U Eleganckich

Tylko nie przegap

29 lutego 2016

Jesteśmy w wielkim oczekiwaniu. W wypatrywaniu i nasłuchiwaniu. W wymyślaniu i zastanawianiu się. W ekscytacji, ale i takim zawieszeniu.

Ja w szale wicia, bo instynkt w końcu się o mnie upomniał. Wybebeszam szafy, robię miejsca, piorę, wieszam, składam, układam, przekładam, i na nowe je zapełniam. Robię listy brakujących rzeczy wyprawkowych. Przeczesuję internety w poszukiwaniu tych najidealniejszych. Planuję i przestawiam poduszki, komody, łóżka.

I sama siebie w tym wszystkim proszę i upominam o jedno: tylko nie przegap.

Nie przegap tych wszystkich dni między dziś a tym czego się boisz albo nie możesz doczekać.

Regina Brett

Tylko nie przegap.

Poranków tylko dla nas i tej krzątaniny, z której znienacka wpadamy w południe. Pożerania migdałów i robienia do siebie głupich min. Zabawy w safari, gdzie ja jeżdżę na słoniu, przechadzam się pod palmami, a on jest najgroźniejszym z lwów. Pakowania się do wyjścia, na spacery i tych jego prób zakładania czapki i szalika. Pierwszych spotkań w gronie przedszkolaków, gdy jeszcze mój, ale już pędzie na samodzielne eksploracje. Szaleństw na dywanie lub w poduchach. Pierdziochów w brzuch, i rozmów z nim, głaskania, całowania i oklepywania (tak chyba już tworzy się ta braterska więź). Czekania na tatę. Latania samolotem lub helikopterem. Tańczenia do Peg plus Cat. Układania się na drzemki pod smoczą narzutą. Rwania ziół na strzępki do sałatki na obiad. Nawoływania lisa Rabusia. Biwaków i popasów w naszym szałasie. Rozmów, paktów i nieustających negocjacji. Kąpieli wieczornych z zalaną łazienką. Czytania wciąż i od nowa: Gdzie się podziały moje daktyle… czyżby je zjadły straszne goryle? Zasypiania i przez sen szeptania: mama, tata, fruuu.

Kiedyś biegałam za nim z aparatem lub telefonem, łapałam chwile, momenty, uśmiechy, grymasy. Dziś siedzę i patrzę. Czasami podpatruję i nasłuchuję, jak opowiada historie, inscenizuje obiadki i własne przygody. W locie przechwytuję i porywam go na tulenie, i całego obwąchuję: szyję, nosek, włosy, brzuszek, rączki i stopy. I tak potrzebuję się napatrzeć, nasłuchać, nawąchać, nadotykać, nagłaskać.

I niczego nie przegapić.

Możesz polubić też