5razones.pl

Czerwiec 7, 2017 at 8:41 pm

Są sceny serialowe i bajkowe, które się Matkom Polkom Blogerkom Laktatorkom nie śniły

Są sceny serialowe i bajkowe, które się Matkom Polkom Blogerkom Laktatorkom nie śniły

Mam takie hobby, a właściwie słabość na granicy ze zboczeniem: jestem tropicielką i audytorką macierzyńskich scen w filmach, serialach, książkach. Jako entuzjastka i do tego amatorka-promotorka karmienia piersią, no nie mogę przestać oglądać, lub też czytać jakiejś karmieniowej sceny, bez oceniania jej pod kątem zgodności ze sztuką laktacyjną. A nadużyć niestety jest sporo. Podstawowym atrybutem wskazującym na posiadanie niemowlaka jest zawsze butla, smoczek, porozwalane pieluchy. Autorzy, czy to pisarze czy scenarzyści, czasami silą się nieudolnie na to, żeby zajawić jakoś wątek karmienia piersią, ale te sceny, sytuacje, i zdarzenia losowe są bardzo mało wiarygodnie. Osobiście bardzo wierzę w misję: i książek i kina, o mocy seriali to już nie wspomnę. I tak sobie myślę, że gdyby tak częściej i prawdziwiej pojawiały się w nich kobiety karmiące swoje dzieci piersią, to tym bardziej ten najbardziej naturalny i ludzki akt, byłby przez nas, społeczeństwo oswojony. Bo przecież halo, zobacz, nawet Zuza z Przyjaciółek karmiła piersią i musiała sobie piersi kapustą okładać (a jak to robiła, zobacz TUTAJ).
W ramach tegorocznego Tygodnia Promocji Karmienia Piersią na moim profilu na Instagramie oraz fanpage prezentowałam Wam przegląd moich ulubionych scen serialowych, książkowych, a nawet bajkowych, które w piękny, czasami zabawny, a czasami kontrowersyjny sposób pokazują prawdę o karmieniu piersią.

W tym poście zebrałam dla Was całość. Zobaczcie je ze mną raz jeszcze.

 

 

Kocham i rozpieszczam

 

 

Na początek filmowa scena z serialu Outlander na podstawie powieści „Podróżniczka” Diany Gabaldon.
Rzecz o rozpieszczaniu… piersią. Która z nas nie słyszała o zgubnym procederze karmienia na żądanie i przyzwyczajania dziecka do cyca, jak do smoczka?
Chyba nie muszę dodawać, że karmienie piersią, to jest moja ulubiona forma rozpieszczania.

 

Jane przecieka

Jane w serialu Jane The Virgin, jak każdą debiutującą matkę dopadły wątpliwości i załamania nerwowe związane z nie mogącą się rozhulać laktacją. Teorię miała opanowaną, praktyka codzienna ją przerastała, bo dziecko zaczęło z wagi spadać, nieustająco wisiało na cycu, płakało i nie dało się odłożyć.
Najpiękniejsze w historii Jane i sukcesu jej karmienia jest to, że miała wsparcie. Gdy synek spadł z wagi, dowiedziała się od pediatry, że to normalne, i że maluch potrzebuje 2 tygodni, żeby odrobić wagowe straty, i że spokojnie, bo jej laktacja zapewne jeszcze nie ruszyła. Słyszycie to?: spokojnie i masz czas, a nie jak na większości porodówek: proszę podać flachę, bo głodzi pani dziecko. Gdy laktacja wciąż nie rusza, Jane wpada w panikę: Muszę się postarać! Bo to moja wina! Przeze mnie się nie najada! Która z nas tak się nie dręczyła na początku swej mlecznej drogi? Jane też wie, że podanie butelki to żadna pomoc, bo dziecko mogłoby ostatecznie wybrać smoczek zamiast pierś, wie, że im więcej i częściej karmi, tym lepiej, bo tak jej poradziła konsultantka w poradni laktacyjnej, do której wysłała ją pediatra (och gdyby tak nasi pediatrzy częściej czynili?). Wreszcie też dowiaduje się, iż to że jej nowo narodzony syn je co półgodziny, to objaw tzw. żarłoczności okresowej. Noworodek wisi na piersi, dopóki nie popłynie mleko właściwie! – z tą nowiną przychodzi do niej ojciec jej synka. Zaraz popłynie mleko! Zaraz popłynie mleko! Alleluja! – śpiewa i tańczy rozemocjonowana Jane. Wtem i to totalnie znienacka: staje się cud i mleko płynie, a Jane przecieka…

 


Kto nie zna Jane i jej perypetii pt. dziewica (stąd tytułowa #janethevirgin) zachodzi w ciążę, niech prędko nadrabia zaległości. W serialu sporo jest smaczków ciążowych, porodowych, laktacyjnych, macierzyńskich, oraz miłosnych, jak na telenowelę przystało.

 

Jenny potrzebuje na stronę

 

Ha! Są sceny filmowe i serialowe , które się Matkom Polkom Blogerkom Laktatorkom nie śniły!
Outlander pierwszy sezon. Jenny (świeżo upieczona mamusia) i Claire jadą sobie konno przez las (pozwólcie że pominę tu kontekst fabularny, jak macie Netflix to po prostu obejrzyjcie ten serial).
Wtem Jenny ogłasza, że muszą się zatrzymać, bo ona zaraz pęknie. Nieświadoma niczego Claire myśli, że jej towarzyszka podróży potrzebuje się udać na stronę, bo chce jej się siku. Ale nie! Jenny dopada nawał, i żeby sobie… ulżyć wyciąga kubeczek, do którego ręcznie odciąga mleko i jednocześnie tłumaczy zafascynowanej tym mlecznym aktem Claire, że to wszystko po to, żeby utrzymać pokarm dla swojej pozostawionej w domu córeczki.
Przyznam szczerze, że to jedna z moich ulubionych kobiecych (i laktacyjnych) scen, jaką widziałam. (Więcej o niej poczytacie TUTAJ).

 

Ponyo karmi zupą

Dziecięcej, bajkowej sceny opowiadającej o karmieniu piersią nie mogło zabraknąć. A takie przygody tylko w japońskich bajkach! Tytułowa bohaterka, Ponyo, rybia księżniczka i jej przyjaciel Sosuke, w trakcie jednej z swoich przygód dzielą się zupą i kanapką z napotkaną młodą matką, która tłumaczy im, że tak zaopiekowana przez nich będzie mogła swoim mlekiem nakarmić swoje malutkie dziecko.
To piękna lekcja dla wszystkich dzieci.


Ja cały czas powtarzam, że pokazywanie dzieciom aktu karmienia piersią, jako czegoś najbardziej naturalnego, przypisanego naszemu gatunkowi, to najlepsza „strategia” na promocję i wychowanie do karmienia piersią. Pisałam o tym TUTAJ i TUTAJ.
Osobiście bardzo liczę na moich synów, beneficjentów długiego karmienia piersią.
A bajkę Ponyo również możecie obejrzeć na Netflix.

 

A wy macie jakieś ulubione sceny filmowe, serialowe, książkowe, które pięknie pokazują i mówią o karmieniu piersią? Podzielcie się tytułami w komentarzu. Z przyjemnością zrobię im audyt.

*******

Spodobał Ci mój własny, osobisty przegląd scen promujących kp? To podaj go dalej w mediach społecznościowych, niech służy innym!

Zapraszam także do polubienia mojego  fanpage 5razones oraz śledzenia profilu na Instagramie, wtedy będziesz na bieżąco z kolejnymi wpisami.

 

0 likes Ta Która Wie # , , , , , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones

8 hours ago

5razones

W kontekście dziecięcych emocji taka myśl.

No dużo, ogrom, morze przestrzeni potrzeba.

I wyobraźni też.

<3
... See MoreSee Less

View on Facebook

18 hours ago

5razones

- Ale synku, nie mam pewności czy pozwoliliby Ci tam wejść. Bo to jest taki klubik dla maluszków do 3 roku życia, a ty już masz prawie 5 - tłumaczę Franiowi zasady jednego z klubików dla dzieci, który niedawno odwiedziliśmy z Tadziem.
Oczywiście brat straszy słysząc te opowieści zapragnął również takich przygód. Zresztą jemu zawsze teskno do tych spraw, które dzieją się z Tadkiem i ze mnę, kiedy on akurat jest w przedszkolu.

- Nie zgadzam się! On muszą mnie tam wpuścić - mówi stanowczo.

- Synku, nie wiem... musiałabym... - zanim kończę zdanie, Fra biegnie przed siebie i nawet nie ogląda się za siebie.

Gdy udaje mi się go dogonić, widze napięcie w ciele, smutek na twarzy...

- Ale synku... co jest...

- No mamo wyobraź sobie, że tobie nie pozwalają gdzieś wejść, no to jak byś się czuła?
.
.
.
.
No właśnie wyobrażam sobie.

Niedawno, jak opisywałam tu jedną naszą scenkę o emocjach w roli głównej z Franiem, to jedna z Was zadała mi pytanie, jak ja to zrobiłam że on jest taki świadomy swoich emocji?

No właśnie wyobrażam sobie.
Wyobrażam sobie, co dziecko może czuć.
Jak może przeżywać odmowę, stratę, lub jakiekolwiek inne zdarzenie.
Wyobrażam sobie, co to może z nim robić. Jaka to może być dla niego trudność. Jak emocja: złość, smutek, przykrość, żal uruchamia w nim ciało, bo to zawsze działa na zasadzie impulsu.
A to i tak pewnie część tego, co tam się w środku tego małego człowieka dzieje.

Tak. Zaczynam od wyobrażenia sobie.
... See MoreSee Less

View on Facebook

1 day ago

5razones

Chór:
W Bajkogrodzie poruszenie,
Mały Książę nie chce spać,
nie pomaga cycolenie, kołysanie,
ani luli luli laj…

Dobra Wróżka:
Może to przez ząbkowanie
Może brzuszek boli Go
Może zwykłe wydziwianie
Utul Matka Syna no

Matula Księciula:
Toż to chyba zębuliszcza,
co je Książę dzielnie wyciska…

Dobra Wróżka:
Zatem taka moja rada:
Niech Matula czule gada,
Niech Matula da gryzaka
Mrożonego… i buziaka!

Matula Księciula:
Takoż Matka postępuje,
Swego Księcia czule tuli i całuje,
A w łapki maleńkie wkłada gryzakule!

Głos z ciemności:
W Jelitowie wielka draka… oto znów nadciąga sraka!

Matula z ludu 1:
To i ja posłużę radą
Na Księżniczce testowaną
Co raz w Łodzi ocaliła
Matulinę załamaną.
Jeśli Księcia męczą zęby,
Lepiej będzie, gdy mu damy
Nie gryzaki, nie buziaki,
Lecz do ssania palec Mamy…

Matula z ludu 2:
Ile dzieci, tyle rad,
Gdy nam kwili Nieborak,
U nas zatem skutkowało:
Gdy se Dziecię sznurek ssało.

Matula Księciula:
Jeśli chodzi o zębiszcza
Takiż patent nam się ziszcza,
Książę w paszczę pieluchę ładuje,
I ją międli, męczy, miętoluje!
Głos z ciemności:
Draka, draka, wielka draka…
Książę nie śpi, bo go ciśnie sraka.

Błazen dworski:
Ach swawole, te swawole,
Książę smutny, więc płakoli
Niech mnie matka do Księcia dopuści,
Ja go bajką na dobranoc rozchichrolę.
Przegonimy smutki precz,
I nim się matka obejrzy, Książę zaśnie wnet.

Matula Księciula:
A to już matczyna dola,
Że gdzie dzidziuś, tam poetycka swawola,
Rym do rymu matka co dzień składa,
I bajeczki na dobranoc opowiada.

🌃🌌🌠🌛⭐

„Bajka o Małym Księciu - co nie chciał spać” - powstała, jak Franiu miał niespełna 5 miesięcy. I wtedy wydawało mi się, że ja już nigdy nie zasnę i nie pośpię.
Ale było minęło: i noszenie, tulenie, maratony na piersiach, zęby, zebiszcza (wszystkie wylazły, i jeszcze trochę czasu nam zostało do pierwszych odwiedzin Wróżki Zembuszki), różne infekcje, choroby (w tym maskara ospa). Potem to samo się przeżyło z Tadeuszem. Trochę na większym luzie, bo pewne rzeczy już człowiek zna, one nie są niespodzianką, więc tak jakby mniej zaskakują, a przez brak efektu niespodzianki mniej eksploatują.
Franiu za niedługo skończy lat pięć, i wciąż zdarza mu się być Małym Księciem, któremu nie chce się spać: „bo ale mamo… moje oczy nie chcą się zamknąć”. Bywa, że i całej nocy nie prześpi: bo pić, po siku, albo nocne manewry w poszukiwaniu drugiego człowieka, do którego mógłby się nocą przytulić (komu tego ciepła nocą nie brakuje?).
Zatem jeśli przed Wami nocka z Księciem albo Księżniczką, a nawet z całym Królestwem, to pamiętajcie kiedyś zaśnie, kiedyś pośpicie. Kiedyś...

A ciąg dalszy kołysanki w linku w komentarzu
... See MoreSee Less

View on Facebook