5razones.pl

Październik 19, 2017 at 9:54 pm

Zabawa w potwora. Historia o tym, jak mój syn dostał lekcję NIE.

Zabawa w potwora. Historia o tym, jak mój syn dostał lekcję NIE.

Mamo, a ja nie chcę, żeby dziewczynka się tu teraz wspinała… – oznajmił Fra palcem celując palcem w dziewczynkę, na oko oceniając jego rówieśniczkę. A ja potrafię i chcę się wspinać! – odkrzyknęła niczym nie zrażona dziewczynka. I jak powiedziała, tak zrobiła i zaczęła wspinaczkę za moim synem. Zajęta Tadziem obserwowałam z pewnej odległości, jak ścigają się w wspinaniu, potem zeskakiwaniu z drabinek, bieganiu i chowaniu za drzewami.
Uspokojona widząc ich dobrą zabawę na moment straciłam ich z oczu, ale po jakiejś chwili dobiegł mnie znajomy ryk w wykonaniu Franciszka, a potem stanowcze: Jesteś niemiły chłopczyku. Nie będę się z tobą bawić.

Zanim zdążyłam zareagować, usłyszałam zza pleców głos ojca dziewczynki: Ojejku Zuziu, chłopczyk się z tobą droczy. Kto się czubi, ten się lubi – jeszcze dorzucił. Nie chcę się z nim bawić tato – krzyknęła i stanowczo tupnęła nogą.
No co ty Zuzia, nie bądź niegrzeczna i idź pobawić się z chłopczykiem – namawiał i nalegał.

To prawda, Franek był dla dziewczynki niemiły. Wpadł na pomysł, żeby udawać gorgona czy innego tyranozaura, a w jego wykonaniu oznacza to ryczenie i warczenie, jak tylko gorgony i t-rexy najlepiej potrafią. W swojej roli drapieżnika był bardzo przekonywający, bo dziewczynka była wyraźnie wystraszona, ale nie na tyle, żeby raz jeszcze nie powiedzieć: To nie jest miłe, nie podoba mi się to.

Teraz kiedy publicznie w social media, ale także w rozmowach prywatnych wyznajemy sobie to, co niektóre z nas (i niektórzy również, #jateż, i ty też, ona też i on też) skrywały przez lata, myśląc, że może tylko nas spotkało coś niedobrego, wstydliwego, upokarzającego, brudnego…, padają również pytanie, gdzie i kiedy TO się zaczyna? Kiedy ofiara staje się ofiarą molestowania, a kiedy oprawca staje się prześladowcą, agresorem, drapieżnikiem łamiącym, czy też nawet druzgoczącym czyjąś granicę słowem czy też uczynkiem?

To zaczyna się właśnie w takim momencie, kiedy dziewczynka mówi do chłopca: jesteś niemiły, nie chcę. I kiedy zamiast wsparcia słyszy od bliskich: oj tam oj tam, przecież nic się nie stało. Kiedy ona nie dostaje wyraźnych sygnałów, że ma prawo się nie zgadzać, że ma prawo nie chcieć, że to nie jej wina, i co najważniejsze ma prawo to powiedzieć, wyraźne i stanowczo broniąc swoich granic. Kiedy dowiaduje się, że lepiej nie mówić nie i nie zgadzam się, bo to niegrzeczne, niestosowne, bo dziewczynki tak się nie zachowują.

To zaczyna się wtedy, kiedy chłopiec słyszy: jesteś niemiły, to mi się nie podoba, nie, nie chcę, a mimo tego, chce – czasami bywa że jeszcze bardzo nieświadomie – forsować swoją zabawę. I nikt go nie powstrzymuje, a w zamian dostaje usprawiedliwienia dla swojego zachowania, że chłopcy już tacy są, że nic się nie dzieje, to tylko zabawa.

To była tylko zabawa. Ja jestem miły mamo! – rozżalił się Fra. Wiem synku, ale zachowałeś się w niemiły sposób dla dziewczynki. Widzisz wystraszyła się ciebie. Ale ja chciałem, żeby bawiła się ze mną w dinozaury, że ja będę gorgonem a ona, np. tarchią. A może dziewczynka nie chciała bawić się w dinozaury? Może ta zabawaw potwora jej się nie spodobała?

To nie jest pierwsza rozmowa, jaką odbyłam z synem odnośnie wyznaczania swoich granic, i szanowania granic innych. Mimo tego, że pojęcie granicy, jest wciąż dla niego abstrakcyjne. Ale powtarzam przy każdej sytuacji, zwłaszcza tej wymagającej mojej interwencji, pomocy, że każde nie jest granicą. Nie zgadzam się i nie podoba mi się to, nie chcę – też jest granicą.
Jesteś niemiły – też jest granicą.

Wczoraj mój syn tylko udawał potwora. Pytanie kogo na swojej drodze w przyszłości spotka dziewczynka?
Wczoraj mój syn tylko udawał potwora. I ja bardzo bym chciała, żeby nigdy się nie zamienił w takiego prawdziwego.

 

 

 

A czy Ty rozmawiasz ze swoimi dziećmi i uczysz ich wyznaczania swoich granic? Jestem ciekawa Twojego zdania, dlatego proszę zostaw swój komentarz tutaj na blogu albo na moim profilu na Facebooku.

Jeśli tekst Ci się spodobał, i w jakiś sposób poruszył, to będzie mi bardzo miło, jak udostępnisz go dalej.

A jeśli chcesz być na bieżąco z nowymi wpisami na blogu to zapraszamy na naszą stronę na Facebooku oraz profil na Instagramie.

0 likes Ta Która Wie # , , , , , , ,
Podziel się: / / /
Szukaj na 5razones
O mnie
To ja Pau Elegancka Wszystko co chcecie o mnie wiedzieć, znajdziecie tu. W każdym poście. Przeczytacie w każdym zdaniu i pomiędzy zdaniami. Rozpoznacie na granicy kropki kończącej jedną myśl, a akapitem rozpoczynającym następną. Zdjęcia, rysunki, szkice to pocztówki z naszej codzienności. Łapcie!

8 hours ago

5razones

Będąc w ciąży z Tadziem, a wciąż karmiąc Frania napisałam kiedyś tekst o piersiach, normach i długim karmieniu piersią (bo my wtedy karmiliśmy się już 2 lata).

To fragment tego tekstu:

"Świat i niektórzy ludzie będą się dziwować także, czy będzie pamiętał fakt trzymania piersi matki w buzi? I co to wspomnienie z nim zrobi? Gdzie jest granica, do której to, czyli karmienie jest normalne, a kiedy już jest anomalią? Niektórzy będą wskazywać i wyznaczać normy estetyczne, w ramach których czynność karmienia kilkulatka jest już czynnością niesmaczną, nieładną, brzydką, no zwyczajnie nieestetyczną. Inni będą doszukiwać się pewnych podtekstów seksualnych, wszak wiadomo w dzisiejszych czasach naszej nowoczesnej zachodniej kultury pierś jest przede wszystkim obiektem seksualnym i do kuszenia stworzonym (w tym wypadku proszę bardzo, może się negliżować). Jeszcze inni, powołując się na naukowców zza Oceanu z doktoratami z neurobiologii, psychiatrii i psychologii będą udowadniać, że długie karmienie piersią może rzutować (zwłaszcza u chłopców) w życiu dorosłym na pożycie seksualne. Tyleż szkód i krzywd, no tyleż wypaczeń, zaburzeń niezdrowych i destrukcyjnych może spowodować to przedłużające się i długodystansowe karmienie piersią. I do tego jeszcze te przebłyski i wspomnienia cyckanej maminej piersi."

Dziś karmię Tadzia, też już prawie dwuletniego, i na prawdę ostatnią rzeczą, jaką się martwię, jest to czy moi synowie będą pamiętać te nasze wspólne chwile.

Franiu zdaje się, że pamięta. Ale nie wiem, czy sam akt karmienia, czy po prostu naszą bliskość, tulenie. I dla niego bardzo naturalnym i normalnym jest to, że gdy jego brat młodszy płacze, to być może potrzebuje właśnie tej bliskości. Albo mojej i karmienia, albo bliskości i obecności brata. A ten brat wcale mu tego nie szczędzi.

Nie bójcie się bliskości.

5razones.pl/piersi-normy-i-dlugie-dystanse/

ps. To zdjęcie to przepiękna pamiątka z naszej domowj sesji, którą zrobiła nam niesamowita Marzena Rej-Brodowska Photolifestyle. Za niedługo pokażę Wam trochę więcej kadrów. <3
... See MoreSee Less

View on Facebook

1 day ago

5razones

W weekend niczym Was nie spamuje, bo tak sobie myślę, że to Wasz czas na Wasze sprawki, rodzinę, małe i wielkie przygody, więc co ja Was będę zaczepiać... 😎🏡🌹🍺🍓🚴‍♀️🚴‍♂️☕🍦

Ale jeśli naszła by Was ochota na sprawdzenie co tam u nas, to zapraszam na nasze konto na IG.

My kończymy słoneczny, prawie że wakacyjny weekend leżakowaniem w naszym ogródku.

www.instagram.com/p/Bh4KIkXF69C/
... See MoreSee Less

View on Facebook

4 days ago

5razones

Tak jeszcze nie karmiłam....

:D

#breastfeedingareaHow specatular is this mammal?

Breast feeding its young whilst in full flight!

The Grey-headed flying-foxe (Pteropus poliocephalus) is vitally important for native seed dispersal and gum tree pollination - in effect they serve like bees for many Australian forests. They feed on over 100 species of flowering trees and fleshy-fruited trees and liana, and many rely on them for their survival. In a single night, a flying fox can travel over 40 kilometres in a night, pollinating trees and spreading seeds as it goes. A single flying fox can disperse up to 60,000 seeds in one night.

Listed as #vulnerable, key threats include #habitat #destruction, camp disturbance, #heat stress, #entanglement in backyard netting and barbed wire, #electrocution on power lines, and climate change related impacts (and there are a few).

For more information on their plight and more photos, please go to: gimesy.com/melbournes-grey-headed-flying-foxes/

#flyingfox #fruitbat #mammal #flyingmammal #wildlife #greyheadedflyingfox #pollination ‪#nature #biodiveristy #breastfeeding #young #pup‬‪ #naturephotography #Australia #melbourne #yarrariver #kew Environment Victoria Australian Conservation Foundation Fly By Night Bat Clinic
... See MoreSee Less

View on Facebook