Styczeń 7, 2013 at 7:17 pm

W kuchni utytłani

Na tenże początek naszych kuchennych przygód, chciałam wyjaśnić to moje, nasze w kuchnię wkręcenie się albo przez kuchnię utytłanie. Kuchnia – jak sięgam pamięcią – od zawsze kojarzyła mi się, i tak teraz w trakcie pisania wizualizuje mi się – jako miejsce rozgardiaszowych kulinarnych poczynań. Gdzie w oparach z piekarnika, w opruszeniu mąkowym, cukrowym, w aromatach ziół, przy stosie różnych mis, miseczek, garów, rondelków, wałków, chochel, ubijaczek, stolnic utytłanych i usmarowanych masłem, śmietaną, olejem kreuje się dania, potrawy, obiady, śniadania, podwieczorki. Kreuje się na tzw. oko. Bez wymyślnych przepisów. Gotuje się prosto. Tu się coś doda, posmakuje, tam coś się praśnie i trzaśnie, zamiesza. Tu zaś się coś pouwija w ukropie. Pomiesza, pomieli, przedzieli. Tu się wsadzi palec, i z mlaskiem rozmruczanym obliże. Tam wsadzi nos, i poniucha.

Tak gotowała moja babcia Janina. Całą sobą, żeby nie powiedzieć całą kuchnią. Tak przy niej uczyłam gotować się ja. Nie umiem inaczej. Kuchnia to poligon, tu może, a nawet musi polać się krew. Tu trza się solidnie uciorać. Ubabrać.

Z babcią pichciłam na całego w ferie i wakacje. Ja i moje dość liczne kuzynostwo. Wakacyjny czas spędzaliśmy u niej, niczym na jakiejś kolonii, i w kuchni były niemal rozpisane dyżury. Z babcią lepiliśmy pierogi z jagodami, gotowaliśmy pomidorową, piekliśmy ciasta drożdżowe i kruche z truskawkami, smażyliśmy stosy naleśników.

Babcia nie przekazała nam żadnego konkretnego przepisu. Żadnej tajemnej rodzinnej mikstury, podawanej dalej z pokolenia na pokolenie. Nauczyła nas paru kulinarnych trików, czy też zasad, które powodują, że najprostszych przepisów nie da się zbabrać, i które ja ( nie wiem jak moje kuzynostwo) stosuję po dziś dzień przy kucharzeniu. I tak np. wiem, że przy gotowaniu kalafiora należy go posłodzić, wtedy nie będzie gorzki; przy wyrabianiu kruchego ciasta, żółtko dodawane do mąki należy odrobinę posolić, wtedy całe ciasto będzie ładnie żółciutkie; żeby poznaćkiedy kruche  ciasto jest gotowe, należy przekroić je na pół, jeśli w cieście widoczne są pęcherzyki powietrza, to znak że można wrzucać je w brytfannę i piec; odrobinę soli należy też dodać do białek zanim zacznie się je ubijać na puszystą masę i tak dalej, i tak dalej.

Z tymi wskazówkami od babci całkiem sprawnie wyczyniam sobie w kuchni. Akompaniuje mi mój Smok. Często improwizujemy. Przepisy służą nam jako inspiracja. Z naszych podróży przywozimy lokalne książki kucharskiej oraz wspomnienia dań, które później próbujemy odtworzyć w naszej kuchni, zawsze dodając coś od siebie. Gotowanie to przygoda. W niej nie może być sterylnie. W niej trzeba się utytłać.

0 likes U Eleganckich , W kuchni utytłani # , , , , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones

Unable to display Facebook posts.
Show error

Error: (#4) Application request limit reached
Type: OAuthException
Code: 4
Please refer to our Error Message Reference.