywalczyć i wytrwać.

Bo historię karmienia Moniki i Misi można by podsumować jednym słowem: walka. Najpierw przygoda z kapturkami, potem odnawiający się (po dziś dzień) ropień w lewej piersi i odbijanie się od lekarzy różnych specjalizacji. Od większości słyszała: odstawić dziecko, wyciszyć laktację, no przecież już się Pani nakarmiła.

Jestem zdeterminowana, żeby walczyć o to karmienie, przynajmniej do 6 miesięcy – to jest absolutne minimum. – pisze mi i jakże czuć tę jej determinację, żeby zrobić wszystko, aby jej plan się udał.

A nie jest łatwo, bo karmieniu córeczki z cztero-centrymetrowym guzem w piersi towarzyszy każdorazowo ogromny ból. I jeszcze ta świadomość, że to jak karmić na tykającej bombie cycowej, która w każdej chwili może wybuchnąć. Ból jestem w stanie znieść, byle znów się nie zainfekowało i nie było ropnia, bo to grozi sepsą i nie wiadomo jeszcze czym.

Monika już przyzwyczaiła się, że każdemu zapaleniu piersi towarzyszą specjalne rytuały, jak trzymanie piersi na temblaku, katowanie się w szałwią w okładach i do picia, które mają pomóc trochę zmniejszyć dopływ mleka. Ale dla niej to już rutyna, nawet rzeczywistość potrafi już zaklinać: w ogóle sobie nie potrafię wyobrazić końca karmienia, mam nadzieję, że to jakoś holistycznie zadziała i torbiel się rozpuści zamiast zainfekować.

Co ją najbardziej frustruje? Niekompetencja i brak wiedzy lekarzy w kwestii laktacji i karmienia piersią i wszędobylska promocja mleka modyfikowanego: w przychodni zderzyłam się z szafką pełną próbek mm i ulotek je reklamujących. Jakby plakaty w korytarzu nie wystarczyły! Strasznie się zdenerwowałam, ja tu walczę o karmienie, a oni reklamują bezczelnie mm…!

Jej niezłomność chwali i wspiera słynna Maria Kaleta, położna z poradni laktacyjnej w Szpitalu im. Żeromskiego w Krakowie (która od początku pomaga Monice w jej nieustępliwej walce): stwierdziła, że powinna o mnie napisać – taki dziki przypadek i w dodatku tyle determinacji.

Monika wie, że sił na dalszą walkę jej starczy. Wszystko to, dla ukochanej córki. Misionek uwielbia cyca i mam zamiar karmić tak długo, jak tylko będzie to dla nas obu bezpieczne.

Zadanie minimum, czyli 6 miesięcy już dziewczyny wykonały. Wygrałyśmy już 153 dni karmienia odkąd sprzeciwiłam się lekarzom.

Monika wciąż odlicza. Teraz z Misią idą już po rok cały.

 

Tandem? Czemu nie!

Ewelina i Karolinka
Ewelina w swojej nieświadomości myślała, że rzeczywiście po szóstym miesiącu mleko mamy to już niewiele ma wartości i to mleko modyfikowane jest lepsze dla dziecka. Tak skuteczną moc ma reklama. Na szczęście jakoś trafiłam na blog Hafiji i to nas uratowało!

Długodystansowego karmienia Ewelina też nie planowała. A już tym bardziej karmienia w ciąży, co więcej nawet nie wiedziała, że tak można. Po cichu liczyła, że może Agatka sama odstawi się około 20 tygodnia (jak czyni to jakieś 25% dzieci – źródło: Hafija), ale tak się nie stało.

Wtedy Ewelina po raz pierwszy pomyślała o tandemie i o wyzwaniach, jakie niesie ze sobą karmienie dwójki dzieci naraz, starszaka i noworodka. Gdy rozmawiamy o tym pierwszy raz, zdradza mi zarówno swoje obawy, jak i nadzieje:
W sumie też nie chcę jej odstawiać, bo obawiam się cesarki przy drugim porodzie i potem problemów z laktacją. Liczę na to, że jak będę karmić do końca starszaka, to łatwiej mi będzie rozbujać laktację dla młodszego, jakby co.

Scenariusz z nieplanowaną cesarką, jak się obawiała, zrealizował się. Ale karmienie starszej córeczki do samego rozwiązania szczęśliwie ułatwiło start karmienia młodszej. Plusy tandemowego karmienia? Na pewno fakt, że bobas od początku ma mleko w zasadzie bez większego wysiłku, co po cesarce sporo ułatwia. No i ominął mnie w zasadzie nawał pokarmowy, który po tamtym porodzie był masakrą.

Początki, pod względem logistycznym były trudne. Ale Ewelina postanowiła, tak jak po pierwszym porodzie, zaufać swoim dwóm ssakom, i wspólnie wypracowały tandemowe, mleczne rytuały.

Zapytana przeze mnie, czy jest dumna z siebie, i z tego ile codziennie dzielnie znosi, odpowiada: Nie wiem, czy napawa mnie to dumą. Raczej mam poczucie, że to wszystko jest naturalne. I tylko reakcje otoczenia mi uświadamiają, że nie dla każdego…

Ale tymi ostatnimi Ewelina wcale się nie przejmuje. Wierzy w młode pokolenie, wszak pod jej okiem szkoli się kolejna laktkopromotorka.

Agatka

Na rysunku, Agatka, starsza córeczka Eweliny, która już dzisiaj wie, że karmienie piersią to absolutnie naturalna sprawa 🙂

 

It’s a woman’s choice

Magda i Lulu
Magda karmi już ponad 18 miesięcy, a wciąż zaskakuje i zadziwia ją cud własnego karmienia: I still can’t get over the fact that woman’s body can make this to feed the baby. How amazing is that?

Jak poznałam jej historię, jej drogę, to dla mnie prawdziwym cudem jest, że Magda w swoim „poświęceniu”, jak chcą to widzieć niektórzy, wytrwała aż tyle.

Magda mieszka w Kalifornii, gdzie karmienie piersią jest chronione przez prawo federalne, a nawet stanowe. Co więcej są przepisy, które mówią o tym, że kobieta ma prawo karmić piersią w miejscu zarówno prywatnym jak i publicznym. I tu kończą się przywileje, które wspierałyby kobietę w mlecznej drodze, bo płatny macierzyński w Stanach Zjednoczonych trwa zaledwie 20 tygodni (szczegóły do poczytania tutaj).

Córeczka Magdy, Lucrezia, miała zaledwie 11 tygodni, gdy Magda musiała wrócić do pracy, i to w pełnym wymiarze godzin. Wróciła do swoich zawodowych obowiązków, i wciąż karmiła. Jak to wyglądało w praktyce? I am a physician so I work crazy hours and sometimes have to do on call duties. When I went back to work unfortunately it was full time. I would be gone every day for 10-16 hours sometimes longer. Sometimes I had to work on weekends too. I had a breast pump which was hospital grade so I was able to pump at work quite fast. And I would take a cooler and store my milk in the fridge. You have to pump at work at least every 3-4 hours to keep your supply and the most important is to put your baby on the breast when you are at work so your supply doesn’t dry up. My daughter unfortunately refused bottle the whole time and she was eating very little during the day when I was gone. She would only have about 8 oz that my husband had to syringe feed her and she would refuse afternoon feeds because she was already expecting I will be home soon. Then she would feed literally all night. We had no choice but to cosleep.
Odsyłam do instagrama Magdy: mała Lulu odwiedza mamę w pracy i Magda, w trakcie przerwy na lunch z turbo laktatorem.

Karmienie piersią nie przeszkodziło również Magdzie w realizacji swoich sportowych pasji. Jako wielka entuzjastka pilatesu, powróciła do treningów już w 12 dni po porodzie. Na swoim blogu dzieli się poradami, jak np. trenować z dzieckiem. There’s no contraindication to exercise when you are breastfeeding. Just wear a good bra with a lot of support and make sure you replenish after your workout. Healthy diet and lots of water. Your milk won’t reduce. It’s a common myth.

Dziewczyny na wspólnym liczniku mają już 18 miesięcy, a wciąż chcą więcej: Yes! WHO and AMerican Academy of Family Physicians and Academy of Breastfeeding Medicine and a lot of other organizations recommend that you breastfeed for 2 years and as long thereafter as both mom and baby find it beneficial. There’s studies out there which strongly suggest that at 3-4 years of age child still needs nutrition from BReastmilk. It truly is best nutrition for your child.

Magda żartuje sobie, że teraz to już ma lekko, bo już nie musi „pompować na laktatorze” w pracy. A jako wielka pasjonatka karmienia piersią nieustająco powtarza: Almost all women are able to breastfeeding if proper support is given. I was one of those mothers who almost gave up at the beginning but I had support which resulted in success. I want to make a call for people not to forget that all of us moms try to do what’s best for our babies. Breastmilk is the best food for your baby. I cannot deny the research data and I will never say to any mom that formula is just the same but I will also not shame or „push” for breastfeeding. It’s a woman’s choice.

 

Kończąc ten artykuł uzmysłowiłam sobie, że to nie jest tylko historia Moniki, Eweliny i Magdy. Historia ich macierzyństwa i walki o karmienie piersią. Właśnie teraz zaczyna się tworzyć historia ich córek: Michaliny, Agatki i Karolinki, oraz Lulu. Małych kobietek, które od swoich mam uczą się, co to znaczy determinacja, kierowanie się swoją intuicją i jak ważne jest zaufanie samej sobie.

Najpiękniejsza lekcja kobiecości.

0 likes Ta Która Wie # , , , , , , , , , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

18 hours ago

5razones

Będąc w ciąży z Tadziem, a wciąż karmiąc Frania napisałam kiedyś tekst o piersiach, normach i długim karmieniu piersią (bo my wtedy karmiliśmy się już 2 lata).

To fragment tego tekstu:

"Świat i niektórzy ludzie będą się dziwować także, czy będzie pamiętał fakt trzymania piersi matki w buzi? I co to wspomnienie z nim zrobi? Gdzie jest granica, do której to, czyli karmienie jest normalne, a kiedy już jest anomalią? Niektórzy będą wskazywać i wyznaczać normy estetyczne, w ramach których czynność karmienia kilkulatka jest już czynnością niesmaczną, nieładną, brzydką, no zwyczajnie nieestetyczną. Inni będą doszukiwać się pewnych podtekstów seksualnych, wszak wiadomo w dzisiejszych czasach naszej nowoczesnej zachodniej kultury pierś jest przede wszystkim obiektem seksualnym i do kuszenia stworzonym (w tym wypadku proszę bardzo, może się negliżować). Jeszcze inni, powołując się na naukowców zza Oceanu z doktoratami z neurobiologii, psychiatrii i psychologii będą udowadniać, że długie karmienie piersią może rzutować (zwłaszcza u chłopców) w życiu dorosłym na pożycie seksualne. Tyleż szkód i krzywd, no tyleż wypaczeń, zaburzeń niezdrowych i destrukcyjnych może spowodować to przedłużające się i długodystansowe karmienie piersią. I do tego jeszcze te przebłyski i wspomnienia cyckanej maminej piersi."

Dziś karmię Tadzia, też już prawie dwuletniego, i na prawdę ostatnią rzeczą, jaką się martwię, jest to czy moi synowie będą pamiętać te nasze wspólne chwile.

Franiu zdaje się, że pamięta. Ale nie wiem, czy sam akt karmienia, czy po prostu naszą bliskość, tulenie. I dla niego bardzo naturalnym i normalnym jest to, że gdy jego brat młodszy płacze, to być może potrzebuje właśnie tej bliskości. Albo mojej i karmienia, albo bliskości i obecności brata. A ten brat wcale mu tego nie szczędzi.

Nie bójcie się bliskości.

5razones.pl/piersi-normy-i-dlugie-dystanse/

ps. To zdjęcie to przepiękna pamiątka z naszej domowj sesji, którą zrobiła nam niesamowita Marzena Rej-Brodowska Photolifestyle. Za niedługo pokażę Wam trochę więcej kadrów. <3
... See MoreSee Less

View on Facebook

2 days ago

5razones

W weekend niczym Was nie spamuje, bo tak sobie myślę, że to Wasz czas na Wasze sprawki, rodzinę, małe i wielkie przygody, więc co ja Was będę zaczepiać... 😎🏡🌹🍺🍓🚴‍♀️🚴‍♂️☕🍦

Ale jeśli naszła by Was ochota na sprawdzenie co tam u nas, to zapraszam na nasze konto na IG.

My kończymy słoneczny, prawie że wakacyjny weekend leżakowaniem w naszym ogródku.

www.instagram.com/p/Bh4KIkXF69C/
... See MoreSee Less

View on Facebook