Czerwiec 8, 2016 at 8:21 pm

Sześciopak puszysty

Sześciopak puszysty

Niesprawiedliwością to jest niemożebną, że rosnąć tak same z siebie rośniemy przez te dziewięć miesięcy, a potem gdy balast w postaci okupanta z siebie zrzucimy, to nijak same z siebie schuść nie potrafimy.

Kto to wymyślił?

Ten kto mnie zna, i w drodze mej ciążowej towarzyszył mi dziarsko, ten wie, że dogadzać w tej podróży, to ja sobie potrafiłam. A to lody kabanosami przegryzałam, a to znowu puszystość swą podbijałam kolejną paczuszką żelków. Ale przecież ja tego wszystkiego dla wyłącznej przyjemności swojej nie pożerałam. Dziecku dogadzałam (tak skutecznie że się rozkosznie zasiedział, i o wychodzeniu do świata zapomniał), a któż by śmiał dziecku odmówić?

I teraz pod pierzynką puszystą swą zapomnianego sześciopaka poszukuję. On gdzieś tam jest. Pamiętam go. Czule go wabię i nawołuję. Wszak lato u bram. Zaraz ktoś ogłosi bikini sezon, a ja nie gotowa. Wciąż zaokrąglona. Praw swych do ciała jędrnego i smukłego będę musiała dochodzić na drodze jakichś żmudnych ćwiczeń lub kulinarnych wyrzeczeń. A ja przecież wciąż jem dla trojga.

Chyba, że szczęście dopisze i moja ulubiona laktacyjna dieta zadziała. O treningi wyczynowe, to ja się nie martwię. Już dwa sezony #BabyFatKiller wyzwań za mną. Teraz ciorać i chłostać mnie będzie aż dwóch trenerów. Już oni wypędzą z czeluści mięciutkich ten mój zaniedbany sześciopak.

 

0 likes U Eleganckich # , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones

4 hours ago

5razones

Po Waszych reakcjach na widok zdjęć jedzenia zaczęłam się zastanawiać, czy nie zmienić kategorii blogowej z parentingu na kulinaria czy coś. ;)

Bo jak tylko pojawia się jakieś żarcie, to zaraz: rzuć przepisem!

No to rzucam.
Buraczkowe brownie - na zdrowie!

💜🍫💜🍫💜🍫

5razones.pl/buraczkowe-brownie/
... See MoreSee Less

View on Facebook

16 hours ago

5razones

A jak to robicie, że Wasze dzieci chętnie chodzą do lasu? - pytacie. 🌲🍃🌿🍀🌳
A ja odpowiadam, że no właśnie nie zawsze chcą, a jeśli już to wcale nie zawsze super entuzjastycznie.

Czasami są takie dni, kiedy Franek obwieszcza nam: Chcę soboty w piżamie! (i to jest dla nas ok, bo któż by nie chciał czasami takiej soboty, ba całego weekendu). Czasami uda się chłopaków z domu wyciągnąc, ale zanim jeszcze dobrze wejdą w las, to już domagają się powrotu. Tak np. było w trakcie naszego sobotniego marszu po #PuszczaNiepolomicka, kiedy to zrobiliśmy może 2km z tego 1km biegnąc za Frankiem do samochodu (no taki paradoks dziecięcych stóp, że zmęczone żeby chodzić, ale całkiem żwawe do biegania). Bywa i tak jak wczoraj, że zanim zgodzą się ruszyć o choć kilka kroków, to najpierw JEŚĆ! poprosimy o to ciasto czekoladowe! (do waszej wiadomości także z burakiem, to mój popisowy transfer buraka do ciasta 💜🍫), i na takim paliwie mogą gnać dalej.

Także bywa różnie. Ale okazja leśna czyni #lesnedzieci. Dlatego to co możemy z całą pewnością polecić to częstą ekspozycję na #las
... See MoreSee Less

View on Facebook

1 day ago

5razones

U mnie i yoga
I cake.
No i trochę lasu też.

A Wam jak było w ten drugi długi listopadowy weekend?

Rosie Made A Thing
... See MoreSee Less

View on Facebook