Październik 8, 2015 at 8:54 pm

Tatuś Świnka nam nie straszny

Tatuś Świnka nam nie straszny

Ostrzegała babcia. Jak jeszcze Franisław siedział w macicznych okopach, powtarzała, że Smok ma do brzucha mówić, do syna prawić i opowiadać, bo jak on swych opowieści snuć nie będzie, to z Fra baba wyrośnie.

Ostrzegał sąsiad z domku obok na wakacjach. Bo chłopaków trzeba szorstko traktować, nie mogą się mazgaić, twardą ręką ich trzymać. Na dowód swych wychowawczych metod syna swego bez czułości traktował: Co mi się tu rozklejasz? Płakanie jest dla bab, a nie dla prawdziwych facetów.

Ostrzegała koleżanka. Dokładnie przed oglądaniem Świnki Peppy i poczynań jej niewydarzonego i pierdołowatego tatusia. Zobaczyłam kilka odcinków i faktycznie, Tatuś Świnka mistrzem organizacji i męstwa to nie jest. Problemy ma z powieszeniem obrazka, przybicie gwoździa w ścianę powoduje budowlaną katastrofę (tak na marginesie to Mama Świnka z młotkiem radzi sobie wybornie), zamiast wysiłku fizycznego woli oddać się rozkosznemu leniuchowaniu z pilotem i smyraniem się po swoim pękatym brzuszku. Nawet córka jego rodzona, nie ma o nim pochlebnych opinii, co i rusz słychać takie o to komplementy: niedobry tatuś, nieładny tatuś.

Syn to jest wyzwanie. Żeby tylko baba z niego nie wyrosła. Wiedziałam o tym, już wtedy jak kokosił się w moich trzewiach. Żeby tylko się nie mazgaił. A teraz każdego dnia uświadamiam sobie, że przed chłopakami świat ma moc prób sił i sprawdzianów, oraz ról i oczekiwań do spełnienia. Żeby tylko nie był pierdołą i mięczakiem, ale jednak nosił w sobie znamiona empatii i wrażliwości.

Na swoje i Fra szczęście mamy przy sobie Tatusia, który od twardej i zamaszystej ojcowskiej łapy, woli bardziej troskliwe metody, a i robota męska, na profesjonalnym poziomie, nie jest mu obca.

Mówił do niego, jak był jeszcze puszkiem-okruszkiem w brzuchu. Przemawia do niego i teraz. Snuje opowieści o świecie, odpowiada na pytania, tłumaczy, prawi, rzecze, baje do ucha na dobranoc szepcze.

Ma w sobie i dla Fra akceptację na płacz i żal. Wie, kiedy żałość wymaga interwencji i przytulenia, i w dzień i w noc noszenia. Rozumie, że czasami musi stanąć obok, i po prostu tylko być, gdyby ta rozpacz jednak potrzebowała wsparcia.

Uczestniczy w pierwszych próbach dekonstrukcji, i cierpliwie znosi oraz zbiera wszystkie oznaki rozbojów i dziecinnego chultajstwa. Pomaga budować, konstruować, tworzyć. Pokazuje i odkrywa świat młotków, wiertarek, siekier i innego męskiego szpejstwa. Uczy, że facet nie jest tylko beneficjentem usług domowych swojej partnerki, żony. Ale sam zakasuje rękawy i zmywa, gotuje, jeździ na szmacie, do domu wraca z siatami.

Robi to, co każdy ojciec, rodzic powinien. Pokazuje ogrom i wspaniałość świata, zaprasza do swoich pasji i małych, codziennych przygód. I co najważniejsze: zawsze jest, tak uważnie jest, i nie przeszkadza.

Zapytacie, gdzie w tym wszystkim czai się mamusia? Ano wszędzie, ale z myślą (mimo tego, że pokusa jest), żeby panom, no właśnie nie przeszkadzać. I z tęsknotą, że kiedyś, no właśnie kiedyś, tego najmilejszego, synka najukochańszego będzie trzeba światu wydać.

0 likes Ta Która Wie , U Eleganckich # , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones

23 hours ago

5razones

Najdziwniejsza przekąska o jaką poprosiło Wasze dziecko to....?
.
.
.
.
.
.
.
.
... bo Tadeusz właśnie zgarnął mi z talerza dwa plasterki cebuli, i powiedział: pyśne!

#teamcebula
... See MoreSee Less

View on Facebook

2 days ago

5razones

Czy Wasze dzieci w sezonie letnim też są napędzane, a właściwie nadziewane owocami? :)

Zaczynamy poranki owsianką z truskawkami i/lub borówkami.

Na drugie śniadanie do przedszkola Franio najczęściej życzy sobie kanapkę z truskawkami. I kubeczek owoców (tu mix truskawkowo-malinowo-czereśniowy).

Na obiad Tadzinek pożera mix talerz owoców.

A na podwieczorek i kolację domagają się koktajli. Albo pierogów. (no właśnie jutro będą grane)

No pycha!!! Lato trwaj sobie pysznie! 🍓🍒🍓🍒🍓🍒🍓🍒🍓🍒🍓

www.instagram.com/p/BkSrp7TFMjt/?taken-by=5razones_by_pau_elegancka
... See MoreSee Less

View on Facebook