U Eleganckich

Pełnia

9 lipca 2018

Razem z tą małą nóżką wśród naszych dłoni. Oddechem, kolanem, paluszkiem, a nawet z wszystkimi dwudziestoma (ba! czterdziestoma) paluszkami. I tym rozkosznym zapachem dzidziusia za uszkiem. Słowami przez sen, snem przez słowa. Głowa przy głowie, stópkami w gąszczu innych stóp. Szukając się pod kołderką, łapiąc za rękę, nogę, szyję, za ciepło swoje i najmilejszy sen. Codziennie mamy pełne łóżko. Pełne rąk, stóp, oddechów, marzeń. To nasza najprawdziwsza pełnia. Codziennie brakuje nam kołdry, i poduszki… bo porywają nam je nasze dobre duszki.

 

 

 

Możesz polubić też