Kwiecień 3, 2014 at 8:17 pm

Nie masz rady

Nie masz rady

Pierwsze spotkania z literaturą ciążowego faktu, typu poradniki i gazety, magazyny poradnikowe związane z tematyką ciążowo-niemowlęcą wprowadziły mnie w taki stres, iż uznałam, że pewnych rzeczy, faktów wolę nie wiedzieć, żyć w błogiej nieświadomości. Bo czyż naprawdę kobietę w ciąży trzeba straszyć tym, że stopy jej urosnąć mogą o jeden rozmiar, i co więcej może się tak zdarzyć, że nie wrócą do swojej długości po rozwiązaniu? No po cóż to obwieszczać ciężarnym taką nowinę?!.

Unikając gazetek poradnikowych, nie mogłam unikać swoich koleżanek, przyjaciółek, które taśmowo przede mną i po mnie pozachodziły w ciążę, i w trakcie trwania swoich ciąż, i także po ich rozwiązaniu dzieliły się ze mną swoimi refleksjami, spostrzeżeniami, przeżyciami, podpowiedziami i oczywiście poradami wszelakimi. Z różnych stron, bliższych i odleglejszych frontów spływały do mnie rady: co jeść?, jak jeść?, co pić?, jakich produktów unikać?, jak chodzić?, jak leżeć?, jak spać?, jakie badania sobie jeszcze zrobić?, czym się smarować?, gdzie się smarować?, jak skompletować wyprawkę dla dziecka (w tym jak odróżnić pajacyka od rampersa)?, jakie kosmetyki zakupić?, jakie witaminy łykać?, co na zgagę?, co na chrapanie?, co na opuchnięte nogi?, czego się spodziewać w godzinie zero-zero? I te pe.
Ostatnia porada którą dostałam na finiszu wybrzuszenia, brzmiała: wypoczywaj i wysypiaj się.

Dobre sobie – pomyślałam, kiedy mnie jak cholera nosiło, i znikąd, znikąd nie mogło nadejść leniwe i beztroskie wypoczywanie i spanie. Codziennie wynajdywałam sobie nowe czynności związane z oporządzaniem gniazda tak, żeby wszystko było cacy na wyklucie się pisklęcia. Jednego dnia prałam, drugiego dnia prasowałam, trzeciego ścierałam kurze, piątego odkurzałam, szóstego jeździłam na szmacie, gdy nadchodził dzień siódmy wcale nie zbierało mnie na spoczynek, i na ten przykład brałam się za sprzątanie lodówki. Co dzień znosiłam jakieś nowe ekwipunki, na które składały się kolejne elementy wyprawki dziecięcej: ubranka, kocyki, kosmetyki i inne niemowlęce popierdólki. Przed świętami, własny mój małżonek zastał mnie prawie, że wiszącą u sufitu, bo zamarzyło mi się mycie górnych szafek kuchennych. Do roboty goniłam i jego, wydając rozporządzania i zadania, i czuwając nad planem porządku domu całego.

Szukając wytchnienia nie bardzo świadomie zasięgnęłam rady mojej jakże niezawodnej, jeśli chodzi o radzenie babci.

No Ty to masz śrubę w dupie – precyzyjnie zdiagnozowała i nazwała mój problem babcia – I masz to po mnie – dodała z dumą. I ty też – wycelowała palcem w moją kuzynkę, która była świadkiem tejże rozmowy. Wszyscy to po mnie macie.
Ja z siódemką dzieci pracowałam na 2 etaty, goniłam z jednej pracy do drugiej, po drodze zajmując się dziećmi i domem. Jedna z sąsiadek, to się tak dziwowała, że ja tak latam i latam, i raz do mnie mówi: „Oj, Janka, Janka, od tego latania to Ci kiedyś nogi do tyłka wejdą” – no tak głupia do mnie mówiła. I co?! – tu babcia teatralnie zawiesiła głos – ona już nie żyje, a ja żyję, leżę sobie i nogi po dziś dzień mi do tyłka nie wlazły.
Na śrubę w tyłku nie masz rady.
Ano nie masz.

0 likes U Eleganckich # , , , , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

Rano, wieczór, we dnie, w nocy.
Świątek, piątek czy niedziela.

💝💖💓

#breastfeedingarea
... See MoreSee Less

View on Facebook

Walentynki przypominają nam intensywnie o naszych miłosnych obiektach.
O tym, że kochać, miłować, troszczyć się o siebie powinniśmy nie tylko w ramach święta.
Banał...
Wiadomo.

A kochać, miłować, opiekować się, dbać... powinniśmy, a właściwie powinnyśmy, my kobiety, przede wszystkim o siebie.
Dziś piszę o wprawkach i ćwiczeniu się w łaskawości.

Jesteście dla siebie łaskawe? <3

Więcej w nowym poście: bit.ly/2o5Vpyw
... See MoreSee Less

View on Facebook