5razones.pl

Kwiecień 7, 2017 at 12:20 am

To nic złego mamo, że Twoje dziecko Cię potrzebuje

To nic złego mamo, że Twoje dziecko Cię potrzebuje

Wystarczyło trzy lata w macierzyńskiej robocie, żeby dla moich koleżanek debiutantek stać się niczym weteran-bojownik, generał, strateg, który już kilka bitew rozstrzygnął na swoją korzyść (kolki, ząbkowanie, bunty i histerie wszelakie, skoki rozwojowe, adaptacje przedszkolne, nie, nie będziesz na śniadanie jadł lodów), zatem uprzejmie, i z dostępem do moich zacnych zasług regularnie służę im radą.

 

Czy to dobrze, czy to źle

Bo wiesz ona się nauczyła zasypiać na piersi, i inaczej teraz nie chce zasnąć. I ja nie wiem, czy to dobrze, czy źle? – zwierzyła mi się jakiś czas temu koleżanka. Jeśli uznasz, że to coś złego – odpowiedziałam, jak jakiś mędrzec – to tak, to jest złe; ale jeśli powiesz sobie, że to normalne, naturalne, bo tak natura to wymyśliła, że twoje dziecko chce być blisko ciebie, przy piersi, kiedy zasypia, bo po prostu cię potrzebuje, to zaraz ci będzie lżej.

Tak, dzisiaj łatwo mi mędrkować, radzić, uspokajać. Bo byłam tam. Widziałam to. Już to raz przeżyłam przeczołgując się przez te same zasieki, i pola minowe.

Przyznam Wam się do czegoś. Ja przez rok, ale to dokładnie rok walczyłam z Franciszkiem, i inaczej moich działań nazwać nie można, jak właśnie porównując je do walki, manewrów, podchodów, batalii. Franiu nie chciał spać w łóżeczku, a ja bardzo chciałam, żeby on jednak spał za tymi kratkami, na swojej poduszeczce, a nie czyniąc sobie poduchę ze mnie. Był dzieckiem hubą, który potrzebował żyć, spać, koegzystować w bardzo bliskiej symbiozie ze mną, tulony, bujany, husiany, a ja co i rusz kombinowałam, jakby go tu ze mnie zrzucić, przecież nie będę go wciąż i wciąż nosić, on musi leżeć, zasypiać, spać w łóżeczku. On lubił przycinać sobie drzemki na piersiach, i po mlecznych libacjach, nie był odkładalny, i ja te jego wybryki nawet traktowałam żartobliwie, że proszę bardzo klient pochlał mleczka i teraz spać mu się zachciało w bufecie, ale to były żarty rozpaczy. Ja nawet zasięgałam rady samej zaklinaczki niemowlaków, czyli Tracy Hogg, jakby to zrobić, żeby to moje dziecko, jakoś już takie bardziej samodzielne było w zasypianiu i przesypianiu nocy, i nic to nie dawało.

 

Jeśli powiesz sobie, że to normalne

Wiedziałam czego potrzebuje mój syn, dawałam mu to: karmiłam, nosiłam, zabierałam do naszego łóżka, jak budził się w nocy, ale jednocześnie buntowałam się przeciwko temu, a moja frustracja rosła.
Potrzebowałam mniej więcej roku, żeby okrzepnąć i zrozumieć, że naprawdę, nie ma w tym nic złego, że jestem potrzebna mojemu dziecku.

 

Ile to może jeszcze potrwać?

Bo on tak często budzi się w nocy, i nie umie zasnąć inaczej, niż gdy ja jestem obok, i najprościej mi go uspać dając cyca. Ale ja czuję, że to nie fair, że to źle, że ja go nie nauczyłam inaczej zasypiać, że to go krzywdzi…

Ona ostatnio przechodzi samą siebie, z aniołeczka zamieniła się w diabła, może to kolki, a może skok rozwojowy, już sama nie wiem co, problem polega na tym, że całymi dniami trzeba ją nosić, i kołysać, bo inaczej się drze… ile ja ją tak jeszcze będę nosić?

Bo on nie wytrzyma beze mnie ani chwili, nawet do łazienki nie mogę wyjść…

Ona wybudza się, jak tylko wstanę, mam wrażenie, że ma trudności, żeby przejść z jednej fazy snu w drugą,…
Ja nie wiem, ile to może potrwać, pewnie chciałabyś usłyszeć, że to kwestia dni, no może tygodnia. Ale serio, nie wiem. To może być i miesiąc, albo dwa, a może musisz zaczekać jak skończy rok. Nie mam pojęcia czy to skok rozwojowy, czy kolka, a może lęk separacyjny, a może te fazy snu.

Jedno wiem na pewno: to minie. A póki nie minie, to właśnie ty i tylko ty jesteś swojemu dziecku potrzebna. Twoja bliskość nie krzywdzi, tylko koi i przynosi pocieszenie.

 

Zanim się zorientujesz

Mędrkuję, radzę, uspokajam. Bo byłam tam, widziałam to, przeżyłam: maratony karmienia, noszenia, bujania, tulania, głaskania po pleckach i za uszkiem, nieprzespane noce, bieganie prędko, bo zaś się obudził, i tylko ja, bo ojciec tymczasowo utracił swoją akredytację na zbliżanie się, mogę go uspokoić i sprawić, żeby zasnął na nowo. To może przytłaczać, eksploatować fizycznie i psychicznie, frustrować.

Ale zapewniam Cię, wcześniej czy później to minie. A twoje dziecko, zanim się zorientujesz (podobno to dzieje się z dnia na dzień, tak przestrzegają koleżanki, które mają już nastoletni staż) z pachnącego rozkosznie dzidziusia zamieni się w samodzielny obiekt, który będzie mieć w poważaniu ciebie… i już nie będziesz musiała je tak kurczowo trzymać za rękę.

Minęło. Mija. I znów mogę swobodnie rozłożyć się w łóżku, wyspać, rano wypić kawę, zamknąć się w łazience, czy nawet opuścić dom na kilka godzin.

A nie zaraz! Jest jeszcze Tadeusz. Ale z nim, przy nim i dla niego jestem spokojna. To bardzo kojące i pokrzepiające uczucie, kiedy już wiesz, że to mija, naprawdę szybko mija. Więc teraz nic tylko karmić, nosić, bujać, tulać, głaskać, niuchać na zapas, bo co ja pocznę, jak to się w końcu skończy?

 

To Twoja zasługa matko

Kiedyś nieopatrznie palnęłam do swojej przyjaciółki, że Franek nauczył się zasypiać tylko na piersi. To chyba Twoja zasługa matko – wypaliła w rewanżu. Właściwie to na swój sposób miała rację. Bo tak, to moja zasługa, że moje dziecko chce być przy mnie, be jestem jego błogostanem, spokojem, wyciszeniem.
I to naprawdę nic złego.

 

0 likes Ta Która Wie # , , , , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones

9 hours ago

5razones

- Ale synku, nie mam pewności czy pozwoliliby Ci tam wejść. Bo to jest taki klubik dla maluszków do 3 roku życia, a ty już masz prawie 5 - tłumaczę Franiowi zasady jednego z klubików dla dzieci, który niedawno odwiedziliśmy z Tadziem.
Oczywiście brat straszy słysząc te opowieści zapragnął również takich przygód. Zresztą jemu zawsze teskno do tych spraw, które dzieją się z Tadkiem i ze mnę, kiedy on akurat jest w przedszkolu.

- Nie zgadzam się! On muszą mnie tam wpuścić - mówi stanowczo.

- Synku, nie wiem... musiałabym... - zanim kończę zdanie, Fra biegnie przed siebie i nawet nie ogląda się za siebie.

Gdy udaje mi się go dogonić, widze napięcie w ciele, smutek na twarzy...

- Ale synku... co jest...

- No mamo wyobraź sobie, że tobie nie pozwalają gdzieś wejść, no to jak byś się czuła?
.
.
.
.
No właśnie wyobrażam sobie.

Niedawno, jak opisywałam tu jedną naszą scenkę o emocjach w roli głównej z Franiem, to jedna z Was zadała mi pytanie, jak ja to zrobiłam że on jest taki świadomy swoich emocji?

No właśnie wyobrażam sobie.
Wyobrażam sobie, co dziecko może czuć.
Jak może przeżywać odmowę, stratę, lub jakiekolwiek inne zdarzenie.
Wyobrażam sobie, co to może z nim robić. Jaka to może być dla niego trudność. Jak emocja: złość, smutek, przykrość, żal uruchamia w nim ciało, bo to zawsze działa na zasadzie impulsu.
A to i tak pewnie część tego, co tam się w środku tego małego człowieka dzieje.

Tak. Zaczynam od wyobrażenia sobie.
... See MoreSee Less

View on Facebook

23 hours ago

5razones

Chór:
W Bajkogrodzie poruszenie,
Mały Książę nie chce spać,
nie pomaga cycolenie, kołysanie,
ani luli luli laj…

Dobra Wróżka:
Może to przez ząbkowanie
Może brzuszek boli Go
Może zwykłe wydziwianie
Utul Matka Syna no

Matula Księciula:
Toż to chyba zębuliszcza,
co je Książę dzielnie wyciska…

Dobra Wróżka:
Zatem taka moja rada:
Niech Matula czule gada,
Niech Matula da gryzaka
Mrożonego… i buziaka!

Matula Księciula:
Takoż Matka postępuje,
Swego Księcia czule tuli i całuje,
A w łapki maleńkie wkłada gryzakule!

Głos z ciemności:
W Jelitowie wielka draka… oto znów nadciąga sraka!

Matula z ludu 1:
To i ja posłużę radą
Na Księżniczce testowaną
Co raz w Łodzi ocaliła
Matulinę załamaną.
Jeśli Księcia męczą zęby,
Lepiej będzie, gdy mu damy
Nie gryzaki, nie buziaki,
Lecz do ssania palec Mamy…

Matula z ludu 2:
Ile dzieci, tyle rad,
Gdy nam kwili Nieborak,
U nas zatem skutkowało:
Gdy se Dziecię sznurek ssało.

Matula Księciula:
Jeśli chodzi o zębiszcza
Takiż patent nam się ziszcza,
Książę w paszczę pieluchę ładuje,
I ją międli, męczy, miętoluje!
Głos z ciemności:
Draka, draka, wielka draka…
Książę nie śpi, bo go ciśnie sraka.

Błazen dworski:
Ach swawole, te swawole,
Książę smutny, więc płakoli
Niech mnie matka do Księcia dopuści,
Ja go bajką na dobranoc rozchichrolę.
Przegonimy smutki precz,
I nim się matka obejrzy, Książę zaśnie wnet.

Matula Księciula:
A to już matczyna dola,
Że gdzie dzidziuś, tam poetycka swawola,
Rym do rymu matka co dzień składa,
I bajeczki na dobranoc opowiada.

🌃🌌🌠🌛⭐

„Bajka o Małym Księciu - co nie chciał spać” - powstała, jak Franiu miał niespełna 5 miesięcy. I wtedy wydawało mi się, że ja już nigdy nie zasnę i nie pośpię.
Ale było minęło: i noszenie, tulenie, maratony na piersiach, zęby, zebiszcza (wszystkie wylazły, i jeszcze trochę czasu nam zostało do pierwszych odwiedzin Wróżki Zembuszki), różne infekcje, choroby (w tym maskara ospa). Potem to samo się przeżyło z Tadeuszem. Trochę na większym luzie, bo pewne rzeczy już człowiek zna, one nie są niespodzianką, więc tak jakby mniej zaskakują, a przez brak efektu niespodzianki mniej eksploatują.
Franiu za niedługo skończy lat pięć, i wciąż zdarza mu się być Małym Księciem, któremu nie chce się spać: „bo ale mamo… moje oczy nie chcą się zamknąć”. Bywa, że i całej nocy nie prześpi: bo pić, po siku, albo nocne manewry w poszukiwaniu drugiego człowieka, do którego mógłby się nocą przytulić (komu tego ciepła nocą nie brakuje?).
Zatem jeśli przed Wami nocka z Księciem albo Księżniczką, a nawet z całym Królestwem, to pamiętajcie kiedyś zaśnie, kiedyś pośpicie. Kiedyś...

A ciąg dalszy kołysanki w linku w komentarzu
... See MoreSee Less

View on Facebook

1 day ago

5razones

A ja piekę i piekę. Ta kompozycja warzyw tuż przed straceniem oznacza jedno, że ten pyszny upieczony miąższ warzywny wcale nie niecnie wykorzystam do dalszej obróbki.

Z pieczonych pietruszek zrobię aromatyczną, bardzo jesienną zupę. 🥘

Pieczone buraczki na pewno zagrają w #brownieburaczkowe (przepis w komentarzu) 🍫💜

Część może wykorzystam do #hummus albo do sałatki z kozim serem, granatem, i dużą ilością natki pietruszki. ☘🍃

Pieczona dynia skończy jako dodatek do #pumpkinlatte, dyniowych gofrów i placuszków. 🍊☕

A Wy jakie macie pomysły na pieczone warzywa 🍊🌶🥕🍆, wrzućcie w komentarzu swoje propozycje.
... See MoreSee Less

View on Facebook