Kwiecień 8, 2015 at 7:49 pm

Nogi

Nogi

– Może ci pomogę?
Nie trzeba, zaraz przyjdzie pielęgniarka to mi pomoże. Widzisz, na co mi przyszło? Leżę tu goła, z gołym tyłkiem jak ta świnka.
– Ale może jednak…?
Nie. One od tego tu są. – mówi do mnie głosem nie znoszącym sprzeciwu. – Ty stań sobie tam z boku.

Chwile później wchodzi pielęgniarka. Zakłada lateksowe, jednorazowe rękawiczki. Dźwiga ją i najpierw pomaga jej usiąść. Podnosi kołdrę, żeby sprawdzić, czy pampers się nie zsunął. Na moment odwracam wzrok w jej stronę. Widzę jej nogi. Całe. Chyba pierwszy raz. Od kostek aż po uda. Całe. Nigdy im się nie przyglądałam. Znaczy kostki i łydki widziałam. Zawsze były widoczne spod spódnicy. Te nogi. Widać, że dużo w życiu zniosły. Że zawsze ją niosły. I jak daleko ją poniosły.

Nogi trzpioty.
Pamiętam, jak mi opowiadała, że ona to w młodości na zawołanie potrafiła gwiazdę zrobić.
Potrafisz? – zaczepiała. – Bo ja i teraz mogłabym ci  taką gwiazdę tu zrobić, ale za mało miejsca. Przez cały ogród mogłabym tak gwiazdę za gwiazdą zrobić. Ale nie, posiedzę sobie.

Nogi figlary.
Jak była panienką, to pracowała w cukierni. Uwielbiam tę jej opowieść o cukierni. I ona do tej historii lubi wracać. Do opowieści o smaku i zapachu ciastek, wuzetek, napoleonów, kremówek, jakie tam sprzedawała i do historii o drabinie.
A jak stałam na tej drabinie, i myłam okna, to mnie chłopaki podglądali.
– Jak to cię podglądali?
No co ty nie wiesz, jak chłopaki podglądają. No pod sukienkę mi zaglądali, nogi podziwiali. Z jednym to się nawet na randkę pod kopiec umówiłam.

Jej nogi. Strudzone, zmęczone, znoszone przez lata. A przecież kiedyś były takie malutkie, takie pulchniutkie, takie mięciutkie. Jak te mojego Fra. Jeszcze nie tak dawno pewnie ktoś o nie z czułością dbał. Ktoś je głaskał, ktoś je całował, ktoś je rozkosznie podszczypywał.
I pewnie były takie niegrzeczne, zaczepne, roześmiane, takie niewinne.
Dzisiaj uległe i posłuszne. Poddające się obcym dłoniom w jednorazowych rękawiczkach.

– Jaka ty jesteś grzeczna babciu – stwierdzam, gdy pielęgniarka wychodzi już z sali.
– A niech mają. Nie chce mi się. Ale jak mi tylko siły wrócą, to ja im tu jeszcze zatańczę. A nawet szpagat zrobię. A co.

Jej nogi.
Patrzę. Nie mogę wzroku oderwać. Na moich oczach życie zatacza koło.

0 likes Ta Która Wie # , , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones

6 hours ago

5razones

Lato latem, wakacje wakacjami... nie wiem jak u Was, ale u nas listy do świętego Mikołaja już narysowane 😂👌😅

PS. Kto zgadnie o czym marzy Franciszek?
... See MoreSee Less

View on Facebook

12 hours ago

5razones

Nawet taka gwiazda PINK potrzebuje l4... bo dzieci chore.

"I mother with everything I have whilst handling all the rest."

www.instagram.com/p/BmALVhblDhv/?taken-by=pink
... See MoreSee Less

View on Facebook

2 days ago

5razones

My wciąż w trybie bardzo wakacyjnym i obowiązkowo na bosaka. 👣👣👣👣
Ale ja mam już szkice do nowych postów, i tu pytanie do Was: o czym najpierw chcecie przeczytać? 🤔

👣⛺
... See MoreSee Less

View on Facebook