Wrzesień 13, 2013 at 1:17 pm

Urodzę laptopa

Urodzę laptopa

Nagabywana już od paru lat, namawiana. Przez lata nagabywania i namawiania pouczana o tym jak się odżywiać, żeby zasiać, posiać (panowie koniecznie śledzie, panie też śledzie). Pilnie i bacznie obserwowana, każde przytycie lub schudnięcie, było komentowane, że to na pewno już!

I stało się! A wraz ze staniem się, wieść się rozeszła, wieść w rodzinę gruchnęła. I dotarła do tej, która pressing i proceder nagabywania, namawiania usilnie na mnie stosowała.

Stawiliśmy się przed jej obliczem razem ze Smokowatym, i zaczęło się.

Eszewerie, bumbalerie, hokus pokus, bim sala bim…
– Co robisz babciu?
Zaklinam twój brzuch, żebyś urodziła bliźniaki.
– Na co mi bliźniaki?
No jak to na co? Będziesz mieć dwójkę dzieci za jednym zamachem.
– Ale to trzeba jakoś donosić, a potem urodzić.
A ty już wiesz, co urodzisz?
– Nie.
Życzę ci żeby to był chłopak. Ale nie.., chłopaka zarezerwował sobie Tom. Obiecał mi, że jako pierwszy z wnuków sprawi mi prawnuka. Wszystkich zaczarował, żeby nikt przed nim nie miał chłopaka.
– Mnie nikt nie czarował…
No, ale ci mówię, chłopaków szybko się rodzi. Ja swoich sześciu bez problemu urodziłam. Dziewczyny się pierońsko rodzi. Przy Gośce, to o mało co, obydwie żeśmy nie zeszły.
– Ale się udało…?
Co się miało nie udać?! No, ale jak się czujesz? Dobrze sypiasz?
– Dobrze.
To dobrze, to znaczy, że dziecko jest zdrowe. Masz na coś smaka?
– Nie mam.
– Jak to nie masz?
– No nie mam.
Musisz mieć. Nie masz ochoty na ogórka?
– Nie mam.
– To może na jabłko?
– Na jabłko mam. Dziękuję.
A wiesz ja to już jak cię ostatnio widziałam, to już wiedziałam… Ja zawsze wiem, nigdy się nie mylę.
– A po czym poznajesz?
No po oczach, oczy się robią wtedy mętne.
– Ale ostatnio nie patrzyłaś mi na oczy, tylko na brzuch.
Co ty tam wiesz, patrzyłam Ci na oczy.
– Niech ci będzie.
– Ale tych prześwietleń, to nie daj sobie za wiele zrobić. Szkodliwe są. Ja tylko raz sobie dałam zrobić. Jak Kazka miałam rodzić, bo był tak duży, że nie wiedzieli, czy to czasami nie są bliźniaki. I zrobili mi rentgena.
– Babciu teraz się robi USG.
Ty to w ogóle uważaj na siebie. Nie skacz, nie huśtaj się, bo wyhuśtasz dziecko. Nie patrz na kulawych, upośledzonych, niepełnosprawnych, bo takie dziecko urodzisz. Nie patrz w ogień. Ty się w ogóle na nic i na nikogo nie zapatruj. Pamiętasz ciocię Halinkę, córkę siostry dziadka?
– Pamiętam.
To siostra dziadka, jak była w ciąży, zapatrzyła się na kobietę, która miała plamę na policzku, zapatrzyła się, dotknęła mocno palcem swojego policzka. I co?
– …
I ciocia Halinka urodziła się z plamą na policzku dokładnie w tym miejscu.

 

Spoglądam na Smokowatego, który już pod nosem sapie. Wstajemy, żegnamy się, wychodzimy.

No nic to kochana, urodzisz laptopa. Całe boże dnie wpatrujesz się w laptopa. Jak będzie to jakiś dobry model, to sprzedamy na allegro.

0 likes Ta Która Wie , U Eleganckich # , , , , , , , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones

Unable to display Facebook posts.
Show error

Error: Error validating application. Application has been deleted.
Type: OAuthException
Code: 190
Please refer to our Error Message Reference.