U Eleganckich

Pozwólcie dzieciom

1 czerwca 2015

Wczoraj zaliczyliśmy bajeczną wyprawę rowerową oraz dwie o to takie scenki.
Przejeżdżamy przez pasy. Po drugiej stronie ulicy widzimy parę z dwuosobowym wózkiem. Z tyłu siedzi dziewczynka, z przodu chłopiec. Mały krzyczy, szarpie się, rzuca, płacze. Może jest zmęczony? Może chce mu się spać? Może chce mu się pić? Może chce na ręce? Może chce już do domu? Nie umie tego powiedzieć. Jedyne co potrafi, to fali swoich emocji machać rączkami, i tymi rączkami uderza swoją mamę. Co robi mama? Oddaje mu.
– Czemu ona go bije? – wyrywa się Smokowi.
– Czemu go uderzyłaś? – pyta ojciec chłopca.
– No co?! – krzyczy ona – Skoro on może mnie bić, to i ja mogę uderzyć jego.

***

Stoimy w kolejce po lody. Przed nami stoi pan. Na około niego biega dwójka chłopców. Jeden na oko siedmioletni, drugi może pięcioletni.  Biegają śmiejąc, pokrzykując, wygłupiając się. To się popchną, a to przewrócą, nawet turlają po chodniku w zapaśniczym uścisku. Para dziadków, która stoi przed panem, tatą chłopców zapytuje:
– Czy Pan się nie boi, że oni sobie coś zrobią?
– Gdybym miał jedno dziecko – odpowiada spokojnie pan tata z kolejki – to może i bym się bał. Ale mam czwórkę dzieci i się nie boję. Poza tym, dzieci po prostu muszą się wyszaleć.

Pozwólcie dzieciom być dziećmi.

Możesz polubić też