5razones.pl

Marzec 27, 2017 at 8:50 pm

Sekrety księżnej Kate. Zapewniam Cię, nie chciałabyś zamienić się z nią miejscami.

Sekrety księżnej Kate. Zapewniam Cię, nie chciałabyś zamienić się z nią miejscami.

To ważne, żeby mówić o tym, jak cudowne jest macierzyństwo, ale również o tym, z jakim wysiłkiem i presją jest związane – powiedziała niedawno księżna Kate – Nie jest to łatwe zadanie i proszenie o pomoc nie powinno być postrzegane jako słabość. Jeśli którakolwiek z nas miałaby gorączkę w czasie ciąży, szukałaby pomocy u lekarza. Proszenie o wsparcie w kwestii naszego zdrowia psychicznego niczym się nie różni od tej sytuacji. Nasze dzieci potrzebują nas, żebyśmy ich wspierały i opiekowały się nimi. Bardzo ważna dla naszego dobrego samopoczucia jest rozmowa, która powinna być częścią naszego codziennego życia. Rozmowa na temat problemów z przyjacielem czy inną bliską osoba może sprawić, że poczujemy się lepiej. Niedługo będzie Dzień Matki i chciałabym zobaczyć, jak wszyscy tego dnia świętują, doceniając tym samym, jak ważną rolę matka odgrywa w życiu rodziny. (Źródło)

Te słowa zdążyły już obiec Internety kilka razy, wzbudzić zachwyt, bo to wspaniałe i krzepiące, że księżna Cambridge wypowiada się w taki sposób o macierzyństwie, dając sygnał, że i jej trudy związane z wychowywaniem dzieci nie omijają; ale też i oburzenie, bo przecież kto, jak kto, ale księżna ze swoim sztabem ludzi do pomocy, co ona tam wie o wysiłku, zmęczeniu i presji, przecież ją to zajmują tylko kolejne kreacje od projektantów, imprezy charytatywne, turnieje i podróże.

Losy księżnej Kate śledzę z przejęciem od czasu kiedy wydała na świat kolejnego pretendenta do brytyjskiego tronu. Wcześniej raz na czas wpadały mi w ręce lub oczy newsy na temat poczynań księcia Williama, jego kolejnych romansów, rozstań, powrotów, a na koniec ślubu z Kasią-Czekasią (Waity Kaity), która w końcu się doczekała. Doczekała się swojego księcia oraz życia jak z bajki, której pozazdrości jej może niejedna kobieta.

Pytanie czy faktycznie jest czego zazdrościć? Czy na pewno każda z Was z pełną świadomością, odpowiedzialnością zamieniłaby się miejscami z księżną obecnie matką następcy tronu: po dziadku i ojcu?

 

Presja i focus na brzuch

Kiedy Kate zaszła w ciążę, cała uwaga paparazzi i reszty świata skupiła się na jej brzuchu, na tym systematycznie rosnącym obiekcie, rzec by można, że cała Kate została zredukowana do brzucha. I zaczęło się zgadywanie, który to miesiąc? Wróżenie czy to chłopiec, czy dziewczynka? Bo wiadomo, i to lepiej by było dla niej, żeby pierwszy urodził się chłopiec. A jeśli dziewczynka, to cóż… i tą wiadomość dumnie dźwigniemy, jak królowa-pra babcia dźwiga koronę. No ale jeśli to chłopczyk, to jak będzie miał na imię? Dla dziewczynki też trzeba przygotować odpowiedni zestaw nawiązujący do historii, tradycji, przodków. A gdzie Kate zaopatrzy się w ubranka, kosmetyki, jaki wózek, czy debiutujący rodzice będą potrafili zapiąć maluszka w fotelik samochodowy (jak się okazało książę William nie potrafił)? Jaki sztab ludzi będą mieć do pomocy, czy zatrudnią nianie, kucharkę, szofera? Czy książę William w ogóle dostanie urlop tacierzyński? Wyobrażacie sobie taką presję? Ja nie!

 

Sekret idealnego wyglądu Kate 10 godzin po porodzie

Kto na tej sali rodził? Ty, albo Ty? A jak? Siłami natury czy cesarka? Ile godzin rodziłaś, albo wypychałaś swoje dziecko? Kto Ci towarzyszył w trakcie porodu? Dostałaś znieczulenie? Rodziłaś tak jak chciałaś, a może ktoś co chwilę na Ciebie pokrzykiwał? Strzeliłaś, a może nacięto ci krocze? Czy udało się zaraz po porodzie dostawić maluszka do piersi? Nie brnąc już w dalej fizjologię porodu: bez względu na to jak rodziłyście, nawet czując się się fantastycznie po porodzie, na fali oksytocyny, adrenaliny, miłości do dziecka (ja tak się czułam po pierwszym porodzie), to podejrzewam, że żadna z was nie miałaby ochoty spinać wciąż bolących pośladów (i krocza też), przywdziewać majty z pieluchą, rajtki, biustonosz na opięte, zalewające się piersi, stylową sukienkę w kwiaty, włosów czesać w loki, twarz podkręcać mejkupem, tylko po to, żeby zademonstrować się dumnie, z rześkim uśmiechem na twarzy, i wciąż ciążowym brzuszkiem, bo macica w 10 godzin się nie obkurcza (a widzicie, jednak od fizjologii porodu nie da się tak łatwo uciec), z dzieckiem na rękach i u boku męża. W dziesięć godzin po porodzie (tyle łaskawie czasu dostała Kate po drugim  porodzie) nikt, ale to absolutnie nikt nie jest w stanie zregenerować się na tyle, żeby przygotować się na uśmiechnięte występy przed całym światem. No ja bym przynajmniej nie chciała!

 

Księżna bywa, wybiera kreacje, pojawia się, biega, wspiera, lata, podróżuje

Nie jestem jakoś wybitnie na bieżąco z aktywnościami książęcej pary, ale domyślam się, że bycie sobie żoną następcy tronu wiąże się z licznymi zobowiązaniami. Kalendarz księżnej, jak i jej męża pęka w szwach. Trzeba się pojawiać, a to tu, a to tam, np.: a to pobiec sprintem na 100 metrów, zagrać w rugby lub siatkówkę, żeby wesprzeć jakąś fundację, a to odsłonić nogę na premierze filmu, odwiedzić szkołę kadetów, ugościć na herbatce Obamów.

Spotkania, wyjazdy, podróże, bankiety, premiery, działania na rzecz fundacji to jej robota. Ty chodzisz do biura, szkoły, apteki, przychodni, ona na te czerwone dywany, herbatki, imprezy charytatywne, mecze polo. Pomyślałaś, że może księżna zamiast bywać w drogich kreacjach, wolałaby się wbić w dres i zostać dziećmi z domu, na dywanie? Albo żeby zamiast trzymać za rękę i pocieszać obce, chore dzieci po szpitalach i hospicjach, potrzebowałaby tulić do snu swoje własne? Że zamiast być księżniczką, za którą ugotują, wyprasują, królową ludzkich serc (jak już ją porównują do teściowej), chciałaby by być po prostu Kate, mamą, żoną, córką?

 

Postarzałaś się i wyglądasz na zmęczoną Kate

Chyba obecnie nie ma na świecie drugiej kobiety, której publiczne pojawienie się nie wzbudzałoby tak szalonego zainteresowania, której kreacje, dodatki, włosy nie byłyby dogłębnie analizowane, wyceniane, komentowane. Sukienka od Alexandra McQueena czapka z naturalnego futra małej alpaki, torebka polskiej marki Etui Bags (tak! Mamy swój powód do narodowej dumy). Księżnej „królowej klasyki, skromności i nienagannego stylu” wszelkie przejawy modowych szaleństw również są skrupulatnie odnotowywane.

Ale co tam odsłonięta noga, koronkowa sukienka, czy głęboki dekolt! To co księżnej najbardziej nie przystoi, to oznaki zmęczenia. Na nagraniu z wypowiedzią Kate rzuca się w oczy jej zmęczona, trochę napuchnięta twarz, podkrążone oczy, zmarszczki?

Szok i skandal, na księżną Kate również działa grawitacja! Czy Księżna nie dosypia, nie dojada, a może umartwia się i szlocha po nocach, wszak mąż następca tronu ostatnio został przyłapany na tańcach w dyskotece?

 

Zobowiązania

Sekretem księżnej są obwiązki. Wobec Korony, podwładnych, tradycji i rodziny. A także ogromna presja. Po prostu. Ona musi chadzać, bywać, wyglądać, i mimo zmęczenia fantastycznie się czuć. Czy od nas, jako kobiet (zwykłych śmiertelniczek, Kate to przecież księżniczka) też się takich rzeczy nie wymaga? Całe szczęście, że żadna z nas nie ma jeszcze zobowiązań wobec ojczyzny. Dlatego bądźmy wyrozumiałe dla Kate, i jako matce, kobiecie, pozwólmy jej ponarzekać.

Ona swoim narzekaniem mówi w naszym imieniu.

 

 

0 likes Ta Która Wie # , , , , , , , , , , , ,
Podziel się: / / /
  • Z księżną nie zamieniłbym się miejscami, ale z księciem… 😉 Czemu nie 😉

    Żartuję.

    W żadnym wypadku nie chciałbym być na takim świeczniku przez 24h i pod takim ostrzałem mediów.

  • Trudny temat. Życie celebryty ma wiele plusów i minusów. A co dopiero życie księżnej. Wszystko, co opisałaś to prawda,ale myślę, że mnóstwo innych rzeczy godnie jej to rekompensuje.

    • Hmmm no właśnie zastanawiam się czy jest wstanie coś jej zrekompensować bycie maskotką w ramach rodziny królewskiej

      • Marta Rusek-Cabaj

        Nie musisz się martwić o zaplecze finansowe, swoją przyszłość… Pod względem materialnym ma wszystko zapewnione – chociaż tyle… Jasne, że rzeczy nie przesądzają o naszym szczęściu i w zasadzie większość z nich jest zbędna, ale jednak brak konieczności martwienia się o ubrania, jedzenie, dach nad głową… Zastanawiać, czy jakość, czy cena, oszczędzanie itp… Dla wielu z nas to codzienne bolączki, które ich ominą.

        • Na tę chwilę nie musi się martwić, ale finansowanie rodziny królewskiej może się zmienić. Romanowowie pewnie też myśleli, że się nie muszą martwić o swój byt 😛

  • Marta Rusek-Cabaj

    Zgadzam się!
    Najłatwiej jest sobie przed telewizorem czy ekranem komputera albo trzymając gazetę w rękach gdybać, oceniać, wydawać sądy. Wygodnie.
    A Kate to normalna kobieta, tylko na świeczniku. Współczuję jej trochę…

  • Niesamowita ciąży na niej presja, ale i pokładane w niej nadzieje. Jest i tak bardzo silną kobietą!

  • Sama prawda 🙂
    Nie miałam nigdy zacięcia, aby zazdrościć, ale jak przeczytałam to wszystko to zaczynam współczuć

  • Życie na widoku publicznym musi być dramatycznie ciężkie. I bardzo trudno pod wpływem ciągłej presji nie zapomnieć, o co tak naprawdę w nim chodzi. Bo na pewno nie o spełnianie oczekiwań ogółu, a tak mogłoby się wydawać. Wszystkie historie królewskie wydają mi się smutnymi historiami. Przynajmniej współczesne.

  • Sama prawda. My codziennie wybieramy między spacerem z dzieckiem a prasowaniem, między zabawą na macie a gotowaniem obiadu. Ona zamiast spaceru ma unikanie paparazzi, zamiast prasowania zbliżenie na każdą kieckę we wszystkich gazetach, zamiast zabawy na macie sesję zdjęciową z dziećmi, a zamiast gotowania obiadu posiłek przygotowany przez kuchnię, na którego formę nie ma wpływu. W dodatku mieszka z teściową w jednym domu 😛

    A przy tym jej dzieci pewnie tak samo nie śpią w nocy jak każde inne, a wszystkie ciotki też mają dobre rady, co powinna, co musi i jak ma wychowywać przyszłych następców tronu.

    • Co tam teściowa. Raz na czas widuje babkę męża, a ta do serdecznych nie należy

  • Pokazałas pod jaką presją ona żyje. Masakra. A z drugiej strony podziwiam 🙂

  • Anna Mierzyńska

    Na co dzień pracuję z osobami publicznymi (nie z książęcą parą oczywiście 😉 ), wielokrotnie widziałam wiec na własne oczy, jak ciężko jest sprostać oczekiwaniom, by zawsze wyglądać świetnie, zrealizować plan wszystkich spotkań i wizyt, nie popełnić gafy, nie pomylić się itd. To szalenie wymagające życie. Mogę sobie wyobrazić bycie osobą publiczną przez kilka lat – ale nigdy: przez całe życie. Księżna musi być naprawdę silną kobietą.

  • Ewa

    Myślę, że są osoby, które mimo to by się chętnie zamieniły, bo lubią życie w blasku fleshy. I nie ma w tym nic złego, po prostu są osoby do tego stworzone i są osoby, które tego nie czują. Ja też bym się nie zamieniła bo nie umiem przyjmować krytyki i bardzo wszystko przeżywam. Jednak myślę, że księżna Kate podjęła tą decyzję świadomie 🙂

  • Ma klasę i wie (lub sztab jej ludzi wie) jak to wyeksponować. Wszystko z pewnością idealnie zaplanowane – tak po prostu ma być. Każda z nas chce być czasem po prostu mamą i żoną, nawet jak na co dzień jesteśmy np. biznesłoman, lekarką, czy radną.

  • Dziękuję. Ja też wolę mój dywan i wygodne outfity

  • wydaje mi się, że większość znanych osób ma niestety podobny problem, choć może nie na taką skalę. koszmar jednym słowem….

  • Ciężkie to musi być życie tak ciągle w gotowości. Zawsze zadbana, uśmiechnięta i wesoła, nie okazując swoich słabości. To wymaga ogromnej siły!

  • Angelika Ziętek

    Trudno powiedzieć. Myślę, że wiele osób by się chętnie zmieniło z Księżna. Faktycznie bycie osoba publiczna 24 h na dibre nie jest łatwe. Ja może bym się zamieniła, ale na pewno nie na całe życie.

Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

Tadzinku, czy ja cię mogę zjeść?
.
.
.
.
.
.
- Am ahym! - wyraził zgodę Tadeusz, i ta wypowiedź kwalifikuje się jako jego drugie zdanie w życiu.

Bo pierwsze to było: sio tam! - i to jest szalenie ważne zdanie, bo za jego pomocą można przegonić kota z terytorium matka, o które to ziemie nieustająco się rywalizuje z domową zwierzyną. Można też nadać kierunek rodzinnej wyprawie.

I ja właśnie próbuję przegonić dzieciarnię za drzwi wołając: sio tam dzieci, sio!
... See MoreSee Less

View on Facebook

Ten wpis powstał na zamówienie tych, którym zamarzyło się ruszyć śladem naszych rowerowych przepraw. Mapy oraz wskazówki opracował Ojciec Smoków. To jego wpisowy debiut, zatem domaga się aplauzu. 👏👏👏

5razones.pl/rowerem-sladami-zubra/
... See MoreSee Less

View on Facebook