Listopad 7, 2014 at 12:18 am

Rearanż

Rearanż

Siedzimy na dywanie. We trzy. Trzy stare stażem, bo przecież nie wiekiem koleżanki z szkolnej ławy. W końcu udało nam się spotkać. Żeby tak posiedzieć i pogadać. Choć w głowie wciąż jeszcze szumi licealny szał, to codzienność matczyna jaka na nas spadła w trzeciej dekadzie życia, dość konkretnie posadziła nas na ziemi.
Wiecie… – zaczynam ja – jeszcze nie tak dawno siedziałyśmy tutaj tylko we trzy, i sączyłyśmy winko. A teraz… a teraz…. Franciszku! proszę zostawić cioci te książki! Nie, nie, nie. Nie wolno, nie ściągamy.

A teraz, to w trakcie tych naszych babskich spotkań ciężko w jednym miejscu wysiedzieć. Po pierwsze na dywanie nie ma miejsca, bo upstrzony jest akcesoriami zabawkowymi, które w siatach przywlokłyśmy z Madzią za naszymi pimpusiami. Po drugie co i rusz trza pędzić w stronę a to regału, a to stołu, a to drzwi, bo ci jak dwuosobowa szarańcza rzucili się na nowe zdobycze. I każde, jak mu jego motoryczne umiejętności pozwolą biegnie, pełznie, raczkuje, podskakuje, ściąga, rzuca, wytarguje sobie z rąk, wiesza się, przewraca. No nie usiedzisz, nie pogadasz. Trza biec, ratować dziecko lub ściągane przez niego książki i domowe bibeloty.
W godzinę roczna Zosiula i dziewięciomiesięczny Franisław sprawnie dokonali crashtetsów mieszkania cioci Kasi. Wykazali jego najsłabsze punkty, proponując tym samym mały rearanż poszczególnych pomieszczeń, który jest konieczny zanim na świecie pojawi się para jej zbójów.
Jeszcze masz czas, żeby sobie mieszkanie na chłopaków przygotować – pociesza Kasię Magda.

Tak osobiście i prywatnie, uważam, że na dziecko – poza zakupem wyprawki – nie można się przygotować. Bo mimo starań i podpowiedzi jakie może podsyłać wyobraźnia oraz ci już bardziej doświadczeni znajomi rodzice, nie będziesz przygotowany na to, co zgotować ci może własne dziecko.

A dziecko przearanżuje ci nie tylko mieszkanie. Dziecko przemaluje ci ściany, na żółto, i na niebiesko i na marchewkowo i na każdy inny kolor, który znajdzie na swoim talerzu.
Dziecko zmieni twoje nawyki żywieniowo-alkoholowe. Nagle zaczniesz zwracać uwagi na etykiety, zaczniesz sprawdzać w googlu co to ten gluten, o co chodzi z laktozą, pokochasz kaszę jaglaną. Decydując się na dłuższe niż sześciomiesięczne karmienie piersią (opcja dotyczy oczywiście pań), wydłużasz tym samym sobie okres abstynencji. Zresztą po co pić? Po kolejnej nieprzespanej nocy, i tak będziesz czuć się jak na turbo kacu.
Dziecko zarządzać będzie twoim dniem, zorganizuje ci czas na drzemkę i tzw. czuwanie. Nastaw się jednak przede wszystkim na czuwanie.
Dziecko zweryfikuje twoją listę znajomych. Jakoś tak bardziej po drodze będzie ci z tymi „dzieciatymi” Nie żebyś z tymi „nie-dzieciatymi” nie mógł znaleźć wspólnych tematów. Wręcz przeciwnie, ty nawet pożądasz innych tematów, a nie tylko kaszki-kupki-kolki-ząbkowanie, pożądasz wieści ze świata, a przynajmniej okolicy, chcesz wiedzieć, jak teraz wygląda miasto nocą. Ale tylko tym „dzieciatym” nie będziesz musiał tłumaczyć, że wieczór zaczyna ci się i kończy o godzinie dziewiętnastej. Wtedy też twoje cycki zaczynają drugą zmianę (opcja dotyczy oczywiście pań).
Dziecko ustawi ci nową play listę muzyczną. Przestawisz się na bardzo skoczne rytmy: „To Domisie, to Domisie, Śmieszne stworki, śmieszne pysie, Wciąż wesołe miny mają , Do zabawy zachęcają”.
Dziecko zarządzać będzie TV pilotem. Bądź gotów na oglądanie w kółko wciąż i odnowa jednej i tej samej bajki: „To Domisie, to Domisie…” – no na mamę Domisiową!!!
Dziecko wystylizuje ci fryzurę. Tak długo będzie cię targać i haratać za włosy, aż w końcu pójdziesz do fryzjera, żeby je ściąć, najchętniej do zera.
Dziecko zahartuje twój charakter i cierpliwość. Wykona daną, oczywiście najbardziej zakazaną czynność tyle razy (mimo twojego mantrowania: nie nie nie, nu nu nu), aż sam padniesz i odpuścisz w myślach się usprawiedliwiając, że przecież nic mu nie powinno się stać od paru chrupek kociej karmy.
Dziecko pokaże ci co to niezłomność i nieustępliwość w dążeniu po trupach, kotach, zabawkach, poduszkach do celu. Tak długo będzie kombinować, tak trochu się nawet zasapie przy tym wspinaniu, aż w końcu stanie pewnie na paluszkach i uda mu się otworzyć upragnioną szufladę.

Rearanż totalny.
Jesteś gotowy na takie wyzwanie?

 

 

0 likes U Eleganckich # , , , , ,
Podziel się: / / /
  • Ale to ujęłaś! Racja w stu procentach, wszystko z życia wzięte 🙂 Łączę się w bólu, bo mam to samo 🙂

    • pau

      Ja lubię być, żyć w tym moim rearanżu. No dobra, godzin na spokojny sen mogłoby być ciut więcej 🙂

Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

Wczoraj przyszła narzuta patchworkowa uszyta przez sprytne i czułe paluszki Agnieszki MaAteria patchworki w której zaszyte są skrawki z pierwszych ubranek Tadzinka.
Niedźwiadkowa kołderka przechodzi właśnie najmilejsze crashtesty. No stworzona jest do tulania!!! 🐻🐻🐻
... See MoreSee Less

View on Facebook

Fejsbuczek mi przypomniał, jak to 4 lata temu przy Franiu już bardzo, ale to bardzo nie starczało mi... niczego! Odzieży, sił i gibkości, żeby sobie buty samej założyć. 😅😄😃🤣😂

Mam tu jakieś ciężarne, którym również nie starcza?
... See MoreSee Less

View on Facebook

Zrobiliśmy dziś sobie spontaniczną wyprawę do gospodarstwa ekologicznego Dębnik 52
Niezapowiedzianie zaskoczyliśmy Gospodarzy, ale mimo tego każda kózka (no prawie każda) została nam przedstawiona z imienia. 🐐🐐🐐 Zwierzaki mogliśmy pogłaskać, nakarmić, tylko uważać trzeba, bo łakome kózki lubią skubnąć kieszenie szukając czegoś do schrupania.

Miejsce niezwykłe, zaledwie 25km od Krakowa, z własną stadniną🐎🐎🐎 koni rasy Haflinger i American Quarter Horse. Do tego te czarowne kozy, z których mleka Gospodarze robią wyborne jogurty i sery (my zaopatrzyliśmy się w twarożek i fetę w oleju z czosnkiem, czosnkiem niedźwiedzim, ziołami dębnickimi i chili).

Wrócimy, bo raz że blisko, dwa serdeczni Gospodarze i ich zwierzyniec, a trzy... to ja bardzo chcę zrealizować swoje marzenie o jeździe konnej.
... See MoreSee Less

View on Facebook